Manowska odchodzi. Prezes "Iustitii": z Sądu Najwyższego zostawia zgliszcza
Decyzją prezydenta stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego obejmie Zbigniew Kapiński. Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Bartłomiej Przymusiński ocenił w Polskim Radiu 24, że Małgorzata Manowska, która kończy kadencję "pozostawia zgliszcza z Sądu Najwyższego". Przyznał, że ta instytucja nie cieszy się już autorytetem.
2026-05-26, 20:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Mamy sytuację, w której SN jest już w pełni opanowany przez osoby, które - jeśli rozpoznają sprawy - powodują, że Polska musi płacić odszkodowania - powiedział Bartłomiej Przymusiński
- Jego zdaniem, wybór nowego prezesa SN ma całkowicie polityczny charakter
Zbigniew Kapiński był jednym z pięciu kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego obejmie w środę.
Zdaniem Bartłomieja Przymusińskiego żaden z kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN i przedstawionych prezydentowi nie powinien być powołany na pierwszego prezesa. Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że zgromadzenie składało się z nielegalnie powołanych sędziów. - Mamy sytuację, w której ta instytucja jest już w pełni opanowana przez osoby, które - jeśli rozpoznają sprawy - powodują, że Polska musi płacić odszkodowania. Bardzo często zachodzi też ryzyko, że te postępowania będą musiały być kiedyś powtórzone - tłumaczył.
Jego zdaniem stanowisko pierwszego prezesa SN nie cieszy się już prestiżem w środowisku sędziowskim. - Jest stanowiskiem wybieranym w ściśle w sposób polityczny sposób - powiedział.
Posłuchaj
Szansą na zmianę nowa KRS?
Prezes "Iustitii" zwrócił również uwagę, że "w Sądzie Najwyższym już ponad 60 procent składu, to są osoby powołane z udziałem upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa, która przez ostatnie 8 lat prowadziła działalność". - W najbliższych dniach ma szansę rozpocząć działanie nowa Krajowa Rada Sądownictwa, w której składzie są w większości sędziowie wskazani przez sędziów. I tutaj upatruję szansę, że coś może w przyszłości się zmieni, ale to głównie też w sądach powszechnych, a nie w Sądzie Najwyższym - powiedział.
Bartłomiej Przymusiński skrytykował działania odchodzącej pierwszej prezeski SN Małgorzaty Manowskiej. - Zostawia po sobie zgliszcza z Sąd Najwyższego. Jego skład w większości jest nieuznawany przez Europejski Trybunał w Luksemburgu. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdza, że składy z udziałem tak zwanych neosędziów nie tworzą sądu - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
Kim jest Zbigniew Kapiński?
Następca Małgorzaty Manowskiej Zbigniew Kapiński to karnista, który przeszedł przez wszystkie szczeble sądownictwa. Przed awansem do Sądu Najwyższego orzekał w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Do Sądu Najwyższego został powołany w 2022 roku, gdzie pełni funkcję prezesa Izby Karnej. 23 maja głos w sprawie Kapińskiego zabrał Jarosław Kaczyński, który napisał na platformie X, że nie wyobraża sobie, aby sędzia biorący udział w lustracji Lecha Wałęsy został pierwszym prezesem Sądu Najwyższego. W podobnym tonie wypowiedział się też Sławomir Cenckiewicz.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak