Gra Trumpa wokoł Iranu. "Nie chodzi o promocję demokracji"

Setki osób, w tym dzieci mogły zginąć w Iranie, gdzie od wielu dni reżim tłumi protesty obywateli. USA nie wykluczają militarnej interwencji w Iranie. - To także byłoby uderzenie, z naszej perspektywy, w interesy rosyjskie, bo to są sojusznicy. Druga rzecz to jest oczywiście ochrona interesów swojego kluczowego sojusznika w regionie, czyli Izraela - powiedział w Polskim Radiu 24 Bartłomiej Kot, ekspert ds. międzynarodowych. 

2026-01-13, 11:00

Gra Trumpa wokoł Iranu. "Nie chodzi o promocję demokracji"
Prezydent USA Donald Trump. Foto: Nur Photo/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump rozważa zbrojną interwencję w Iranie, gdzie trwają protesty przeciwko reżimowi ajatollahów
  • Bartłomiej Kot ocenił, że taka operacja jest realna, ale nie będzie to na pewno inwazja lądowa
  • Ekspert uważa, że Iran jest obecnie osłabiony i nie ma sojuszników w regionie, co może być zachętą dla Trumpa, aby w końcu "kwestię Iranu realnie rozstrzygnąć "

W odpowiedzi na krwawe tłumienie protestów przez władze w Teheranie prezydent Donald Trump ogłosił 25 procentowe cła na wszystkie kraje handlujące z Iranem. - To jest typowy ruch dla Trumpa, czyli próba wymuszenia na Irańczykach jakiegoś rodzaju posłuszeństwa właśnie sankcjami ekonomicznymi - powiedział Bartłomiej Kot. 

Biały Dom nie wykluczył również użycia przez USA siły militarnej wobec Iranu. Prezydent Trump powiedział w niedzielę, że Stany Zjednoczone rozważają "bardzo mocne opcje" wobec Iranu, sugerując, że władze w Teheranie przekroczyły jego czerwoną linię zabijając setki protestujących.

Posłuchaj

Bartłomiej Kot, dyrektor biura Aspen Institute w Warszawie gościem Rocha kowalskiego (Temat dnia) 12:08
+
Dodaj do playlisty

Jaką opcję wybierze Trump?

- Jeżeli już dojdzie do jakiegokolwiek ataku, to nie będzie on na pewno miał charakteru inwazji lądowej - zauważył gość Polskiego Radia 24. Ekspert tłumaczył, że "Iran to nie jest Wenezuela". - To jest państwo, które ma bodajże 90 milionów mieszkańców. Siły zbrojne, które są grubo powyżej miliona osób i jeszcze milicje uzbrojone. To nie jest łatwa wojna, jeżeli chodzi o inwazję lądową. Ona byłaby dużo trudniejsza w moim odczuciu dla Amerykanów niż nawet inwazja w Iraku - ocenił Bartłomiej Kot. Dodał, że w grę wchodzi ewentualnie jedno duże uderzenie, jak w czasie ubiegłorocznego konfliktu Iranu z Izraelem lub szereg ataków z powietrza. - Celem byłyby obiekty infrastruktury krytycznej Iranu, koszary, pozostałe jeszcze elementy programu nuklearnego. I w taki sposób doprowadzenie do zachwiania się całego reżimu, praktycznie całego państwa irańskiego - stwierdził ekspert. Jak podkreślił, taka sytuacja byłaby jednak destrukcyjna dla całego regionu, a konflikt mógłby rozlać się na inne kraje.

"Okno pogodowe" w sprawie Iranu?

Bartłomiej Kot ocenił, że celem Donalda Trumpa na pewno nie jest promowanie demokracji w Iranie. - Uderzenie w Iran, to także byłoby uderzenie, z naszej perspektywy, w interesy rosyjskie, bo to są sojusznicy. Druga rzecz to jest oczywiście ochrona interesów swojego kluczowego sojusznika w regionie, czyli Izraela - stwierdził.

Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że USA mogą chcieć wykorzystać fakt, że obecnie Iran właściwie nie ma sojuszników w regionie. - A, jeżeli udało się Trumpowi rzeczywiście "wybić Irańczykom zęby" tym uderzeniem w trakcie wojny z Izraelem bombowcami B2, to może teraz jest rzeczywiście jedyny moment, takie okno pogodowe, kiedy można tę kwestię Iranu realnie rozstrzygnąć - przyznał. Wskazał, że "jest dość sporo jeszcze neokonserwatystów po stronie Partii Republikańskiej, którym się po prostu to marzy już od lat 70.". 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej