more_horiz
Gospodarka

"Polacy są traktowani przez banki gorzej niż Niemcy". Kredytobiorcy piszą do Komisji Europejskiej

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2022 07:57
Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu wystąpiło do Komisji Europejskiej o otwarcie rynku kredytów na terenie Unii Europejskiej. Wniosek uzasadniony jest m.in. sposobem konstruowania wskaźnika WIBOR.
Ten sam bank przedstawia zupełnie inną ofertę kredytu klientom w Niemczech i w Polsce, dlatego że definiuje ich geograficznie - mówi Arkadiusz Szcześniak
Ten sam bank przedstawia zupełnie inną ofertę kredytu klientom w Niemczech i w Polsce, dlatego że definiuje ich geograficznie - mówi Arkadiusz SzcześniakFoto: Glow Images/East News

- Jesteśmy w stałym kontakcie z Departamentem Konsumentów Komisji Europejskiej i zwróciliśmy jego uwagę na problem naszego rynku kredytów, zwłaszcza kredytów hipotecznych, których blisko 100 proc. zostało udzielonych na zmienną stopę oprocentowania i do tego opartą o wskaźnik WIBOR, co do którego mamy ogromne zastrzeżenia - powiedział Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

O 426 tys. zł więcej za usługę

Stowarzyszenie zwróciło uwagę KE na szokujące dysproporcje w kosztach kredytów ponoszonych przez Polaków i konsumentów w innych krajach UE, które nie mają "moralnego ani ekonomicznego uzasadnienia".

- Dziś mamy taką sytuację, że ten sam bank przedstawia zupełnie inną ofertę kredytu klientom w Niemczech, gdzie stałe oprocentowanie wynosi ok. 2 proc., i Polsce, gdzie stopy sięgają 7-8 proc., dlatego że definiuje ich geograficznie - powiedział Arkadiusz Szcześniak.

Według wyliczeń Stowarzyszenia przy kredycie na 30 lat, zawartym na kwotę 400 tys. zł, polski kredytobiorca zapłaci 558 tys. zł złotych odsetek, podczas gdy kredytobiorca niemiecki - 132 tys zł.

- Nie ma obecnie realnych podstaw do tego, aby Polacy płacili za tę samą usługę, czasem w tym samym banku, o 426 tys. zł więcej tylko dlatego, że siedziba danego banku jest w innym państwie UE. Banki tłumaczą niechęć do udzielania transgranicznych kredytów hipotecznych odmiennymi systemami prawnymi i systemami egzekucyjnymi. My chcielibyśmy, żeby banki były zobligowane przez UE do udzielania takich kredytów przepisami zabraniającymi dyskryminacji konsumentów z innych państw członkowskich - powiedział prezes stowarzyszenia.


WIBOR, zostanie uznany za nieuczciwy?

Stowarzyszenie wskazało także problemy, jakie jego zdaniem występują z wykorzystywaniem do obliczania raty kredytu wskaźnika WIBOR.

- Ten wskaźnik nie jest oparty o realne transakcje między bankami, ale na podstawie niewiążących deklaracji banków. Realny koszt pożyczenia pieniędzy, czyli pozyskiwania środków na akcję kredytową, wykazany jest wskaźnikiem WKF (Wskaźnik Kosztu Finansowania), obliczonym na podstawie rzeczywistych transakcji, depozytów terminowych, zawieranych z klientami przez banki - mówił Arkadiusz Szcześniak.

Wskazał, że wartość WKF, który prowadzony jest przez Instytut Rynku Finansowego, to między 1 i 2 proc., zależnie od okresu, podczas gdy WIBORU przekracza 5 proc.

- Wiemy to sami jako klienci otwierający lokaty, że ciężko jest znaleźć depozyty oprocentowane powyżej 1-2 proc. To jasno pokazuje, że oparcie kredytów o stawkę WIBOR jest nieadekwatne - ocenił.

W jego opinii, ponieważ WIBOR nie stanowi kosztu pozyskania pieniądza przez bank, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wzorce umowne, w których składnik oznaczający koszt finansowania kredytu, reprezentowany przez WIBOR, zostanie uznany za nieuczciwy.


Wiele rodzin sobie z tym nie poradzi

Stowarzyszenie podkreśla, że fakt, iż ustalaniem wskaźnika WIBOR zajmuje się spółka, która działa niezależnie od organów państwa, oznacza też, że Rada Polityki Pieniężnej w jakimś sensie utraciła narzędzie kształtowania polityki kredytowej.

Według Arkadiusza Szcześniaka wraz z podwyżkami stóp procentowych i wzrostem rat kredytów, problemy kredytobiorców oraz ich skłonność do podważania stawki WIBOR w sądzie będą rosnąć.

- Do Stowarzyszenia zgłasza się coraz więcej osób, które mają trudności ze spłatą kredytów złotowych, a jak na razie jeszcze nie nastąpiła pełna aktualizacja rat kredytowych związana z podwyżkami stóp przez NBP. Im wyższy kredyt, tym wzrost raty będzie wyższy, należy się spodziewać dwu-, dwuipółkrotnego wzrostu rat. Wiele rodzin sobie z tym nie poradzi - ocenił.

Zwrócił uwagę, że problem ten narasta, a mówimy o 2,5 mln kredytów hipotecznych plus kredyty gotówkowe.

PR24.pl, PAP, DoS