Gdzie największe promocje na jajka? Mamy dane prosto ze sklepów
Wielkanocne jajeczko to jedna z najsilniejszych tradycji świątecznych, jajka są więc obecnie jednym z najczęściej dodawanych do koszyka produktów. Z badania przeprowadzonego dla nas przez UCE Research i Hiper-Com Poland wynika, że sklepy przygotowują sporo niespodzianek. Gdzie wypatrywać promocji i czy w ogóle opłaca się z nich korzystać?
Michał Tomaszkiewicz
2026-04-01, 15:54
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Mniej promocji na rynku: Ogólna liczba przedświątecznych akcji promocyjnych na jajka spadła w tym roku o 4,6% rok do roku.
- Dyskonty w natarciu: Sieci dyskontowe traktują jajka jako świąteczny „magnes” na klienta, dlatego zwiększyły liczbę promocji aż o 30%.
- Marginalne różnice w cenach: Średnia cena jajka wynosi obecnie 1,03 zł, a różnice między poszczególnymi formatami sklepów liczone są w pojedynczych groszach.
- Świeżość ważniejsza od obniżki: Z powodu bardzo wyrównanych cen, o wyborze konkretnego sklepu przez konsumenta ostatecznie decyduje najwyższa świeżość produktu i brak pustych półek przed świętami.
Promocje na jajka. Gdzie jest najwięcej, na co można liczyć?
Sieci handlowe zrobiły w tym roku o 4,6% mniej akcji promocyjnych na jajka w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem. Gdy jednak przyjrzymy się tym danym bliżej, zauważymy, że tak naprawdę w poszczególnych formatach sklepów trwa zacięta walka o klienta. Z naszej analizy wynika, że zdecydowanym liderem pod względem absolutnej liczby ofert pozostają supermarkety, które w marcu 2026 zorganizowały aż 75 tego typu akcji.
- Spadek liczby promocji na jajka przed świętami to głównie efekt ich wysokiej "naturalnej" sprzedaży, ograniczonej przestrzeni do obniżek przy rosnących kosztach oraz coraz bardziej selektywnej polityki promocyjnej sieci. Detaliści rzadziej przeceniają produkty pierwszej potrzeby, koncentrując działania na kategoriach o wyższej marży i większym wpływie na wybór sklepu - zauważył Robert Biegaj z Shopfully Poland.
Prawdziwą przedświąteczną ofensywę przypuściły dyskonty. To właśnie one zanotowały największy przyrost promocji, rosnąc aż o 30% rok do roku i przeprowadzając 52 akcje. Wyraźne wzrosty widoczne są również w sieciach typu cash&carry, które zwiększyły swoją aktywność promocyjną o 8,7%.
- Jajka to produkt sezonowy, ale jednocześnie mocno wrażliwy na koszty produkcji i podaż, dlatego część sieci mogła ograniczyć liczbę promocji, aby nie nadwyrężać marży w okresie, gdy popyt i tak rośnie „naturalnie”. Dodatkowo w wielu sieciach widać trend przenoszenia nacisku z liczby akcji na ich jakość – mniej promocji, ale bardziej precyzyjnie ustawionych (np. tylko na wybrane rozmiary, klasy, marki własne albo przy zakupie wielosztuk). W praktyce rynek coraz częściej gra też mechanikami lojalnościowymi i kuponami w aplikacjach, które nie zawsze są liczone jako klasyczne „akcje gazetkowe” - wyjaśniła Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland.
Oznacza to, że mimo dużej liczby promocji, w rzeczywistości ceny oferowane przez poszczególne sklepy będą niemal identyczne. Średnia cena jednego jajka w sklepach detalicznych – uwzględniająca zarówno ceny regularne, jak i te w promocji – wynosi obecnie 1,03 zł.
Skoro więc różnice w portfelu są kosmetyczne, czy przedświąteczne wycieczki od sklepu do sklepu w poszukiwaniu najtańszych jajek mają jakikolwiek sens? Eksperci są zgodni, że w tym roku to wyjątkowo nietrafiona strategia. Zbliżone ceny to efekt tego, że jajka są jedną z najbardziej przejrzystych kategorii, a klienci z łatwością je porównują. W efekcie więksi gracze natychmiast niwelują ruchy konkurencji, co oznacza, że agresywne obniżki w tej kategorii są po prostu bardzo kosztowne i nie budują trwałej przewagi, ponieważ rynek natychmiast je kopiuje.
- Dlatego przewaga konkurencyjna przenosi się poza samą cenę — na to, kto ma świeższy produkt na półce i kto nie ma braków w kluczowym momencie sprzedaży. W praktyce to często decyduje o wyborze sklepu bardziej, niż symboliczna różnica w cenie - dodała Karina Gręda z Hiper-Com Poland.
Świadome Zakupy: JAJKA
Zanim włożysz do koszyka „HIT CENOWY”, sprawdź te 5 punktów, by uniknąć świątecznej wpadki.
1. Klasa wagowa ma znaczenie
Magiczna cena na pylonie? Sprawdź literkę na opakowaniu. Dyskonty często promują mniejsze jajka w klasie M, podczas gdy standardem do wypieków jest klasa L.
Użycie 5 jaj M zamiast 5 jaj L zaburzy proporcje w przepisach na tradycyjne babki i mazurki.
2. Haczyki w aplikacjach
W 2026 roku „HIT CENOWY” to zazwyczaj dopiero połowa prawdy. Czytaj najdrobniejszy druk na cenówce.
Często wymagana jest aktywacja kuponu w aplikacji przed wejściem do sklepu.
Wiele promocji działa tylko przy zakupie np. 3 opakowań naraz i ma limity na jeden paragon.
3. "Wietrzenie magazynów"
Im agresywniejsza obniżka, tym baczniej patrz na datę ważności. Radykalna promocja może dotyczyć partii kończącej się tuż po świętach.
Upewnij się, że produkt dotrwa w lodówce do momentu przygotowywania potraw.
4. Magia pierwszej cyfry
Absolutnie najniższa cena to zazwyczaj chów klatkowy (cyfra "3"). Jeśli szukasz jakości premium, szukaj cyfr na skorupce:
Dobrostan zwierząt rzadko idzie w parze z najniższą ceną na froncie sklepu.
5. Test otwartej wytłaczanki
Zawsze otwieraj tekturowe pudełko przed zakupem. W ferworze walki o promocję łatwo o przeoczenie uszkodzeń.
Sprawdź, czy żadne z jaj nie jest pęknięte lub przyklejone do dna.
Uwaga: Uszkodzona skorupka to ryzyko Salmonelli – taki produkt nadaje się tylko do śmietnika.
Jajko jako świąteczna przynęta. Dlaczego sklepy je promują?
Skoro różnice w cenach jajek są symboliczne, a same sklepy utrzymują na nich bardzo niskie marże, nasuwa się naturalne pytanie: dlaczego sieci handlowe w ogóle angażują się w bitwę na promocje w tej kategorii? Odpowiedź kryje się w strategii tzw. loss leadera (produktu wizerunkowego), czyli towaru sprzedawanego z minimalnym zyskiem po to, aby przyciągnąć kupującego do sklepu. W okresie przedświątecznym tanie jajko staje się dla wielu sieci kluczowym narzędziem marketingowym.
– Dyskonty traktują jajka jako klasyczny "magnes" w koszyku świątecznym – to produkt powszechny, łatwy do porównania między sieciami i bardzo widoczny dla konsumenta. Duży przyrost akcji jest więc elementem utrzymania wizerunku lidera cenowego i przechwytywania ruchu w ostatnich tygodniach przed Wielkanocą – wyjaśniła mechanizm Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland.
Gra nie toczy się zatem o zysk z samej wytłaczanki, ale o to, gdzie ostatecznie zrobimy nasze wielkie zakupy na świąteczny stół.
- Zbliżone ceny jaj w różnych formatach to efekt silnej konkurencji cenowej oraz wysokiej porównywalności tego produktu. Sieci handlowe traktują jaja jako produkt wizerunkowy i utrzymują na nich niskie marże, jednocześnie dostosowując się do poziomu cen wyznaczanego głównie przez dyskonty. Dodatkowo podobne koszty zakupu i duża transparentność rynku sprawiają, że różnice cenowe ograniczają się dziś do kilku groszy - dodał Robert Biegaj z Shopfully Poland.
Ekspert także podkreślił, że agresywne nastawienie dyskontów to w rzeczywistości walka o cały koszyk zakupowy klienta. W ten sposób starają się one przyciągnąć ruch i przejąć klientów przyzwyczajonych do innych formatów sklepów. Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie sklepy chcą brać udział w tej kosztownej wojnie na "magnesy". Hipermarkety i supermarkety coraz rzadziej wykorzystują produkty pierwszej potrzeby do generowania ruchu.
- Hipermarkety i supermarkety częściej ograniczają szerokie, kosztowne działania promocyjne w kategoriach o dużej rotacji i niskiej marży, bo muszą bardziej pilnować rentowności na metrze kwadratowym. W tych formatach częściej widać też przesunięcie komunikacji do kanałów cyfrowych oraz selektywność: zamiast wielu akcji na jajka, stawiają na kilka mocniejszych ofert lub na promocje wiązane w koszyku wielkanocnym - dodała Julita Pryzmont.
Dynamika promocji
Porównanie liczby ofert promocyjnych w okresach przedświątecznych:
17.03-14.04.2025 vs 02.03-30.03.2026
🛒 Dyskonty
Największa agresja cenowa i walka o klienta w 2026 roku.
📦 Cash & Carry
Umiarkowany wzrost aktywności w segmencie hurtowym.
🏪 Convenience
Stabilna sytuacja, niemal bez zmian w liczbie ofert.
🏢 Supermarkety
Mniejszy nacisk na masowe promocje w tym formacie.
🏬 Hipermarkety
Największy odwrót od tradycyjnych gazetek promocyjnych.
Za kulisami promocyjnych wojen. Co chcą osiągnąć sklepy?
Choć wiemy już, w jakim celu sklepy żonglują cenami, warto przyjrzeć się bliżej skali rynkowych przetasowań. Z przekazanych nam danych jasno wynika, że największy spadek liczby ofert promocyjnych na jajka dotknął wielkopowierzchniowych graczy. W hipermarketach odnotowano zjazd aż o 20% w relacji rocznej, natomiast w supermarketach spadek ten wyniósł 16,7% rok do roku. To właśnie w tych formatach najdobitniej widać wspomniany odwrót od masowego promowania produktów pierwszej potrzeby.
- Największe spadki liczby promocji na jajka w hipermarketach i supermarketach wynikają z rosnącej presji dyskontów, przesunięcia działań promocyjnych na bardziej dochodowe kategorie oraz ograniczania kosztów. Formaty te odchodzą od intensywnego promowania produktów pierwszej potrzeby, a dodatkowo efekt ten pogłębia wysoka baza z poprzedniego roku - wyjaśnił tę dynamikę Robert Biegaj.
Znaczenie historycznych danych z minionych lat jest tu bardzo istotne dla pełnego obrazu sytuacji. Wielkie sieci handlowe po prostu racjonalizują swoje działania promocyjne po okresie ogromnej intensywności.
- Duża skala spadku może też wynikać z faktu, że w 2025 roku hipermarkety i supermarkety mogły mieć "podbitą bazę" – czyli więcej działań rok wcześniej – a dziś tę intensywność po prostu korygują - dodała Julita Pryzmont.
Czym jest "Loss Leader"?
Zrozum mechanizm, dzięki któremu dyskonty zarabiają fortunę, sprzedając wybrane produkty poniżej kosztów.
Etap 1: Przynęta (Bait)
Sieć handlowa wybiera produkt, którego cenę zna każdy konsument (np. wytłaczankę jajek przed Wielkanocą).
Cena poniżej kosztówSklep świadomie rezygnuje z marży, a nawet "dokłada do interesu". Celem nie jest zarobek na jajkach, ale pokonanie konkurencji w Twojej głowie.
(Strata)
w sklepie
(Zysk)
Etap 2: Skoro już tu jestem...
Gdy zwabiony okazją przekroczysz próg sklepu, mechanizm psychologiczny zaczyna działać na Twoją niekorzyść.
Rzadko kupujemy tylko jeden promocyjny produkt.
Wygoda sprawia, że resztę świątecznych zakupów robimy w tym samym miejscu.
Podświadomie uznajemy, że skoro jajka są tanie, to cała reszta asortymentu również musi być okazją.
Etap 3: Wojna o pełny "koszyk"
To tutaj rozstrzyga się zwycięstwo sieci handlowej. Zysk z Twoich zakupów nie pochodzi z "hitów cenowych".
Marża na dodatkachPrawdziwe pieniądze sklep zarabia na mięsie, słodyczach, napojach czy chemii domowej. Na tych produktach marża jest na tyle wysoka, że z nawiązką pokrywa stratę poniesioną na promocyjnych jajkach.
Twój rachunek: 300-400 zł. Zysk sklepu: kilkadziesiąt złotych (mimo straty kilku złotych na jajkach).
Na przeciwległym biegunie tej rynkowej batalii znajdują się dyskonty, które z premedytacją wykorzystują odwrót wielkopowierzchniowych graczy. Ich imponujący skok liczby promocji o 30% rok do roku to zaplanowana strategia przechwytywania ruchu w ostatnich tygodniach przed Wielkanocą. Jak wskazują analizy, tak duży przyrost akcji jest dla dyskontów absolutnie niezbędnym elementem do utrzymania wizerunku niekwestionowanego lidera cenowego. Uderzając w tony silnej konkurencji, sieci te bezwzględnie walczą o to, aby przejąć klientów uciekających z hipermarketów i ostatecznie zamknąć cały ich świąteczny koszyk zakupowy w swoich murach.
Nieco inna mechanika działa z kolei w sieciach cash&carry, gdzie wzrost aktywności (+8,7% rdr.) ma specyficzne podłoże. Ponieważ format ten w sezonie zaopatruje głównie mały handel i gastronomię, to właśnie tam najczęściej pojawiają się promocje "hurtowe", takie jak wielopaki czy niższe ceny przy zakupie większej ilości towaru. Zabieg ten w naturalny sposób statystycznie winduje w górę liczbę odnotowanych akcji.
- Podsumowując, rynek pokazuje przesunięcie ciężaru promocji jajek w stronę formatów, które najsilniej budują ruch i wizerunek cenowy, czyli dyskontów, oraz w stronę kanałów nastawionych na wolumen, czyli cash&carry. Hipermarkety i supermarkety ograniczają liczbę akcji, bo bardziej chronią marżę i coraz częściej stawiają na selektywne, mniej kosztowne mechanizmy niż na masową liczbę promocji - spuentowała rynkowe trendy ekspertka Hiper-Com Poland.
- Singiel na cenowej huśtawce. Po tanim styczniu rekord drożyzny w lutym
- +100 zł w miesiąc. Tak zdrożało utrzymanie rodziny 2+2
- Luty najdłuższym miesiącem w roku dla emeryta. Cenowa burza przed waloryzacją
Źródło: PolskieRadio24.pl/UCE Research/Hiper-Com Poland/Shopfully Poland/Michał Tomaszkiewicz