USA kontra Iran. Technologia może przesądzić o przebiegu konfliktu
Po fiasku negocjacji w sprawie programu nuklearnego Teheranu USA zaatakowały Iran, a ten rozpoczął działania odwetowe. - Chociaż Iran to nie Wenezuela i jest dość dobrze uzbrojonym państwem, to jednak nie można go porównywać z USA pod względem technologii, systemów monitorowania, wykrywania, przechwytywania i zwalczania celów powietrznych - powiedział w Polskim Radiu 24 gen. Bogusław Pacek.
2026-02-28, 14:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Negocjacje między USA a Iranem w sprawie programu nuklearnego Teheranu nie przyniosły pokojowego rozwiązania
- Stany Zjednoczone zaatakowały Iran
- Siły irańskie rozpoczęły odwet - rakiety uderzyły m.in. w amerykańską bazę wojskową
Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły w sobotę nad ranem uderzenia na cele w Iranie. - Będziemy surowo zwalczać reżim terrorystyczny - oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu. Prezydent USA Donald Trump uzasadnił ofensywę zagrożeniem ze strony Teheranu. Iran rozpoczął odwet - rakiety uderzyły m.in. w amerykańską bazę wojskową w Bahrajnie.
Sytuację na antenie Polskie Radio 24 komentował gen. Bogusław Pacek, profesor i dyrektor Muzeum Wojska Polskiego. - Iran musi odpowiedzieć. I to jest odpowiedź kierowana przede wszystkim do własnego społeczeństwa, które nie zniosłoby bierności władz. To kwestia honoru i wizerunku państwa - ocenił generał.
Jak zaznaczył, choć Iran nie jest państwem słabym militarnie, jego potencjał nie jest porównywalny ze Stanami Zjednoczonymi. - Chociaż Iran to nie Wenezuela i jest dość dobrze uzbrojonym państwem, to jednak nie można go porównywać z USA pod względem technologii, systemów monitorowania, wykrywania, przechwytywania i zwalczania celów powietrznych - wskazał.
Posłuchaj
USA kontra Iran. Tylko działania z powietrza?
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 ewentualna dalsza odpowiedź Waszyngtonu może ograniczyć się do działań z powietrza, choć wcześniej w wielu tego typu działaniach na ziemię obcego państwa wchodzili żołnierze USA i ich sojusznicy. Tak było na przykład w Afganistanie. - Myślę, że tym razem operacja z powietrza będzie wystarczająca - powiedział. Gen. Pacek zwrócił również uwagę na szerszy kontekst międzynarodowy. - W regionie pojawiły się także siły chińskie, na przykład rozpoznawcze okręty wojenne. Natomiast działania USA to demonstracja siły, która będzie miała także wymiar odstraszający. Każdemu państwu, które chciałoby wspierać Iran, Amerykanie pokazują: "nie próbujcie" - podkreślił.
W jego ocenie państwa regionu nie są zainteresowane eskalacją konfliktu. - Kraje Bliskiego Wschodu nie są zainteresowane żadnym dżihadem ani wielką wojną. Z drugiej strony są za słabe, by ogłosić wielką wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym. W regionie nie ma dziś woli rozpętania takiego konfliktu - podsumował generał.
- Donald Tusk o ataku na Iran. "Nasi obywatele są bezpieczni"
- LOT nie poleci do Izraela. "Wszystkie rejsy odwołane"
- Gdzie jest Ali Chamenei? Irański urzędnik ujawnia
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz