Donald Trump spotkał się z Xi Jinpingiem. "Kontrolowana rywalizacja"

Spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem ponownie skierowało uwagę świata na relacje między dwoma największymi mocarstwami. - Ostatni rok prezydentury pokazuje Trumpa jako przywódcę nieprzewidywalnego. To oczywiście wpływa na relacje Stanów Zjednoczonych z sojusznikami. Tutaj przewagę ma strona chińska, która chce przedstawiać się jako odpowiedzialne mocarstwo - powiedział prof. Jakub Zajączkowski.

2026-05-14, 13:48

Donald Trump spotkał się z Xi Jinpingiem. "Kontrolowana rywalizacja"
Xi Jinping i Donald Trump. Foto: BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump przebywa z wizytą w Chinach
  • To pierwsza wizyta od 9 lat, która ma być nowym otwarciem w relacjach gospodarczych między państwami
  • Chiny zdają sobie sprawę, że w kontekście stabilności na rynku światowym kwestia Bliskiego Wschodu wpływa na bezpieczeństwo ekonomiczne - powiedział prof. Jakub Zajączkowski

Donald Trump przebywa w Chinach, gdzie spotkał się z prezydentem Xi Jinpingiem. Prof. Jakub Zajączkowski z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego podkreślił, że jego zdaniem stosunki tych dwóch państw to zarówno rywalizacja, jak i współpraca. - Użyłbym terminu "kontrolowana rywalizacja", która nie wymyka się spod kontroli obu liderów - powiedział.

- Połączyłbym te elementy: kwestie gospodarcze i geopolityczne, bo tego nie da się oddzielić. Oczywiście istnieje rywalizacja o przywództwo, ale są też współzależności gospodarcze między Chinami a Stanami Zjednoczonymi - mówił. Prof. Jakub Zajączkowski poruszył również kwestię tego, że Stanom Zjednoczonym zależy na dostępie do metali ziem rzadkich. - Zależy im także na tym, by Chiny importowały z Ameryki produkty rolne lub kupowały sprzęt lotniczy. Z drugiej strony Chiny zdają sobie sprawę, że w kontekście stabilności na rynku światowym kwestia Bliskiego Wschodu wpływa na bezpieczeństwo ekonomiczne - podkreślił.

Posłuchaj

Prof. Jakub Zajączkowski gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 15:32
+
Dodaj do playlisty

"Kwestia Bliskiego Wschodu nie będzie pierwszorzędna"

Ewa Wasążnik przypomniała, że wizyta Donalda Trumpa została przełożona właśnie na połowę maja ze względu na wojnę w Iranie. Jak twierdzą komentatorzy, prezydent USA miał nadzieję, że spotka się z przywódcą Chin po wygranym konflikcie.

- Osłabienie pozycji Donalda Trumpa i Stanów Zjednoczonych widziałbym w szerszym kontekście. Przede wszystkim ostatni rok prezydentury pokazuje Trumpa jako przywódcę nieprzewidywalnego. To oczywiście wpływa, chociażby, na relacje Stanów Zjednoczonych z sojusznikami. Tutaj przewagę ma strona chińska, która chce przedstawiać się jako odpowiedzialne mocarstwo. Z drugiej strony mamy mocarstwo USA Donalda Trumpa, gdzie trudno przewidzieć, co zrobi. I to jest główne osłabienie pozycji negocjacyjnej Stanów Zjednoczonych - mówił prof. Zajączkowski.

Podkreślił, że jego zdaniem kwestia Bliskiego Wschodu nie będzie pierwszorzędna podczas rozmów przywódców. - Chińczykom zależy przede wszystkim na stabilności. Jest to kwestia kluczowa. Jeśli jednak spojrzymy na reakcje Pekinu do tej pory, to widać, że są oni rzeczywiście przeciwni wspomnianej wojnie, choć obserwują ją z dystansem - mówił. - Ten wątek się pojawi, ale nie będzie kluczowy - podsumował gość Polskiego Radia 24.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej