more_horiz
Gospodarka

Cena gazu z Baltic Pipe będzie rynkowa. Piotr Naimski: ze źródeł, które są politycznie nieuwarunkowane

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2022 11:00
Gaz sprowadzany z Norwegii poprzez gazociąg Baltic Pipe będzie miał ceny rynkowe, europejskie, ale będzie kupowany ze źródeł nieuwarunkowanych politycznie - ocenia były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. "To było polskie marzenie" - cytuje prezydenta Andrzeja Dudę duński dziennik "Politiken".
Premier Danii: Polacy byli dalekowzroczni i nie można lekceważyć wagi współpracy wokół Baltic Pipe.
Premier Danii: Polacy byli dalekowzroczni i nie można lekceważyć wagi współpracy wokół Baltic Pipe.Foto: noomcpk/ Shutterstock

Jak powiedział dzień po oficjalnym otwarciu Baltic Pipe Piotr Naimski w radiu RMF, "norweski gaz będzie po cenach europejskich, które są dyktowane także przez sytuacją globalną, to jest po prostu rynek".

Jednocześnie zauważył, że będziemy jednak ten gaz kupowali ze źródeł, które są politycznie nieuwarunkowane, w przeciwieństwie do kontraktu jamalskiego, który był "narzędziem politycznym Rosjan, wykorzystywanym w wojnie".

Wybuchy, czyli świadome zniszczenie

Mówiąc o otwarciu gazociągu Naimski podkreślił, że czuł satysfakcję, ponieważ przez 30 lat był zaangażowany w "bitwę o uniezależnienie Polski od rosyjskiego szantażu gazowego i to udało się osiągnąć".

Odniósł się także do informacji o wyciekach gazu z gazociągów Nord Stream na Bałtyku. Ocenił, że trudno jest powiedzieć, kto wywołał awarię gazociągów, ale przesłanki, które mamy od służb szwedzkich wskazują, że były wybuchy, czyli świadome zniszczenie. Naimski dodał, że można jedynie spekulować, co jest celem.

- To może być rosyjski nacisk na Europę posunięty duży krok dalej. Rosjanie w wojnie, którą prowadzą na Ukrainie z Zachodem używają metod, które jeszcze niedawno wydawały się nie do pomyślenia. Niczego dzisiaj nie można wykluczyć - ocenił były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Najbardziej krytyczne głosy zamilkły

Tymczasem duński dziennik "Politiken" w relacji z otwarcia duńsko-polskiego gazociągu Baltic Pipe pisze, że dla Polaków ważna jest niezależność od Rosji.

"To było polskie marzenie. Chcieliśmy zamienić gaz ze wschodu na gaz z zachodu" - cytuje gazeta prezydenta RP Andrzeja Dudę.

"Politiken" zauważa, że wraz z inwazją Rosji na Ukrainę gazociąg Baltic Pipe nabrał większego sensu dla większości krajów w Europie, a najbardziej krytyczne głosy, związane z dylematem klimatycznym, zamilkły.

- Polska wiedziała to przed wszystkimi. Polacy byli dalekowzroczni i nie można lekceważyć wagi współpracy wokół Baltic Pipe. To jest wielki dzień dla bezpieczeństwa europejskiego" - powiedziała gazecie premier Danii Mette Frederiksen.

Według "Politiken" szefowa duńskiego rządu po wybuchu wojny na Ukrainie zmieniła swój stosunek do Polski.

- Polskie władze stały się jednymi z najważniejszych europejskich przywódców w tej wojnie i moim zdaniem Polska ostatecznie przeniosła się do rdzenia Europy. Jest to naprawdę dobre dla Polski - podkreśliła Mette Frederiksen.

PR24.pl, PAP, DoS