Wir polarny pęka. Meteorolodzy: zima uderzy w Europę z siłą, jakiej dawno nie było
Wir polarny ponownie został zaburzony. To będzie oznaczało kolejne uderzenie zimy w Ameryce Północnej i w Europie. Siarczyste mrozy pojawią się w naszym regionie już w przyszłym tygodniu. Jednak meteorolodzy przewidują, że pod koniec stycznia z północy zostanie uwolniona jeszcze silniejsza fala zimna. "Bramy Arktyki całkowicie zostaną otwarte" - podają. Nie zabraknie też obfitych opadów śniegu.
2026-01-16, 16:25
- Tego prognozy dla Polski nie pokazywały. Amerykańscy meteorolodzy już to widzą
- Potężna wichura uderzy w Europę. Meteorolodzy: będą 7-metrowe fale
Wir polarny traci na sile. Uwolni polarne zimno
O konsekwencjach osłabienia bądź przerwania wiru mogliśmy się przekonać w ostatnich dniach, za sprawą siarczystych mrozów, które przybyły nad Europę Środkowo-Wschodnią wraz z masami powietrza z północy, czy pod koniec grudnia i na początku roku, gdy Polskę nawiedziły śnieżyce, w tym zamiecie, które sparaliżowały drogi w północno-wschodniej i centralnej części kraju, a także niektóre linie kolejowe czy lotniska.
Serwis meteorologiczny severe-weather.eu przewiduje, że zaburzenie wiru polarnego zwiastuje załamanie pogody na koniec stycznia. Będzie ono silniejsze, niż przewidywano we wcześniejszych prognozach. Modele pogodowe wskazują na znaczne zmiany w układach barycznych. Za ich sprawą mroźne powietrze polarne przedostanie się do Ameryki Północnej i Europy. Oznacza to siarczyste mrozy i obfite opady śniegu. Meteorolodzy wskazują, że pozostaną one z nami do początku lutego.
Czym jest wir polarny?
Słowem wyjaśnienia, wirem polarnym określa się zimową cyrkulację między półkulami. Eksperci nazywają go wręcz "wirującą ścianą" nad regionami polarnymi, która wznosi się znad powierzchni ziemi na wysokość stratosfery (ponad 50 km) i "zatrzymuje w sobie zimne powietrze polarne". Wir polarny meteorolodzy dzielą na część górną, czyli stratosferyczną, jak i część dolną, troposferyczną. Przechodzi on przez obie warstwy, jednak "w różnym kształcie i o różnej sile oddziaływania".
Wir polarny, ilustracja w 3D. Fot. severe-weather.eu/screen Z tego powodu dzielimy cały wir polarny na część górną (stratosferyczną) i dolną (troposferyczną). Silny wir polarny może zatrzymywać chłodniejsze powietrze w rejonach polarnych, uniemożliwiając mu ucieczkę. Zazwyczaj tworzy to łagodniejsze warunki w większości Stanów Zjednoczonych, Europy i innych rejonach średnich szerokości geograficznych.
Zatem gdy wir polarny jest silny, mroźne masy powietrza utrzymywane są przez wir na północy, a w średnich szerokościach geograficznych, choćby w Ameryce czy w Europie, zima jest słaba bądź (co najwyżej) umiarkowana. Jednakże gdy wir ulegnie osłabieniu, przerwaniu lub całkowicie się zapadnie, polarne powietrze "ucieka" w rejony średnich szerokości geograficznych, w tym do Europy.
Zaburzenie wiru polarnego oznacza przedostanie się mroźnych mas powietrza na południe. Fot. severe-weather.eu/screen Zima szybko nie odpuści
Jeżeli ktoś jest zwolennikiem srogiej zimy, zapewne ucieszy się z obecnych prognoz. Z czego jednak one wynikają? Jak się okazuje, zaburzenie wiru jest spowodowane jest "wzrostem ciśnienia i temperatury w stratosferze" - podaje severe-weather.eu. Zjawisko to określane jest nagłym ociepleniem stratosferycznym. W prognozie widać silny obszar wysokiego ciśnienia (H) w środkowej stratosferze, a także silną falę ocieplenia rozpoczynającą się między strefami ciśnienia.
Nagłe ocieplenie stratosferyczne. Fot. severe-weather.eu/screen Wprawdzie ocieplenie stratosferyczne nie będzie na tyle silne, aby wir polarny całkiem się zapadł, meteorolodzy dopatrują się jednak wyraźnej deformacji jego struktury, w tym rozszczepienia się jądra wiru, które będzie preludium do drugiej fazy zaburzeń, która nastąpi kilka dni później.
Arktyczne śluzy zostaną otwarte
Jeden z rdzeni wiru przemieści się na południe, osiadając nad Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. To sprowadzi nad ten obszar silne anomalie temperatury - wskazuje na nie model pogodowy ECMWF - a także obfite opady śniegu. "Gdy widzimy taką strukturę wiru polarnego, jest niemal pewne, że zimne powietrze zostanie uwolnione [z rejonów polarnych]" - czytamy. Dodano, że zazwyczaj "sygnalizuje to otwarcie arktycznych śluz".
Skutki zaburzenia wiru polarnego odczujemy już w przyszłym tygodniu. W Kanadzie na południowym wschodzie temperatury mogą spaść do -30 stopnia Celsjusza - wynika z obecnych prognoz. W USA wystąpią intensywne opady śniegu, zwłaszcza na Środkowym Zachodzie, w tym w rejonie Wielkich Jezior, gdzie prawdopodobnie wystąpi tzw. efekt jeziora.
Meteorolodzy prognozują kolejną falę zimna. Fot. severe-weather.eu/screen Co to oznacza dla Europy?
Polarne masy powietrza dotrą także do Europy. W dużej części kontynentu temperatury spadną poniżej zera. W Polsce będzie jeszcze mroźniej. Około środy, jak również w weekend (24-25 stycznia) nocą temperatury lokalnie spadną nawet do 23-24 stopni poniżej zera. Mroźnie będzie zresztą w całym kraju. To jednak nie wszystko.
"Najnowsze prognozy wskazują na nadchodzące jeszcze silniejsze zaburzenie, które całkowicie otworzy bramy Arktyki w ostatnim tygodniu stycznia" - czytamy.
- Śnieżny armagedon na Syberii. Ludzie drążą tunele. "Nie ma już gdzie tego składować"
- 100 stopni Celsjusza różnicy. Meteorolodzy pokazali, co dzieje się z planetą
Źródła: Severe-Weather.eu/łl