more_horiz
Wiadomości

Krajew: Ukrainie pilnie potrzeba rakiet, artylerii, amunicji, nadzieją jest Ramstein 3, który organizują USA

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2022 23:30
Konferencje Ramstein to nowa koalicja antyputinowska, analogiczna do antyhitlerowskiej - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl ukraiński ekspert Ołeksandr Krajew z Rady Polityki Zagranicznej "Ukraiński Pryzmat". Ma nadzieję, że trzecia odsłona tego formatu pomoże uczynić zadość apelom Ukrainy o większe dostawy uzbrojenia. Jak wskazują eksperci, są one Kijowowi bardzo potrzebne, na froncie wschodnim Rosja w ostatnim czasie ma przewagę, jeśli chodzi m.in. o ostrzał artyleryjski.
Sanitariusz wojskowy udziela pierwszej pomocy rannemu ukraińskiemu żołnierzowi w pobliżu linii frontu w pobliżu miejscowości Switłodarsk w rejonie Doniecka, 10 czerwca 2022 r. To teren szczególnie ciężkich walk w tym regionie w ostatnich dniach. PAPEPASTR
Sanitariusz wojskowy udziela pierwszej pomocy rannemu ukraińskiemu żołnierzowi w pobliżu linii frontu w pobliżu miejscowości Switłodarsk w rejonie Doniecka, 10 czerwca 2022 r. To teren szczególnie ciężkich walk w tym regionie w ostatnich dniach. PAP/EPA/STRFoto: PAP/EPA/STR

- W formacie Ramstein chodzi o zaangażowanie w dostawy broni dla Ukrainy także innych sojuszników.  Podobnie, podczas II wojny światowej mieliśmy do czynienia z koordynowanym wysiłkiem całej wspólnoty – mówił portalowi PolskieRadio24.pl Ołeksandr Krajew z Rady Polityki Zagranicznej "Ukraiński Pryzmat", komentując amerykańską pomoc dla Ukrainy.

- W wymiarze informacyjnym Ramstein to także sygnał dla Putina. Pokazuje jedność Zachodu i to, że następuje konsolidacja odpowiedzi na rosyjską agresję. Jak kilka razy wspomniał prezydent USA Joe Biden, jednym z celów Putina jest rozbicie jedności Zachodu, upokorzenie go. Ramstein to nowa koalicja antyrosyjska, podobnie jak wcześniejsza koalicja antyhitlerowska. Jest to także deklaracja polityki, publiczna deklaracja sprzeciwu wobec reżimu Putina – zaznaczył ekspert.

Więcej w rozmowie.

PolskieRadio24.pl: Stany Zjednoczone zapewniają o swoim wsparciu dla Ukrainy. Jak się wydaje, sporo się w tej dziedzinie ostatnio dzieje. Mieliśmy już między innymi dwa spotkania w formule Ramstein, 26 kwietnia i 23 maja. Szef Pentagonu Lloyd Austin zapowiedział po pierwszym z nich, że międzynarodowa grupa kontaktowa będzie spotykała się co miesiąc, by koordynować pomoc dla Ukrainy, walczącej z Rosją.  

1 czerwca prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił jedenasty pakiet broni dla Ukrainy, zawierający m.in. system artylerii rakietowej HIMARS, pociski 155 mm, javeliny etc. Jednocześnie cytowano słowa Joe Bidena, który mówił, że USA nie przekażą Ukrainie rakiet, które mogłyby razić cele w Rosji. Dyskutowano nad tymi słowami, zastanawiano się, co to by miało oznaczać. Niektórzy zauważali, że niemal każdy system artyleryjski, jeśli postawić go tuż przy granicy, będzie raził cele w Rosji.

Jak ocenia pan tę dotychczasową amerykańską pomoc?

Ołeksandr Krajew z Rady Polityki Zagranicznej "Ukraiński Pryzmat". Pomoc jest bardzo widoczna, udzielana na bieżąco, jednak po stronie ukraińskiej wciąż jest jeszcze sporo zmartwień i powodów do niepokoju, oczywiście w związku z rosyjską inwazją.

Widzimy, że w niektórych przypadkach, jak na przykład z wyrzutniami HIMARS, rakiet, i inne duże sprzęty – są opóźnienia. A szybkość dostaw jest bardzo ważna.

Więcej na ten temat:

Jest i pewien dwugłos informacyjny. Do pewnego stopnia USA prowadzą politykę strategicznej ambiwalencji, świadomej dwuznaczności, Ten typ podejścia praktykowały wobec Tajwanu – obecnie prawdopodobnie z niego rezygnują.

Więcej na ten temat:

Ta polityka zakłada, że wróg nie powinien znać naszych bezpośrednich planów, rozmiaru naszego zaangażowania i zakładanej pomocy dla naszego sojusznika.

Chcę jednak zaznaczyć, że generalnie nie ma problemów z samymi dostawami broni – od początku nie było żadnych opóźnień – począwszy od javelinów po dzisiejsze HIMARS-y.

Są za to pewne nieporozumienia, jeśli chodzi o wojnę informacyjną. Czasem opinia publiczna na Ukrainie może źle interpretować pewne wypowiedzi. Wszystko idzie zaś dobrze, jeśli chodzi o wywiązywanie się przez USA z zapowiadanej pomocy.

Prowadzimy wojnę, coraz tracimy ludzi. Trzeba więc przy tym wszystkim podkreślić, że potrzebujemy wciąż więcej broni, zasobów.

Wydaje się, ze w odpowiedzi na ukraińskie apele nasi amerykańscy sojusznicy chcą zorganizować nową konferencję, Ramstein 3.

Przypuszczam, że celem tej dodatkowej konferencji będzie włączenie pozostałych sojuszników w działania w ramach programu Lend Lease. Mogłoby to pomóc stworzyć bardziej wszechstronny system dostaw broni dla Ukrainy.

Lend Lease to najbardziej optymistyczny wariant ustawy, jaki mogliśmy osiągnąć. W teorii nie stawia barier, jeśli chodzi o ilość i jakość dostaw. Biden może zdecydować o przesłaniu nam jakiegokolwiek rodzaju broni w dowolnym czasie. Tak jak w latach 40., Lend Lease jest w dużym stopniu bezkosztowy.

Jak zapowiedział sekretarz obrony USA Lloyd Austin, spotkanie w formacie Ramstein odbędzie się 15 czerwca w Brukseli, na marginesie spotkania ministrów obrony Sojuszu. Jaka jest funkcja konferencji Ramstein?

Mają dwie funkcje. Po pierwsze, chodzi o stronę techniczną. Jeśli chodzi o  program Lend Lease, to spora część potrzeb może zostać zaspokojona nie tylko przez USA, ale także przez sojuszników.

Dotyczy to na przykład artylerii. Inne państwa niż USA także mogą pomóc Ukrainie, dostarczając jej uzbrojenie.

Chodzi o angażowanie w dostawy broni także innych sojuszników.  Podczas II wojny światowej mieliśmy do czynienia z koordynowanym wysiłkiem całej wspólnoty.

»ROSYJSKA INWAZJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny w PolskieRadio24.pl«

W wymiarze informacyjnym Ramstein to także sygnał dla Putina. Pokazuje jedność Zachodu i to, że następuje konsolidacja odpowiedzi na rosyjską agresję.  Jak kilka razy wspomniał prezydent USA Joe Biden, jednym z celów Putina jest rozbicie jedności Zachodu, upokorzenie go.

Ramstein to nowa koalicja antyrosyjska, podobnie jak wcześniejsza koalicja antyhitlerowska. Jest to także deklaracja polityki, publiczna deklaracja sprzeciwu wobec reżimu Putina.

Bardzo potrzebujemy broni, także takiej, która pozwoli nam nie ustępować Rosji na polu walki. USA zdecydowały się przekazać nam wyrzutnie rakietowe HIMARS – mają one zasięg około 80 km.

To bardzo ważne. W tym samym czasie Uragan, główny system stosowany przez Rosję, sięga kilkudziesięciu kilometrów. Musimy być w stanie odpowiedzieć na ostrzały Rosji, wcześniej nie zawsze było to możliwe w związku z tym, że nie mieliśmy odpowiedniego uzbrojenia, jeśli chodzi o artylerię o dalekim zasięgu i rakiety.

Czego potrzeba najbardziej?

Jednym z najpilniejszych rodzajów uzbrojenia są systemy rakietowe oraz artyleria o dalekim zasięgu, także amunicja.

Przez pewien czas Rosjanie mieli przewagę, jeśli chodzi o artylerię rażącą z dystansu, ostrzeliwali nasze siły przede wszystkim z odległości. Powinniśmy zatem nadrobić tę zaległość, tak by mieć podobną siłę rażenia rosyjskich sił z większego oddalenia.

Po drugie, istotna jest także kontynuacja wszelkich innych dostaw. Wszystkie sprzęty mogą być niszczone, psują się, wyczerpuje się amunicja.

Mówi się, że Rosjanie starają się zachować uzbrojenie, a nie dbają o życie żołnierzy. Inaczej jest z Ukrainą - tu życie żołnierza jest najważniejsze. Na Ukrainie jeden wojskowy może obsługiwać różnego rodzaju sprzęty wojskowe, natomiast w Rosji jeden czołg może być wykorzystywany przez wielu żołnierzy.

Chcę podkreślić  raz jeszcze, zaapelować - potrzebujemy wszelkiego rodzaju broni. Nie możemy obecnie utworzyć, przeorganizować kompleksów zbrojeniowych w warunkach wojny. To bardzo ważne, by podjąć działania jak najszybciej -  broń jest warunkiem, by stawiać opór Rosji.

Dostawy broni to ocalenie życia wielu ukraińskich żołnierzy.

***

Dziękuję za rozmowę.

*** 

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

***

***

Polskie Radio tymczasowo uruchomiło transmisję w czasie rzeczywistym sygnału Ukraińskiego Radia poprzez swoje nadajniki cyfrowe w technologii DAB+. Sygnał publicznego ukraińskiego nadawcy dostępny jest także na kanałach internetowych Polskiego Radia. Dzięki temu przebywający w Polsce Ukraińcy będą mogli łatwiej słuchać audycji swojego radia publicznego.

***

Zobacz także

Zobacz także