Przyciski na przejściach dla pieszych mają ukryte funkcje. Wielu Polaków nie ma o nich pojęcia

Na wielu skrzyżowaniach w Polsce znajdują się specjalne, najczęściej żółte, przyciski dla pieszych i rowerzystów. Mało kto wie, że mają one ukryte, ale bardzo ważne funkcje. Na czym one polegają?

2026-04-16, 13:55

Przyciski na przejściach dla pieszych mają ukryte funkcje. Wielu Polaków nie ma o nich pojęcia
Przycisk na przejściu dla pieszych. Foto: Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press/East News

Przyciski na przejściach dla pieszych mają ukryte funkcje. Mało kto o nich wie

Na wielu skrzyżowaniach - zarówno tych mniejszych, jak i większych - znajdują się żółte przyciski. Są one montowane tam, gdzie ruch pieszy jest mniejszy niż ruch kołowy, a priorytet stanowi płynność samochodów. Ich funkcja jest prosta - dotknięcie przycisku aktywuje zielone światło dla pieszych i rowerzystów. 

Mało kto jednak wie, że każda żółta skrzynka wyposażona jest w ukryty przycisk. Znajduje się on na dole kasety i pełni bardzo ważną rolę. Jak informuje Warszawski Zarząd Dróg Miejskich, po wciśnięciu guzika, gdy światło zmieni się na zielone, uruchamia się sygnalizacja dźwiękowa (pikanie) i wibracyjna (drżenie obudowy). Rozwiązanie to zostało stworzone z myślą o osobach z dysfunkcją wzroku, które w ten sposób mogą bezpiecznie przekroczyć jezdnię. 

To jednak nie wszystko. Na bocznej ściance żółtej skrzynki znajduje się plan tyflograficzny przejścia dla pieszych. Informuje on osoby z problemami ze wzrokiem o układzie strefy przejścia, jej długości oraz o ewentualnym występowaniu "wysepek".

Przyciski na przejściach dla pieszych - naciskać czy nie?

Na coraz większej liczbie przejść znajdują się nowoczesne systemy automatycznego wykrywania pieszych i rowerzystów. W przypadku Warszawy jest to około 800 na trochę ponad 900 sygnalizacji. Technologia wideo, radaru lub termowizyjna umożliwia stwierdzenie, czy ktoś chce przejść na drugą stronę ulicy, czy nie. Wówczas sterownik sygnalizacji otrzymuje sygnał, że należy włączyć czerwone światło dla samochodów, a zielone dla pieszych. System wie również o obecnych samochodach w ruchu drogowym. Pozwalają na to tzw. pętle indukcyjne, tj. kable zatopione w asfalcie, które "czują" metal (w tym przypadku auto). 

Oznacza to więc, że na skrzyżowaniach wyposażonych w nowoczesny system automatycznego wykrywania pieszych i rowerzystów nie musimy naciskać przycisku, aby zasygnalizować, że chcemy przejść na drugą stronę ulicy.

Po czym poznać, czy musimy dotknąć żółtej skrzynki, czy nie? Na tego typu skrzyżowaniach są specjalne oznaczenia. Dzięki temu pieszy wie, czy system go "widzi", czy też nie.

Przycisk przyda się również wtedy, gdy system automatyczny zawiedzie. Przykładem takiej sytuacji, poza zwykłą awarią, kiedy system w ogóle nie działa, jest ulewny deszcz lub burza, stanie za daleko przejścia lub podejście do przejścia w ostatniej chwili. 

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/polsatnews.pl/zdm.waw.pl/asz

Polecane

Wróć do strony głównej