Atak USA na Iran jest nieuchronny? "Operacja typu szok i przerażenie"

Negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu mają w czwartek w Genewie przeprowadzić kolejną rundę negocjacji. Michał Bruszewski z portalu Defence24 uważa, że atak USA jest nieuchronny. - Przy tego rodzaju koncentracji sił byłoby dziwne, gdyby Donald Trump oświadczył, że manifestacja siły wystarczyła i wycofujemy się - stwierdził w Polskim Radiu 24.

2026-02-23, 11:00

Atak USA na Iran jest nieuchronny? "Operacja typu szok i przerażenie"
USA zgromadziły w regionie Bliskiego Wschodu potężne siły. Foto: Cover Images/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA negocjują z Iranem. Kolejna runda rozmów ma się odbyć w czwartek
  • Michał Bruszewski uważa, że tak duża koncentracja sił USA w regionie świadczy o tym, że do ataku na pewno dojdzie
  • Zdaniem eksperta USA mogą zdecydować się na operację typu "szok i przerażenie", która może doprowadzić do zmiany władzy w Iranie

Doradcy Donalda Trumpa przekazali, że prezydent USA nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, lecz skłania się ku przeprowadzeniu wstępnego uderzenia w najbliższych dniach. Jego celem byłoby pokazanie przywódcom Iranu, że muszą się zgodzić na rezygnację ze zdolności do wytworzenia broni jądrowej. Cele brane pod uwagę to siedziba Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, obiekty nuklearne i związane z programem rakiet balistycznych. Trump miał także powiedzieć doradcom, że jeśli te kroki nie przekonają Teheranu do spełnienia jego żądań, możliwe byłoby przeprowadzenie ataku militarnego za kilka miesięcy i obalenie najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego. Jednak nawet wśród członków amerykańskiej administracji są wątpliwości, czy cel ten da się osiągnąć wyłącznie za pomocą nalotów.

Posłuchaj

Michal Bruszewski z Defance24 gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 17:43
+
Dodaj do playlisty

"Izrael już prowadzi operację"

Michał Bruszewski uważa, że zbrojna interwencja USA w Iranie jest w zasadzie pewna, a pytania dotyczą już tylko skali i czasu ataku. - Przy tego rodzaju koncentracji sił byłoby dziwne, gdyby Donald Trump oświadczył, że manifestacja siły wystarczyła i wycofujemy się - powiedział. Ekspert dodał, że "trwają izraelskie bombardowania południa Libanu, w domyśle infrastruktury Hezbollahu". - Więc Amerykanie jeszcze nie zaczęli swojej operacji, a Izrael już ją prowadzi, już uderzył na kierunku libańskim - stwierdził.

Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że w Iranie pojawiły się rosyjskie samoloty transportowe. - Prawdopodobnie jeszcze mamy do czynienia z dowożeniem ostatnich systemów obrony przeciwlotniczej, ręcznych wyrzutni, które można nawet mniejszymi samolotami przerzucić do Iranu. Były też manewry w cieśninie Ormuz, jakaś próba manifestacji sił i deklaracja ze strony irańskiego reżimu, że wojsko jest w zasadzie zmobilizowane - tłumaczył.

Reżim Iranu upadnie?

W rozmowie odniósł się także do tego, co dzieje się wewnątrz Iranu. Jego zdaniem reżim ma powody do obaw. - Mamy protesty, wynikające nie tylko z sytuacji politycznej, czyli tego, że ten reżim jest okrutny wobec własnych obywateli, ale przede wszystkim z sytuacji ekonomicznej, a to jest o wiele większy kaliber dla oporu społecznego (...) Więc jeżeli przesilenie polityczne ma nastąpić, to wydaje się, że właśnie teraz - powiedział.

Michał Bruszewski uważa, że koncentracja sił USA w regionie jest tak ogromna, że potencjalny atak będzie operacją typu "szok i przerażenie". - Krótkotrwałe naloty chirurgiczne, punktowe, powodujące takie zniszczenie w infrastrukturze reżimu i w kadrach reżimu, że wyłoni się inna siła polityczna - ocenił. Jego zdaniem nie ma jednak gwarancji, że w Iranie dojdzie do takich zmian politycznych, które byłyby zgodne z oczekiwaniami USA. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej