Za przymierzenie sukni brali 500 dolarów
Klientki salonu ślubnego Very Wang w Szanghaju musiał zapłacić 500 dolarów, jeśli chciały przymierzyć suknię.
2013-03-27, 13:56
Posłuchaj
Relacja (IAR) Tomasz Sajewicz, Pekin: Dom mody Very Wang i kontrowersyjne opłaty
Dodaj do playlisty
Po tym jak okazało się, że kontrowersyjną opłatę wprowadzono wyłącznie w sklepie Wang w Chinach, chińskie media nie pozostawiły na projektantce przysłowiowej „suchej nitki”.
Najtańsza suknia ślubna projektu Very Wang w szanghajskim salonie kosztowała ponad 2000 dolarów. Za najdroższe modele trzeba było zapłacić nawet 10 000. Wynoszącą aż 500 dolarów „opłatę za przymierzanie” wprowadzono po to, aby zniechęcić klientki, które dom mody Very Wang odwiedzały wyłącznie w celu skopiowania projektów sukien. Gromy spadły na projektantkę dopiero wówczas, kiedy okazało się, że za przymierzanie sukien Wang muszą płacić wyłącznie Chinki.
Pod naporem płynącej zewsząd krytyki, dom mody wycofał się z pomysłu pobierania opłat od przyszłych klientek. Tymczasem na chińskich aukcjach internetowych nie brakuje podróbek kreacji ślubnych Wang. Najtańsze kosztują zaledwie 100 dolarów.
Kolekcja wiosna 2013