Powołanie Rady Pokoju. "Karol Nawrocki był pod ścianą"
Podczas specjalnej ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump powołał Radę Pokoju. - Rada Pokoju miała się zajmować Strefą Gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać - mówił w Polskim Radiu 24 Michał Tomasik z tygodnika "Polityka".
2026-01-22, 21:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Davos powołano do życia nową organizację - Radę Pokoju
- Jej powstanie ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który stanął na jej czele
- Istnieją już instytucje, których głównym celem jest to, żeby dbać o pokój - powiedział Michał Tomasik
Polska chce być zarówno dobrym sojusznikiem USA, jak i lojalną częścią Europy – oświadczył wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas debaty w Davos. Wskazał, że dużym wyzwaniem są też relacje UE z Chinami. Przekazał, że sprawa utworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju wymaga dalszej analizy. Z kolei prezydent Karola Nawrocki wziął w czwartek udział w zorganizowanym przez prezydenta Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos spotkaniu, na którym podpisano dokument założycielski Rady Pokoju, ale sam nie podpisał dokumentu.
Michał Tomasik przyznał, że szczyt w Davos zapowiadał się fatalnie. Ocenił, że Polska zachowała się tak, jak powinna się zachować. - W tej sytuacji to prezydent Karol Nawrocki był bardziej pod ścianą jako ten, który utrzymuje dobre kontakty z prezydentem Donaldem Trumpem, który osobiście się z nim widział, rozmawiał - wskazał gość Polskiego Radia 24. Zaznaczył, że "koniec końców nie miał realnie możliwości nawet, żeby złożyć podpis". - Nie tylko dlatego, że to wymaga ratyfikacji i tu by się musiał zgodzić rząd, ale też dlatego, że tam jest wpisowe, które by musiał mieć - wyjaśnił.
Posłuchaj
Europa nie dołączyła
Dopytywany, czy Polska nie dołączy do Rady Pokoju w późniejszym terminie i decyzja została tylko odroczona, Tomasik ocenił, że to będzie zależało od tego, "jak bardzo Donald Trump będzie przywiązany do tego pomysłu i czy będzie próbował zmuszać do dołączenia". Przypomniał, że do Rady nie weszły w większości państwa europejskie w tym Niemcy i Francja, a wyłamały się Węgry. - Europa nie dołączyła dlatego, że istnieją już instytucje, które gwarantują, czy których głównym celem i interesem jest to, żeby dbać o pokój - tłumaczył. Wskazał, że w Europie jest to po części Unia Europejska, szerzej NATO, a najszerzej ONZ. - Organizacja Narodów Zjednoczonych jest instytucją, w której są Rosjanie i można tam z nimi rozmawiać - zauważył. - Tworzenie analogicznego ciała jest z naszej perspektywy jest szkodliwe. Z takiego dublowania nic dobrego nie wynika - ocenił.
Tomasik przypomniał też, że Donald Trump zmienia założenia Rady Pokoju. - Ten pomysł, zaakceptowany też przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, został w takim kształcie, że ma się zajmować Strefą Gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać - dodał. Osobną kwestią, jak wskazał, jest zarządzanie tą instytucją przez jednego niestabilnego człowieka.
- Inauguracja Rady Pokoju. "Długo nie przetrwa i nie zatrzyma wojen"
- Zełenski po rozmowie z Trumpem w Davos. Uzgodniono dwie kwestie ws. pokoju
- Zdjęcie dłoni Trumpa z Davos wywołało falę spekulacji. "Niepokojące"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski