Niemcy uwalniają rezerwy ropy naftowej. "W tej sytuacji to mądra decyzja"
Niemcy uwolniły jedną piątą rezerw ropy naftowej. - W tej sytuacji mądra decyzja - powiedział w Polskim Radiu 24 ekonomista Paweł Majtkowski, zaznaczył jednak, że w obecnej sytuacji może być niewystarczająca, by obniżyć ceny.
2026-03-12, 14:32
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował gwałtowny wzrost ceny ropy naftowej
- Iran zablokował ruch tankowców w cieśninie Ormuz, rafinerie w regionie ograniczyły produkcję
- Paweł Majtkowski w Polskim Radiu 24 chwalił Niemcy za decyzję o uwolnieniu rezerw paliwa
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Iran kontynuuje też ataki na tankowce w Zatoce Perskiej oraz utrzymuje blokadę cieśniny Ormuz, która jest głównym szlakiem eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego z Iraku, Kataru, Kuwejtu czy Arabii Saudyjskiej. W efekcie na światowych rynkach rosną ceny paliw. Baryłka ropy kosztuje bisko 100 dolarów. Minister gospodarki Niemiec Katherina Reiche poinformowała w środę, że Niemcy uwolnią część swoich rezerw ropy naftowej. Według dziennika "Handelsblatt" chodzi o jedną piątą rezerw kraju, czyli ok. 18 mln baryłek.
Posłuchaj
"Mądra decyzja Niemiec"
- W tej sytuacji mądra decyzja - ocenił ruch Niemiec Paweł Majtkowski. - Spodziewamy się, że wiele krajów na świecie i też G7 będzie uwalniało swoje rezerwy - dodał ekonomista. Zastrzegł jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzi i w cieśninie Ormuz to "silniejszy impuls". - Z jednej strony mamy informacje o kolejnych decyzjach o uwalnianiu rezerw, ale z drugiej strony mamy kolejne statki, które zostały tam zbombardowane - zauważył. - Widać, że w tym momencie uwolnienie tych rezerw nie wystarcza, żeby obniżać ceny ropy - podkreślił.
W podobnym tonie wypowiadają się analitycy biura maklerskiego mBanku. "Uwolnienie przez Międzynarodową Agencję Energetyczną 400 mln baryłek ropy z rezerw nie przyniosło większej zmiany; cena za baryłkę WTI ponownie wzrasta" - przekazali.
Kraje Międzynarodowej Agencji Energetycznej w środę jednogłośnie uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Celem tych działań jest obniżenie cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem. 400 mln baryłek to około jednej trzeciej rezerw rządowych posiadanych przez 32 kraje członkowskie MAE. Państwa MAE zobowiązane są do przechowywania zapasów ropy i produktów naftowych równych wielkości importu netto przez 90 dni - tak, aby rezerwa mogła być skierowana na rynek w przypadku nagłego załamania dostaw.
Polska przedstawiła harmonogram uwolnienia zapasów
Uwalniania rezerw ropy nie przewiduje na razie Polska. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w Sejmie, że dostawy oraz zapasy ropy i paliw naftowych w Polsce są w pełni zabezpieczone. Wskazał, że Polska przedstawiła harmonogram uwolnienia zapasów interwencyjnych ropy naftowej, ale "w najbliższym czasie tego nie planujemy". Motyka podkreślił, że obecnie poziom zapasów ropy naftowej w magazynach jest wyższy niż tuż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie.
- Wielka interwencja na rynku ropy. Takiej decyzji nie było od lat
- Co z sankcjami na rosyjską ropę? Mamy odpowiedź Białego Domu
- Paliwo drożeje, ale "uczciwie". UOKiK sprawdził ceny
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski