more_horiz

Dr Stelmach: edukacja seksualna otwiera dzieci na działanie dorosłych, a nie przed nimi chroni

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2020 20:50
- Nie jest prawdą, że dzieci, które są edukowane seksualnie odpowiednio wcześnie, są chronione przed przestępstwem, są chronione przed działaniami dorosłych, bo wiedzą jak się zabezpieczyć - przekonywał w Polskim Radiu 24 seksuolog, dr Bogdan Stelmach.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/ambrozinio

Łacińskie słowo "permittio", dające początek pojęciu permisywizm, oznacza zgodę na złe zachowanie, pozostawienie go bezkarnym. Społeczno-obyczajowy prąd zwany permisywizmem, dający przyzwolenie na wszystkie niezgodne z normami zachowania, w tym także w sferze ludzkiej seksualności zakłada niepotrzebność, a nawet szkodliwość istnienia norm regulujących ludzkie życie. Postawa permisywna wyraża się w bezgranicznej tolerancji działań człowieka bez prawa do ich moralnej oceny.

Permisywna edukacja seksualna niesie za sobą określone konsekwencje. Mówił o nich w PR24 seksuolog dr Bogdan Stelmach. 

Posłuchaj
23:31 _PR24_AAC 2020_07_01-20-06-09.mp3 01.07.2020 dr Bogdan Stelmach o konsekwencjach permisywnej edukacji seksualnej. (Terlikowski Na Froncie / PR24)

- Uważa się, że jeżeli dziecko wcześnie poinformujemy i nauczymy o seksualnej stronie człowieka, to będzie ono zabezpieczone przed np. atakiem pedofila. To pogląd bałamutny, bo jest zupełnie odwrotne. Dziecko otwiera się na zachowania seksualne dorosłych - stwierdził seksuolog dr Bogdan Stelmach. - To, co nam mówią zwolennicy lewicowo-liberalnej wersji permisywnej edukacji seksualnej może okazać się nieprawdą. Nie jest prawdą, że dzieci, które są edukowane seksualnie odpowiednio wcześnie, są chronione przed przestępstwem, są chronione przed działaniami dorosłych, bo wiedzą jak się zabezpieczyć - dodał.

dariusz oko 1200 pap.jpg
Ks. prof. Dariusz Oko: do istoty gender należy maksymalna seksualizacja dzieci

W opinii seksuologa "edukacja otwiera na działanie dorosłych, a nie przed nim chroni". - Dzieje się tak dlatego, że dziecko uczy się pozyskiwania przyjemności np. poprzez działania autoerotyczne. Jeżeli podajemy dziecku treści, których nie potrafi zrozumieć, a nauczymy je, że to sprawia przyjemność, to ono bezkrytycznie będzie gotowe do podejmowania tego typu zachowań - przekonywał dr Bogdan Stelmach.

W audycji także o znaczeniu rodzinnego domu, gdzie przykład rodziców jest ważniejszy niż słowa.

***

Audycja: "Terlikowski na froncie"
Prowadzący: Tomasz Terlikowski
Gość: dr Bogdan Stelmach
Data emisji: 01.07.2020
Godzina emisji: 20.06

Polskie Radio 24/tb


Zobacz także

Zobacz także