Masło, kawa, mleko. Wabiki na Polaków
W gazetkach sklepów planujący zakupy Polacy najczęściej szukają masła, kawy i mleka. Handel doskonale o tym wie, używając tych produktów do wabienia klientów.
2026-03-03, 12:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z analizy zachowań zakupowych wynika, że na szczycie listy najbardziej pożądanych artykułów niezmiennie królują masło, kawa oraz mleko, którym po piętach depczą drobiowe mięso i jajka.
- Klienci, którzy jeszcze kilkanaście miesięcy temu wpadali w panikę, gromadząc na zapas papier toaletowy czy cukier, przeszli zauważalną metamorfozę, zwracając się obecnie ku racjonalnemu planowaniu posiłków i poszukiwaniu świeżych warzyw.
- Dla dużych sieci handlowych, śledzących te cyfrowe trendy na bieżąco, jest to jasny sygnał, że wirtualna lista zakupów przestała być jedynie zbiorem przypadkowych promocji, a stała się – co potwierdza analiza ponad miliarda obejrzanych e-gazetek – potężnym narzędziem do ścisłego kontrolowania domowego budżetu.
Niezmienni ulubieńcy. Czego szukamy w aplikacjach?
W dobie rosnącej świadomości finansowej, wirtualne gazetki promocyjne stały się dla milionów Polaków podstawowym orężem w walce o niższe paragony. Zgromadzone dane rynkowe z ubiegłego roku bezlitośnie obnażają nasze zakupowe słabości i priorytety. Użytkownicy najpopularniejszych aplikacji najczęściej wpisywali w wyszukiwarki ofert hasła takie jak: masło, kawa, mleko, a tuż za nimi plasowały się filet z kurczaka, piwo oraz jajka.
Dla analityków i menedżerów wielkich sieci handlowych takie zestawienie to absolutna kopalnia wiedzy o zachowaniach konsumenckich, którą mogą z sukcesem przekuć na wyższe zyski. Wymienione artykuły charakteryzują się ogromną zmiennością cenową oraz bardzo wysoką częstotliwością wkładania ich do koszyka. Stanowią one tak zwane produkty wrażliwe, które idealnie sprawdzają się w roli sklepowych „wabików”.
Dyskonty i hipermarkety mogą z pełną premedytacją drastycznie obniżać marże na maśle czy kawie, doskonale wiedząc, że klient zwabiony tą konkretną, spektakularną ofertą, przy okazji zrobi w ich placówce znacznie większe, rutynowe zakupy. W ten sposób sieć z nawiązką odrabia ewentualne straty poniesione na produktach z pierwszych stron gazetek promocyjnych.
- Masło utrzymało pozycję lidera względem 2024 roku jako najbardziej wrażliwy cenowo produkt pierwszej potrzeby, wokół którego konsumenci aktywnie porównują oferty sieci. Wysoka pozycja kawy w rankingu pokazuje, że rośnie znaczenie produktów służących codziennej przyjemności, które jednocześnie podlegają intensywnym promocjom. Filet z kurczaka w ścisłej czołówce sugeruje większą czujność cenową w kategorii mięsa, gdzie różnice między sieciami bywają istotne - wyjaśnił Marcin Lenkiewicz, ekspert z Grupy Blix.
Hit-lista zakupowa Polaków
Produkty najczęściej wpisywane w wyszukiwarki ofert i gazetek promocyjnych.
Koniec z paniką. Polacy przestali chomikować zapasy
Zestawienie najnowszych danych z trendami z lat ubiegłych pokazuje wyraźną ewolucję nastrojów społecznych i zmianę w sposobie dystrybucji domowego budżetu. Z czołowej dziesiątki najczęściej poszukiwanych towarów z hukiem wypadły produkty o charakterze wybitnie zapasowym i inflacyjnym. Jeszcze w 2024 roku Polacy masowo monitorowali ceny cukru, czy kupowali na zapas papier toaletowy, co było bezpośrednią reakcją na rynkową niepewność. Z czołówki zniknęły również popularne napoje, na przykład cola.
W ich miejsce do ścisłego zestawienia najczęściej przeglądanych ofert awansowały zupełnie inne kategorie, na czele z pomidorami i artykułami przeznaczonymi dla dzieci. Przedstawiciele branży handlowej wskazują, że jest to niezaprzeczalny dowód na ostateczne wyjście konsumentów z trybu defensywnego, polegającego na panicznym gromadzeniu towarów suchej wagi, i przejście do stabilnego, rzetelnego organizowania bieżących posiłków.
Króluje jakość, świeżość i domowe gotowanie
Zjawisko to znajduje pełne potwierdzenie w analizie samych list zakupów, które użytkownicy własnoręcznie tworzą wewnątrz cyfrowych narzędzi. To właśnie tam, tuż obok niekwestionowanego lidera, jakim jest masło, najczęściej dodawano do wirtualnych koszyków pomidory, mleko, banany, ser żółty, olej, a w dalszej kolejności także ogórki i borówki. Taka struktura zapotrzebowania świadczy o tym, że klienci stawiają na jakość, a same aplikacje służą im jako notatniki wspierające planowanie domowego jadłospisu, odsuwając na dalszy plan poddawanie się sklepowym impulsom.
W porównaniu do minionych lat odnotowano znaczący spadek zainteresowania szeroko pojętymi alkoholami i napojami, co w połączeniu z rosnącą popularnością świeżych warzyw dowodzi, że zakupy przestały być czynnością reaktywną, a stały się elementem świadomego domowego zarządzania. Skala tego zjawiska jest ogromna, co potwierdzają liczby – wnioski te wysnuto na podstawie danych największego w Polsce agregatora, w którym tylko w 2025 roku użytkownicy przejrzeli elektroniczne katalogi czołowych dyskontów i supermarketów przeszło miliard razy.
- Styczniowe zamieszanie w portfelu singla. Podwyżka minimalnej minimalnie za mała
- 2000 zł pękło. Rodziny wygrały bitwę z cenami, ale przegrały wojnę
- Święta, święta i nie po świętach. Ceny w styczniu łaskawsze dla emerytów
Źródło: Blix/Michał Tomaszkiewicz