more_horiz
Gospodarka

Nie tylko Baltic Pipe. Dywersyfikacja zapewnia Polsce bezpieczeństwo energetyczne

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2022 10:51
Świadomość energochłonności rozwoju gospodarczego oraz zagrożeń związanych z ewentualnym brakiem dostaw gazu ziemnego powodują, że konieczna staje się dywersyfikacja źródeł jego pozyskiwania. Sprawdzamy, skąd Polska sprowadza gaz oraz jakie są nasze możliwości działania w przypadkach kryzysowych.
1 października 2022 r. systemem Baltic Pipe ma ruszyć przesył gazu ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym do Polski 900-kilometrową trasą przez Danię.
1 października 2022 r. systemem Baltic Pipe ma ruszyć przesył gazu ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym do Polski 900-kilometrową trasą przez Danię.Foto: Twitter/Gaz-System

Import gazu ziemnego w 2019 roku wyniósł 14,85 mld m3, a wydobycie krajowe ok. 5 mld m3. 60 proc. sprowadzonego w 2019 roku surowca pochodziło z kierunku wschodniego. Dane wskazują na kolejny rok zwiększenia udziału LNG (do 23 proc. z 20 proc. w 2018 r.) oraz dostaw z kierunków zachodniego i południowego w imporcie (wzrost z 13 proc. do 17 proc.).

Polska aktywnie działa na rzecz dywersyfikacji dostaw, m.in. zapewniając transporty LNG do gazoportu w Świnoujściu (ok. 3,5 mld m3 wynikiem 31 dostaw w 2019 r.), poprzez rozbudowę sieci połączeń gazowych z sąsiednimi państwami - gazociągów rewersyjnych umożliwiających tłoczenie gazu w obu kierunkach - oraz budowę rurociągu Baltic Pipe, który umożliwi pozyskiwanie rocznie 10 mld m3 gazu pochodzącego ze złóż norweskich począwszy od ostatniego kwartału 2022 r.

Transport gazu ziemnego odbywa się siecią gazociągów przesyłowych oraz siecią gazociągów dystrybucyjnych, która łącznie liczy 190 tys. km, w tym prawie 11 000 km gazociągów przesyłowych. W systemie przesyłowym znajduje się 67 punktów wejścia, czyli miejsc umożliwiających dostarczenie do systemu gazu pochodzącego z importu, podziemnych magazynów gazu, kopalń lub krajowego wydobycia. Wielkość przesyłanego paliwa gazowego to ponad 18,9 mld m3 rocznie.

Struktura zaopatrzenia Polski w gaz ziemny. Źródło: Państwowa Służba Geologiczna Struktura zaopatrzenia Polski w gaz ziemny. Źródło: Państwowa Służba Geologiczna

Ponadto przez Polskę przechodzi tranzytowy gazociąg jamalski o długości 684 km, który jest częścią liczącego ponad 4000 km Systemu Gazociągów Tranzytowych, łączącego złoża gazu ziemnego w północnej Rosji z Europą Zachodnią. Od 2016 r. działa w Świnoujściu terminal LNG (Liquid Natural Gas).

Technologia LNG polega na produkcji gazu ziemnego w stanie ciekłym ze stanu gazowego, poprzez skraplanie w temperaturze poniżej –160°C. Dzięki skropleniu objętość surowca zostaje zmniejszona ok. 600 razy.


Gazociągi z Rosji do krajów europejskich. Źródło: PAP Gazociągi z Rosji do krajów europejskich. Źródło: PAP

LNG jest transportowany drogą morską przy użyciu specjalnych tankowców, tzw. metanowców, do terminali, gdzie surowiec poddawany jest procesowi regazyfikacji tj. przywróceniu do postaci gazowej. W takiej postaci gaz jest przesyłany siecią gazociągów do odbiorców. Terminal w Świnoujściu pozwala na odbiór 5 mld m3 gazu rocznie, z możliwością zwiększenia zdolności importowych do 7,5 mld m3 gazu, co stanowi ok. 40 proc. obecnego rocznego zapotrzebowania Polski. LNG pełni coraz bardziej istotną rolę w dywersyfikacji źródeł importu gazu ziemnego.

W 2019 roku import LNG na świecie wyniósł 485,1 mld m3 i stanowił 49,3 proc. rynku pozyskiwania gazu ziemnego.

Bezpieczeństwo energetyczne i Baltic Pipe

Gazociąg Baltic Pipe osiągnie pełną przepustowość prawdopodobnie miesiąc przed zaplanowanym terminem. Budowa rurociągu na terytorium Danii idzie na tyle sprawnie, że może się to stać nie 1 stycznia 2023 roku, lecz w końcu listopada bieżącego roku. Z częściową przepustowością gazociąg będzie działał od 1 października.

Duński krajowy operator systemu przesyłowego prądu i gazu ziemnego Energinet poinformował, że pandemia COVID-19 i sytuacja geopolityczna w Europie oraz niesprzyjająca pogoda w niektórych okresach mocno uderzyła w Baltic Pipe.

- Na tym tle z przyjemnością informujemy, że znaczna część tego ogromnego projektu została zakończona i jest gotowa do użytkowania - powiedział dyrektor ds. stosunków międzynarodowych Energinetu Torben Brabo. Dodał, że dzięki wysiłkowi zaangażowanych stron można było ułożyć pozostałe rurociągi szybciej niż oczekiwano.


Zapotrzebowanie UE na gaz ziemny. Źródło: PAP Zapotrzebowanie UE na gaz ziemny. Źródło: PAP

Największe odcinki Baltic Pipe zostały już ukończone. Rurociągi na Morzu Północnym i w Małym Bełcie zostały poddane próbom ciśnieniowym i mają wszystkie niezbędne pozwolenia na uruchomienie. Na Zelandii rura została poddana ciśnieniu z Wielkiego Bełtu do nowej tłoczni w Everdrup oraz z Everdrup do Faxe, skąd gaz będzie przesyłany przez Baltic Pipe do Polski.

Ostatnie odcinki na lądzie - we Wschodniej Jutlandii i Zachodniej Fionii, gdzie prace były przez długi czas wstrzymane - zostaną ukończone w październiku. Następnie zostaną przetestowane i gotowe do pełnej eksploatacji pod koniec listopada tego roku.


Gazociąg Baltic Pipe. Źródło: PAP Gazociąg Baltic Pipe. Źródło: PAP

Magazynowanie dla stabilności dostaw

Głównym celem magazynowania gazu jest zwiększenie jego dostępności w okresach zwiększonego zapotrzebowania, ponieważ ze względów technologicznych dostawy gazu pozostają niezmienne w ciągu całego roku.

W Polsce istnieje 9 Podziemnych Magazynów Gazu (PMG), w tym siedem do magazynowania gazu wysokometanowego i dwa do gazu zaazotowanego, o łącznej pojemności 3,5 mld m3 , co odpowiada ok. 17 proc. rocznej konsumpcji. PMG spełniają role strategicznej rezerwy, przejmując nadwyżki gazu w okresie letnim i uzupełniając braki w okresie zimowym. Wszystkie magazyny należą do spółki PGNiG.

"PGNiG wykorzysta przepustowość gazociągu Baltic Pipe zaplanowaną na ten rok w 100 proc.; zabezpieczone są też dostawy gazu na cały sezon grzewczy 2022/23" - poinformowała w piątek spółka. "PGNiG ma dodatkowe kontrakty na zakup gazu z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego" - dodała.


Unijne zapasy gazu ziemnego. Źródło: PAP Unijne zapasy gazu ziemnego. Źródło: PAP

"W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami związanymi z wykorzystaniem gazociągu Baltic Pipe, którego uruchomienie zaplanowano na 1 października, wyjaśniamy, że PGNiG wykorzysta przepustowość gazociągu zaplanowaną na ten rok w 100 procentach" - poinformowało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) w piątkowym oświadczeniu.

Spółka dodała, że "zabezpieczone są również dostawy gazu na cały sezon grzewczy 2022/23". Podała również, że "PGNiG w ostatnich tygodniach zabezpieczyło dodatkowe kontrakty na zakup gazu od firm działających na Norweskim Szelfie Kontynentalnym".

Dzięki temu - jak wskazało PGNiG - "spółka posiada wolumeny gazu do gazociągu Baltic Pipe na poziomie, który gwarantuje, że wraz z pozostałymi źródłami pozyskania (wydobycie krajowe, dostawy LNG i zapasy magazynowe), będzie w stanie w pełni zaspokoić zapotrzebowanie swoich odbiorców w Polsce w nadchodzącym sezonie grzewczym".

Zaznaczono, że spółka dalej prowadzi rozmowy z dostawcami norweskiego gazu, mając na uwadze optymalne wykorzystanie zarezerwowanej przepustowości Baltic Pipe w perspektywie długoterminowej. Dostawy gazu z tego kierunku będą jednym z głównych elementów zdywersyfikowanego portfela gazu GK PGNiG.

Czytaj także:

PolskieRadio24.pl/IAR/ PAP/ Państwowa Służba Geologiczna/ mib