Warszawa wprowadza nocny zakaz sprzedaży alkoholu
Rada Warszawy przyjęła uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu w całym mieście. Zgodnie z nowymi przepisami alkohol w sklepach i na stacjach benzynowych nie będzie sprzedawany między godziną 22.00 a 6.00 rano. Nowe przepisy mają wejść w życie w czerwcu i obejmą teren całej Warszawy.
2026-03-12, 12:43
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie. Radni podjęli decyzję
W czwartek stołeczni radni przyjęli uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całej Warszawy. Decyzja zapadła niemal jednomyślnie - za projektem zagłosowało 57 radnych, przeciw było dwóch przedstawicieli PiS. Nocna prohibicja, jeśli uchwała nie zostanie zakwestionowana przez wojewodę, zacznie obowiązywać od 1 czerwca.
Wcześniej projekt został zaopiniowany przez warszawskie dzielnice. Wszystkie 18 rad dzielnic opowiedziało się za wprowadzeniem takiego rozwiązania. Droga do nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w stolicy była jednak długa - rozpoczęła się od projektu uchwały przygotowanego przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.
Prezydent miasta Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, jednak zmienił zdanie i zaproponował swój projekt, w którym chciał wprowadzić zakaz na terenie całego miasta. Następnie wycofał się z tego pomysłu i zaproponował wprowadzenie pilotażowo nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ, który zaczął obowiązywać od 1 listopada 2025 roku.
Zakaz sprzedaży alkoholu nocą. Nie obejmie restauracji i barów
Zgodnie z projektem obecnej uchwały, nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywałby na terenie całego miasta w godzinach 22-6 i dotyczyłby sklepów i stacji benzynowych. Zakaz nie będzie dotyczył restauracji, barów i klubów, gdzie alkohol sprzedawany jest do spożycia na miejscu, a także sklepów w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
- Zapytaliśmy Orlen o ceny paliw. "Nie ma podstaw do gwałtownych wzrostów"
- Ceny w sklepach pędzą 2 razy szybciej niż inflacja. "Najwyraźniej to akceptujemy"
- Koniec z darmowym zwiedzaniem Krakowa i Gdańska? 11 zł opłaty to dopiero początek zmian
Źródło: PAP/mg/nł