Nawrocki o kłótni ambasadora USA z Czarzastym. Wymowne słowa
- Nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet Stanów Zjednoczonych, dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Zaznaczył także, że USA są ważnym sojusznikiem i partnerem Polski.
2026-02-15, 12:12
Karol Nawrocki odniósł się do słów ambasadora USA
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę odniósł się do oświadczenia ambasadora USA w Polsce Toma Rose. - To nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa, naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych, dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu - ocenił w Polsat News.
- No ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu (...) robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego, w sposób wyraźny dewastował relacje polsko-amerykańskie - dodał.
Przypomnijmy, amerykański ambasador na początku lutego oświadczył, "ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym". Wskazywał, że powodem są "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa". Wcześniej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie poprze inicjatywy przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla.
Prezydent poleci na Radę Pokoju?
W rozmowie prezydent Nawrocki zaznaczył, że USA są dla Polski ważnym sojusznikiem i partnerem w zakresie militarnym, wojskowym, ekonomicznym i technologicznym. Poruszony został także temat Rady Pokoju, prezydent został zapytany, czy pojawi się na pierwszym posiedzeniu. Jak wskazał Karol Nawrocki, decyzja jeszcze nie została podjęta.
Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, nowego gremium powołanego przez prezydenta USA, odbędzie się 19 lutego w Waszyngtonie. Według doniesień amerykańskich mediów podczas spotkania Donald Trump ogłosi wielomiliardowy plan odbudowy Strefy Gazy.
Premier Włoch Giorgia Meloni w sobotę przekazała, że jej kraj został zaproszony do Rady Pokoju jako obserwator. - Według nas jest to dobre rozwiązanie w obliczu problemu, jaki mamy ze zgodnością przystąpienia do Rady Pokoju z konstytucją - powiedziała.
Tego samego dnia Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta przekazywał w radiowej Trójce, że Pałac Prezydencki wciąż nie otrzymał oficjalnego stanowiska rządu w sprawie dołączenia do Rady Pokoju. - Sprawa jest jasna i klarowna: najpierw potrzebna jest decyzja Rady Ministrów, a dopiero na końcu prezydenta - powiedział, wskazując, że do rządu skierowano trzy pisma w sprawie, a żadna odpowiedź nie dotarła.
Wcześniej, w środę, premier Donald Tusk zapowiadał, że w obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do Rady Pokoju. - Jeśli chodzi o zasady, status tej Rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze ustrojowym, jeśli chodzi o kształt tej Rady - mówił. - Jeśli zmienią się okoliczności, które umożliwią przystąpienie do prac w tej Radzie, to nie wykluczamy żadnego scenariusza - zaznaczył.
Czytaj także:
- Europa mocarstwem nuklearnym? W stolicach rozgorzała dyskusja
- Tajemnicze tunele odkryte pod Europą. Naukowcy nie są pewni ich funkcji
- Sikorski dostał oklaski w Monachium. "Obecnie to Europa płaci za wojnę"
Źródło: PAP/IAR/ polskieradio24.pl/aw