Sejm za SAFE. Talaga: program nie jest bezdyskusyjnym sukcesem

Sejm dał zielone światło dla SAFE. Posłowie przyjeli ustawę, która wdraża program na dozbrajanie. Andrzej Talaga, ekspert ds. bezpieczeństwa z Warsaw Enterprise Institute, powiedział w Polskim Radiu 24, że program "nie jest bezdyskusyjnym sukcesem". - Polska dostanie relatywnie tanie pieniądze, niewątpliwie. Natomiast system wydatkowania tych pieniędzy budzi wątpliwości - stwierdził.

2026-02-13, 11:35

Sejm za SAFE. Talaga: program nie jest bezdyskusyjnym sukcesem
Armatohaubice "Krab". M.in. na ich zakup mogą zostać przeznaczone środki z funduszu SAFE. Foto: Grzegorz Bukala/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Posłowie rządzącej koalicji zagłosowali za ustawą, która wdraża unijny program SAFE. Przeciwko była opozycja
  • Z funduszu SAFE do Polski mogą trafić 44 miliardy euro taniej pożyczki na modernizację armii
  • Wątpliwości do ustawy ma prezydent. Karol Nawrocki nie zdecydował jeszcze, czy złoży pod nią swój podpis

Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu. Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.

SAFE to niskooprocentowane pożyczki, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność na zakup sprzętu wojskowego, przede wszystkim u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu - ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro. Pierwsze środki z programu SAFE mogą trafić do Polski w marcu. Program SAFE był jednym z tematów środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent nie podjął decyzji, czy podpisze ustawę. Wątpliwości Karola Nawrockiego wzbudził między innymi brak - w jego ocenie - mechanizmów kontrolnych w kwestii ewentualnej korupcji.

Posłuchaj

Andrzej Talaga, ekspert ds. bezpieczeństwa z Warsaw Enterprise Institute gościem Krzysztofa Grzybowskiego (Temat dnia) 10:20
+
Dodaj do playlisty

"Wątpliwości nie są nieuzasadnione"

Andrzej Talaga przyznał w Polskim Radiu 24, że wokół funduszu SAFE jest "dużo gry politycznej". Stwierdził że program "nie jest takim bezdyskusyjnym sukcesem". - Polska dostanie relatywnie tanie pieniądze, niewątpliwie. Natomiast system wydatkowania tych pieniędzy budzi wątpliwości - powiedział. Ekspert uważa, że większość środków prawdopodobnie zostanie wydana w Polsce, ale zwrócił uwagę, że lista projektów, które mają zostać zakupione z funduszu SAFE jest utajniona. - Opinia publiczna nie dowie się do końca, co tam jest - zaznaczył.

Talaga wskazał "podstawowy problem", jaki jest związany z funduszem SAFE. - Niemcy nie przyjęły SAFE. Dlaczego? Podstawowym powodem jest to, że chciały zachować elastyczność w zakupach. Czyli nikt nie będzie mówił Niemcom, żaden mechanizm nie będzie ich nakierowywał na to, co mają kupować. Mechanizm SAFE ewidentnie nakierunkowuje na producentów określonego typu uzbrojenia w Europie, czyli Polska nie będzie mogła go wykorzystać do zakupów poza Europą. I to jest wiązanie nam rąk - tłumaczył. Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że trzeba wyważyć to, co się bardzej opłaca. - To wiązanie rąk jest zrównoważone tanią pożyczką, bo potrzebujemy pieniędzy. Polski nie stać na zbrojenia z naszych dochodów budżetowych, trzeba pożyczać - przyznał. Ekspert zastanawiał się jednak, czy "przy lepszym negocjowaniu nie bylibyśmy w stanie na rynkach światowych, a może i krajowym, pożyczyć tych pieniędzy za taki sam procent albo taniej?" - Nie wiem tego, ale te wątpliwości nie są nieuzasadnione - podkreślił Talaga.  

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej