Reforma PIP w koszu. "Bolesne uderzenie w pozycję Lewicy"

Opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy został odrzucony przez rząd. - To jest drugi, sztandarowy projekt Lewicy obok związków partnerskich, który pada na naszych oczach. Tym razem pada za sprawą arbitralnej, dość nagle zgłoszonej decyzji premiera - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Piotr Pacewicz. 

2026-01-08, 15:00

Reforma PIP w koszu. "Bolesne uderzenie w pozycję Lewicy"
Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Foto: Rafał Guz/PAP

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Według premiera, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi
  • Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że w najbliższym czasie spotka się z Donaldem Tuskiem, by porozmawiać o reformie PIP
  • Zdaniem Pacewicza, odrzucenie projektu wzmacnia partię Razem oraz Adriana Zandberga, co jest "śmiertelnym niebezpieczeństwem" dla KO

Odrzucony przez rząd projekt resortu pracy dawał inspektorom pracy możliwość kwestionowania fikcyjnych umów B2B oraz zlecenia i przekształcania ich w umowy o pracę. Premier zapewnia, że rząd znajdzie lepsze sposoby ochrony pracowników. - Konsekwencje polityczne mogą być poważne, dlatego że to jest bardzo bolesne uderzenie w pozycję Lewicy w rządzie, ponieważ ucywilizowanie "śmieciówek" to był jeden z jej oczywistych postulatów - podkreślił gość Polskiego Radia. Pacewicz dodał, że osłabienie Lewicy ma bezpośredni wpływ na Koalicję Obywatelską. - Poparcie i względnie silna pozycja Lewicy jest absolutnie niezbędna dla KO oraz dla Tuska, żeby mogli oni myśleć o wygraniu wyborów i utrzymaniu władzy - ocenił.

Włodzimierz Czarzasty poinformował, że chce spotkać się z Donaldem Tuskiem, by kontynuować rozmowy dotyczące reformy Państwowej Inspekcji Pracy. - Marszałek Czarzasty na pewno będzie szedł w stronę koncyliacyjną. Jednocześnie będzie próbował perswadować premierowi, żeby z zasadniczych względów merytorycznych tej sprawy tak nie zamykać, ponieważ (...) jest to zapisane, jako kamień milowy i uzgodnione z Unią Europejską - wyjaśniał gość audycji.

Posłuchaj

Piotr Pacewicz o odrzuceniu reformy PIP (Temat Dnia) 17:13
+
Dodaj do playlisty

Zagrożenie dla interesu Polski

Publicysta zaznaczył również, że ta reforma jest konieczna, ponieważ zjawisko niesprawiedliwych praktyk wzrasta, co stanowi niebezpieczeństwo dla państwa. - Z jednej strony jest coraz więcej umów zleceń i innych form cywilnoprawnych zamiast umów o pracę, bo to jest korzystniejsze podatkowo i składkowo dla pracowników oraz pracodawców, a z drugiej strony rośnie liczba tak zwanych umów B2B, w których w ogóle nie ma pracownika i pracowniczki, tylko jest firma, przedsiębiorstwo czy spółka, często jednoosobowa, którą osoba zakłada i świadczy usługi swojemu, jednemu pracodawcy - wskazał.

Pacewicz odniósł się również do faktu, że są przypadki, w których pracownicy chcą być zatrudnieni na podstawie umowy B2B, co jego zdaniem wiąże się z ryzykiem. - Z perspektywy interesu społecznego, jest to bardzo niekorzystne dla państwa, ponieważ oznacza znaczące straty dla jego budżetu - tłumaczył, odnosząc się do kwestii niższych podatków, które są odprowadzone przez takich zatrudnionych. Publicysta zwrócił także uwagę na brak składek emerytalnych. - Wtedy państwo będzie musiało do niej dopłacić, żeby była minimalna. W związku z tym państwo nie dość, że straci na podatkach i składkach, to jeszcze potem będzie musiało dopłacać do emerytury - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej