W poniedziałek Rada Krajowa PO zatwierdziła listy Koalicji Obywatelskiej do Sejmu i kandydatów do Senatu. Szef sztabu KO Krzysztof Brejza wystartuje do Senatu, na bydgoskiej liście do Sejmu zastąpi go były europoseł Tadeusz Zwiefka. Jeśli chodzi o wybory do Senatu, pod koniec lipca Lewica zaproponowała tzw. pakt senacki, który zakłada, że opozycyjne partie nie będą wystawiały przeciwko sobie kandydatów w wyborach do Senatu. Sekretarz generalny PO Robert Tyszkiewicz zapewnił, że Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL wypracowały porozumienie w wyborach do Senatu, jednak pozostało kilka okręgów, co do których prowadzone są jeszcze rozmowy.
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 kampania wyborcza koncentruje się na technikaliach. - Brakuje osi polityki, przemykają ważne tematy gospodarcze i ustrojowe. Wszystko skupia się wokół nazwisk, zatraca się meritum kampanii wyborczej - mówił Łukasz Młyńczyk.
Podkreślił, że Pakt Senacki jest zabiegiem, który technicznie jest możliwy do zrealizowania. Wyjaśnił przy tym, że gdyby opozycja zdobyła większość w wyższej izbie parlamentu, to nie mogłaby blokować Sejmu. - To byłby rodzaj obstrukcji, bo konstytucja gwarantuje przewagę formalną Sejmu, który może senackie poprawki odrzucać - powiedział Łukasz Młyńczyk.
Zwrócił również uwagę, że zawsze na końcu decydują interesy. - W oficjalnym przekazie mamy jedność opozycji. Natomiast z tyłu głowy każdy polityk ma, że jest wartością samą w sobie, musi dostać się do parlamentu, a nie myśleć w kategoriach wspólnego interesu - powiedział politolog. - Trudno zakładać, że program oparty na niechęci wobec jakiejś partii jest spoiwem z którego można budować stały zaczyn, że coś z tego wyniknie - podsumował.
Więcej w nagraniu.
Gospodarzem audycji był Piotr Wąż.
Data emisji: 19.08
Godzina emisji: 21.33
PR24