Zatrzęsienie meduz w Bałtyku. Oparzenia mogą prowadzić do tragedii
Wypoczywający nad Morzem Bałtyckim w Niemczech mogą doświadczyć w wodzie nieprzyjemnego spotkania z meduzą. W tym roku jest ich tam bardzo dużo, a poparzenia mogą skończyć się tragicznie.
2024-08-29, 14:54
Nad Zatoką Lubecką w południowo-zachodniej części Morza Bałtyckiego doszło już do ponad 220 poparzeń meduz. Większość z nich nie była bardzo niebezpieczna, ale pojawiły się przypadki bezpośrednio zagrażające zdrowiu i życiu turystów.
Jak podają lokalne media, w tym roku jest w Zatoce Lubeckiej wyjątkowo dużo tych stworzeń. Może to być związane z ocieplaniem się klimatu. Wirtualna Polska, powołując się na regionalne niemieckie media, informuje, że obecność parzydełkowców najmocniej dała się we znaki urlopowiczom w miejscowościach Scharbeutz i Timmendorfer Strand w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn.
Meduzy w Bałtyku. Poparzenie może się skończyć tragicznie
Niemieckie Stowarzyszenie Ratujące Życie (DLRG) w weekend pomagało ponad 200 osobom - podaje "Lübecker Nachrichten". Najgroźniejsze były dwie sytuacje: jedna osoba została oparzona przez meduzę w oko, druga osoba doznała zapaści w wyniku wstrząsu anafilaktycznego - gwałtownej reakcji alergicznej na poparzenie.
W pozostałych przypadkach meduzy wywoływały głównie ból, swędzenie i podrażnienia, które ratownicy łagodzili używając pianki do golenia.
REKLAMA
Duża liczba meduz i poparzeń przez nie powodowanych "znacznie ogranicza przyjemność z pływania" - ostrzegają lokalne media. Podkreślają - powołując się na badania naukowe - że wzrost liczby meduz jest prawdopodobnie spowodowany wzrostem średnich temperatur i temperatury wody w Morzu Bałtyckim.
- "Wstyd dla kurortu". Gdy turyści wypełnią to miasto, zaczyna brakować wody
- Turysta z Niemiec na pasie drogi granicznej. Otrzymał wysoki mandat
wp.pl/jmo
REKLAMA