Bunt pracowników Biedronki. Żądają 1000 zł podwyżki i zmian w kasach

W Biedronce atmosfera robi się gorąca. I wcale nie chodzi o promocje na grzejniki. "Solidarność" wystosowała do zarządu sieci żądania podwyżek i zmian w organizacji pracy, dając mu zaledwie pięć dni na odpowiedź. W razie odmowy związkowcy zapowiadają strajk.

Andrzej Mandel

Andrzej Mandel

2026-01-30, 14:27

Bunt pracowników Biedronki. Żądają 1000 zł podwyżki i zmian w kasach
Biedronka. Foto: Marek BAZAK/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Działający w Biedronce związek zawodowy domaga się od firmy znaczących podwyżek oraz zmian w organizacji pracy, wśród żądań jest zatrudnienie stałych asystentów kas samoobsługowych
  • Żądania pracowników przedstawiono 27 stycznia dając Biedronce czas na wprowadzenie ich w życie do 1 lutego 
  • Brak realizacji postulatów oznaczać może wejście w procedurę sporu zbiorowego

Pracownicy chcą podwyżek i lepszej organizacji pracy

Organizacja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" działająca w Biedronce złożyła do Jeronimo Martins Polska pismo z postulatami. Zawierają one zarówno żądania płacowe, jak i postulaty dotyczące organizacji pracy.

Wśród postulatów płacowych kluczowe jest żądanie podwyżki o 1 tys. zł brutto dla wszystkich pracowników. Związkowcy domagają się również wzrostu wynagrodzeń dla kierowników sklepów i ich zastępców o 500 zł oraz dodatku w wysokości 500 zł dla pracowników lad mięsnych.

Duże znaczenie mają także postulaty dotyczące organizacji pracy w sklepach sieci Biedronka. - Pracowników wciąż jest za mało, są przeciążeni bieganiem po sklepach i rozładowywaniem towaru. Ostatnio otrzymaliśmy informację, że paleta z warzywami ma zostać rozładowana w ciągu 30 minut, a pozostałe palety w ciągu 45 minut. Pracownicy Biedronki nie pracują w akordzie, mają umowy o pracę - powiedziała serwisowi "Portal Spożywczy" Gabriela Kaim, przewodnicząca "Solidarności" w dyskontach Biedronki.

Brak asystentów kas samoobsługowych

Problemem jest też brak asystentów kas samoobsługowych w każdym sklepie. W praktyce pracownicy muszą odrywać się od innych obowiązków, aby pomagać klientom, co wydłuża czas obsługi i prowadzi do niezadowolenia kupujących. Jednocześnie utrudnia to rozładunek towaru i pracę na tradycyjnych kasach. Asystenci kas stanowią wygodne rozwiązanie dla klientów, bo skracają czas oczekiwania na zatwierdzenie produktów.

Biedronka stopniowo wprowadza asystentów, zatrudniając w tym celu osoby z niepełnosprawnościami, jednak ich liczba wciąż jest zbyt mała.

Dowiedz się więcej: 

Związkowcy domagają się także wprowadzenia miesięcznego okresu rozliczeniowego czasu pracy, co ma być korzystniejsze dla pracowników i zapobiegać skupianiu dni pracy w krótkim czasie. Choć standardowo pracownikowi przysługuje co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego, pracodawca może układać grafik tak, że w tygodniach największego ruchu pracownik ma tylko jeden dzień wolny.

Przykładowo, po zakończeniu zmiany we wtorek o 14, pracownik może zostać zaplanowany na kolejny dzień pracy już w czwartek o 6 (system: 6 dni pracy - 1 dzień przerwy - i znów 6 dni pracy). Jeśli czas pracy rozliczany jest w dłuższym okresie, np. kwartalnie, pracodawca może skumulować dni pracy: po sześciu dniach pracy następuje jeden dzień przerwy, a potem kolejne sześć dni pracy. W okresach mniejszego ruchu pracownik musi wtedy odebrać wolne, tak aby średnia liczba godzin się zgadzała. To właśnie dlatego związki chcą miesięcznego rozliczenia.

Pracownicy domagają się także zwiększenia zatrudnienia, tak by mogli wykonywać swoje obowiązki bez nadgodzin. Chcą także, by sieć Biedronka nie miała sklepów czynnych po 22. Do tego dochodzą relatywnie drobne postulaty, jak ten dotyczący kuponu śniadaniowego dla pracowników zatrudnionych w trybie zmianowym (200 zł) czy czytelniejszych pasków płacowych. 

Związek domaga się realizacji swoich praw do informowania pracowników

Ważnym, choć w świetle wyżej wymienionych, drobnym postulatem jest także żądanie związku zawodowego, by mógł on umieszczać w sklepach informacje o swojej działalności. Obecnie kierownictwo sieci Biedronka odmawia udostępniania tablic w sklepach związkowcom powołując się na... względy BHP. 

Jeżeli żądania związkowców nie zostaną zrealizowane do 1 lutego, "Solidarność" zapowiada wejście w spór zbiorowy. Może to skończyć się strajkiem. 

Dino i Kaufland pod ostrzałem 

Spór zbiorowy trwa obecnie w sieciach Dino, gdzie zarząd sieci, należącej do najbogatszego Polaka, konsekwentnie ignoruje wynikające z przepisów prawa obowiązki oraz Kaufland. 

Pensje w Biedronce zaczynają się do 5300-5650 zł brutto (5800-6150 z premiami za obecność i innymi zmiennym składnikami wynagrodzenia). Wysokość wynagrodzenia zależy od regionu, najwyższa stawka dotyczy Warszawy. 

Czytaj także: 

Źródło: Portal Spożywczy/solidarnosckatowice.pl/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej