Eksperci alarmują: globalne ocieplenie przyspiesza. 16 "punktów bez odwrotu"
Ziemia jest coraz bliżej punktu, w którym globalnego ocieplenia nie da się już ani zatrzymać, ani cofnąć - alarmują klimatolodzy. Efektem przekroczenia tej granicy byłoby to, że Błękitna Planeta stałaby się "szklarnią", a społeczeństwo i światowa gospodarka runęłyby niczym domek z kart - czytamy w internetowej edycji "Guardiana".
2026-02-15, 22:01
Ziemia zmierza ku klimatycznej katastrofie? Naukowcy mówią o planetarnej "szklarni"
Zdaniem światowych naukowców i badaczy klimatu, dalsze pogłębianie się globalnego ocieplenia może spowodować przekroczenie kilku punktów krytycznych. To z kolei pociągnie za sobą przejście kolejnych granic, wciągając środowisko Ziemi w pętlę sprzężeń zwrotnych. Ziemia stałaby się wtedy de facto szklarnią ze wzrostem średniej temperatury o 3-4 stopnie względem ery przedindustrialnej. To zaś oznaczałoby, że warunki do życia byłyby drastycznie inne od tych, w jakich przez ostatnich 11 tys. lat ewoluowała ludzkość.
Dowiedz się więcej:
Pod alarmującym opracowaniem podpisali się m.in. dr Christopher Wolf, z amerykańskiego think tanku Terrestrial Ecosystems Research Associates in the US., ale też prof. Johan Rockström z Institute for Climat Impact Research w Poczdamie, prof. Hans Joachim Schellnhuber z austriackiego International Institute for Applied Systems Analysis. Twierdzą oni, że globalne ocieplenie może postępować szybciej niż ktokolwiek w przeszłości przypuszczał, a globalne temperatury mogły osiągnąć lub przebić apogeum ostatnich 125 tys. lat.
"Społeczeństwa przestaną funkcjonować". 16 punktów zwrotnych globalnego ocieplenia
Klimatolodzy zwracają uwagę, że już przy obecnym ociepleniu o 1,5 stopnia Celsjusza względem średniej sprzed mniej więcej 150 lat, drastyczne zjawiska przyrodnicze nawiedzają kolejne kraje, pociągając za sobą ofiary w ludziach i straty materialne. "Przy temperaturze wyższej o 3-4 stopnie Celsjusza gospodarka i społeczeństwo przestaną funkcjonować tak, jak je znamy" - pisze w niedzielę internetowe wydanie "Guardiana" powołując się na raport naukowców sprzed tygodnia.
Eksperci wskazali 16 punktów zwrotnych, których przejście może przestawić wajchę ziemskiego klimatu na "szklarnię", bez możliwości powrotu. To m.in. odpowiednio duże zmiany w pokrywach lodowych Grenlandii, Arktyki i Antarktydy, topnienie lodowców górskich, zmiany w biologii lasów subarktycznych, topnienie wiecznej zmarzliny, czy zmiany w cyrkulacji powietrza i prądów morskich na Atlantyku. "Przejście punktu bez odwrotu może już występować na Grenlandii i w zachodniej Antarktydzie, a wieczna zmarzlina, górskie lodowce i amazoński las deszczowy wydają się być na krawędzi, twierdzą naukowcy" - pisze "Guardian".
Kluczowa cyrkulacja Atlantyku. Ekspert wyjaśnia, co może się stać, gdy zabraknie AMOC
Jak taka pętla zwrotna, prowadząca do scenariusza planetarnej szklarni mogłaby wyglądać? Przykładem może być np. AMOC, czyli Atlantycka południkowa cyrkulacja wymiany - Atlantic meridional overturning circulation - AMOC). Chodzi o prądy dostarczające na północ podgrzaną wodę z okolic równika i kształtujące w ten sposób nie tylko m.in. ciepłe prądy morskie podtrzymujące umiarkowany klimat Europy, ale też zasilające deszcze w rejonie Amazonii.
Zdaniem naukowców AMOC jest coraz bliżej załamania. Może to oznaczać zwiększenie ryzyka wymierania amazońskiej dżungli, a związana z tym emisja dwutlenku węgla dodatkowo napędziłaby pętlę globalnego ocieplenia.
- Musimy działać szybko, reagując na malejące możliwości, aby zapobiec niebezpiecznym i nie do opanowania skutkom klimatycznym - przekonuje prof William Ripple z Uniwersytetu stanu Oregon, który przewodził badaniom nad stanem klimatu.
Czytaj także:
- -25°C w Polsce, a "planeta płonie"? Meteorolodzy tłumaczą, co się dzieje
- Kontynent pęka od środka. Susza rusza płyty tektoniczne
Źródła: Polskie Radio/"The Guardian"/mbl