Wyrok NSA ws. małżeństw jednopłciowych. "Znaczenie nie tylko symboliczne"
Po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe. - Z niepokojem patrzę na to, czy ten wyrok będzie, a jeśli będzie, to w jakim terminie i tempie realizowany - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Tomasik, "Polityka".
2026-03-20, 22:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał Urząd Stanu Cywilnego do wpisania do polskiego rejestru małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą
- Konstytucja nie mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, tylko że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny podlega szczególnej ochronie - powiedział Michał Tomasik
- Tłumaczył, że wyrok NSA nie oznacza możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że polskie urzędy mają obowiązek transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. To przełomowy wyrok, bo - choć dotyczy skargi konkretnej pary - stanowi wykładnię dla innych Urzędów Stanu Cywilnego. Wcześniej o obowiązku transkrypcji orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. NSA wskazał, że polska konstytucja nie stanowi przeszkody w uznaniu małżeństwa jednopłciowego zawartego w innymi państwie Unii Europejskiej. Po orzeczeniu NSA dotyczącym małżeństw jednopłciowych politycy PiS zapowiedzieli złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności tego orzeczenia z ustawą zasadniczą. Jak wyjaśniał szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak, to krok "w trosce o przestrzeganie Konstytucji i zasad państwa prawa".
- Orzeczenie ma duże znaczenie nie tylko symbolicznie, ale zobowiązuje państwo polskie i przeróżne instytucje w Polsce do respektowania tego prawa - powiedział Michał Tomasik. Zastrzegł, że sprawa wymaga kilku praktycznych zmian przeprowadzonych choćby przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Ja osobiście z niepokojem patrzę na to, czy ten wyrok będzie, a jeśli będzie, to w jakim terminie i tempie realizowany - przyznał. Zwrócił uwagę, że w systemach urzędów trzeba wprowadzić zmiany, żeby mógł być nie mąż i żona, tylko pierwszy małżonek i drugi małżonek.
Posłuchaj
Krytyka ze strony prawicy
Odnosząc się do zarzutów ze strony polityków opozycji, gość Polskiego Radia 24 ocenił, że ich argumentacja jest chybiona. - Konstytucja nie mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, tylko że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny podlega szczególnej ochronie, więc tu należałoby być precyzyjnym - powiedział. Przyznał, że oczywiście interpretacje mogą być różne. Wskazał, że w tym przypadku nie chodzi o wprowadzenie możliwości zawierania tego typu związków. - Tylko stwierdzenie faktu, że one istnieją, bo zostały zawarte za granicami Polski legalnie i my po prostu uznajemy legalność tych związków - tłumaczył.
Były wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta stwierdził, że urzędnicy, którzy podejmą decyzję, powołując się na orzeczenie NSA, będą popełniać przestępstwo. Uzasadniał, że nie ma w prawie podstawy do podjęcia działania, do jakich próbuje ich zobowiązać sędziowska kasta, a działanie sędziów nazwał czystym bezprawiem. - Bezprawiem powinno być powoływanie się na wiceministra Kaletę - ocenił Tomasik. Podkreślił, że "samo używanie określeń typu kasta powinno już budzić nasze zastrzeżenia". Stwierdził, że Kaleta pogłębia poczucie istnienia dwóch alternatywnych światów w polskich sądach i próbuje "zdezawuować polskie sądy".
- Małżeństwa jednopłciowe. "NSA naraził się całej prawicy"
- Czarzasty wywołał poruszenie w Sejmie. Tak przechadzał się po korytarzu
- PiS kontra związki partnerskie. Smoliński: będziemy przeciwni takim rozwiązaniom
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski