Pat w Trybunale Konstytucyjnym. "Thriller polityczno-nieprawny"
Prezes TK, pomimo wydanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zabezpieczenia, nadal nie dopuszcza do pracy sędziów, którzy złożyli swoje ślubowania w Sejmie, a nie w obecności prezydenta. - Niezależnie od dyskusji, czy ta alternatywna uroczystość miała znaczenie, czy nie, nie mam wątpliwości, że prezydent nie dopełnia swoich obowiązków, nie przyjmując tego ślubowania, a w konsekwencji Bogdan Święczkowski nie dopełnia swoich obowiązków, nie wpuszczając tych osób do Trybunału Konstytucyjnego i nie pozwalając im na wykonanie pracy - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego.
2026-05-08, 20:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Mimo decyzji ETPC nadal są sędziowie, którzy nie mogą wykonywać swoich obowiązków
- Zdaniem eksperta ofiarami tej sytuacji są również osoby, których sprawa bezpośrednio nie dotyczy
- Jak podkreślił Izdebski, politycy wykorzystują temat do ciągnącej się walki politycznej
W Trybunale Konstytucyjnym nadal nie wszyscy sędziowie są dopuszczani do spraw przez Bogdana Święczkowskiego. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał swoje stanowisko w tej sprawie i zobowiązał prezesa TK do umożliwienia zaprzysiężonym w Sejmie sędziom wykonywania ich pracy, która wynika z pełnionego przez nich stanowiska. - To jest niestety od dłuższego czasu thriller polityczno-nieprawny - przyznał gość Polskiego Radia 24.
Izdebski stwierdził, że Karol Nawrocki, który nie przyjął ślubowania od czwórki sędziów, nie dopełnia swoich obowiązków. - W konsekwencji Bogdan Święczkowski nie dopełnia swoich obowiązków, nie wpuszczając tych osób do Trybunału Konstytucyjnego i nie pozwalając im na wykonanie pracy - dodał. - To nie pierwszy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, czy w ogóle Trybunałów Międzynarodowych, ale też Sądu Sprawiedliwości, Praw Człowieka, jak również sądów powszechnych, który byłby zignorowany przez tych lub innych rządzących - zwrócił uwagę.
Posłuchaj
Na kim spoczywa odpowiedzialność?
Ekspert podkreślił, że w Polsce "od wielu lat dzieje się krzywda poczuciu praworządności", co ma jego zdaniem związek z podejściem reprezentowanym przez polityków. Ocenił też, że decyzja ETPC będzie najpewniej spoczywać na barkach osoby, która "dzierży klucze do Trybunału Konstytucyjnego". - Będzie spoczywać na biednym strażniku lub ewentualnie - jeżeli taki plan mają obecnie rządzący - na policji, która chciałaby to zrealizować. Ponoszą odpowiedzialność czy konieczność podjęcia bieżących i bezpośrednich decyzji osoby, które nie po to są przygotowywane i nie po to wykonują swoje obowiązki - wskazał.
Jednocześnie politycy mają starać się wykorzystać tę sprawę do budowania podziałów, zamiast zająć się rozwiązaniem problemu. - Możemy na to narzekać, ale nie jest to jednak temat silnie polaryzujący społeczeństwo (...). Nie poruszamy go przy niedzielnych stołach - zaznaczył gość audycji. - Oczywiście jest problem chyba najbardziej zajmujący obywateli, czyli to, co dzieje się w sądach powszechnych, dyskusji o neosędziach, to, że niektóre wyroki są z tego powodu uchylane i tak dalej, ale w dalszym ciągu jest to jednak kwestia abstrakcyjna. Nie jest taka w sensie ustrojowym, ponieważ dotyczy podstaw i fundamentów funkcjonowania państwa oraz kontroli nad politykami - jeżeli mówimy o Trybunale Konstytucyjnym, bo taka jest jego rola, ale jednocześnie nie jest to pole sporu społecznego, więc nadawałoby się to na działania depolaryzacyjne politycznie - podsumował.
- Wiech ocenia pomysł Nawrockiego. "Wypisujemy się z poważnej rozmowy"
- Kto chce polexitu? Najnowszy sondaż ws. wyjścia Polski z UE
- Nawrocki chce nowej konstytucji. Kwaśniewski: dziś nie widzę żadnej szansy
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Dominika Główka