NATO rozważa atak w głąb Rosji. "Przyniesiemy im tę wojnę"
NATO odpowie stanowczo i twardo w przypadku rosyjskiej agresji na państwa bałtyckie - powiedział minister spraw zagranicznych Estonii. Odpowiedź na ewentualny atak Rosji nie ograniczy się do konfliktu lokalnego, Sojusz rozważa scenariusze ataku głęboko na terytorium Rosji - przekazał Margus Tsahkna. Tymczasem, jak wynika z oceny analityków, konflikt Rosji z NATO mógłby zacząć się właśnie od Estonii.
2026-02-16, 20:14
MSZ Estonii mówi, że nie boi się Rosji. "Przyniesiemy im tę wojnę"
Kraje bałtyckie nie zamierzają biernie czekać na pomoc w wypadku ataku Rosji na ich terytorium, mają własne plany obronne - zadeklarował szef estońskiej dyplomacji. - Nawet najmniejsza interwencja Rosji spotka się z ostrą odpowiedzią. Przyniesiemy im tę wojnę - zadeklarował Margus Tsahkna.
Dowiedz się więcej:
Minister spraw zagranicznych Estonii wskazał w rozmowie z "The Telegraph", że chodzi o potencjalne ataki w głębi terytorium Rosji. Dodał też, że uważa plany szybkiego zajęcia regionu przez Rosjan za nieaktualne. Wskazał w tym kontekście na wydatki na obronność rzędu 5 proc. PKB i podkreślił, że Tallin stawia na wzmocnienie zdolności bojowych i natychmiastowe działania odwetowe.
Wojna Rosji z NATO zacznie się w Estonii? Analiza pokazuje możliwe scenariusze
Estonia może mieć powody do obaw. Z analizy możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji geopolitycznej, opracowanej przez The Belfer Center przy Harvard Kennedy School for Science and International Affairs, wynika bowiem, że regiony przygranicznego miasta Narwa mogą w ciągu najbliższych trzech lat stać się areną rosyjskiej prowokacji obliczonej na zdestabilizowanie NATO. Rosjanie mogliby zająć niewielki kawałek estońskiego terytorium z użyciem nieoznakowanych sił i sprzętu - tak, by jak najbardziej utrudnić Sojuszowi podjęcie wspólnej decyzji i reakcję.
Taki "symboliczny" atak na Estonię byłby zwieńczeniem kampanii działań z zakresu wojny hybrydowej, poniżej progu otwartego konfliktu zbrojnego - oceniają specjaliści. Putin wykorzystałby też słabnącą reputację Stanów Zjednoczonych w Sojuszu Północnoatlantyckim. Zamieszanie, jakie wywołałoby w NATO "symboliczne" wtargnięcie do Estonii w połączeniu z doświadczeniem wyniesionym przez Rosjan z wojny w Ukrainie, pomogłyby Moskwie szybko zdobyć przewagę i opanować kluczowe punkty tak, by postawić Sojusz przed faktem dokonanym, nim osiągnięty zostanie konsensus.
"Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia takiego scenariusza, państwa europejskie powinny zintensyfikować wysiłki mające na celu rozbicie sieci pośredników, sabotażystów i wpływowych osób niezbędnych do przeprowadzenia takich operacji oraz zapewnić, aby lokalne siły szybkiego reagowania miały możliwości zdecydowanego pokonania takiej inwazji" - czytamy w opracowaniu.
Eksperci radzą krajom Europy, jak się bronić. Polskę stawiają w gronie prymusów
Niewykluczone jednak, że Rosja podejmie otwartą interwencję i "brutalnie" odetnie państwa bałtyckie od reszty Europy. Choć taki scenariusz jest "znacznie mniej prawdopodobny", to Putin mógłby zdecydować się na taki ruch jeśli uzna jedność NATO za kruchą lub jeśli konflikt na dużą skalę w innej części świata odwróci uwagę Waszyngtonu. Interwencja USA w obronie wschodniej flanki NATO nie powinna także być traktowana jako pewnik - czytamy.
(PAP) "Zdolność Europy do powstrzymania lub pokonania agresji na wschodniej flance NATO będzie zależała od wykorzystania kluczowych lokalnych zasobów oraz usprawnienia procesów decyzyjnych i politycznych niezbędnych do ich skutecznego wykorzystania" - przewidują analitycy The Belfer Center. Wśród zagrożeń dla powodzenia działań Sojuszu wskazują na:
- rozdrobnione struktury dowodzenia,
- ograniczone zapasy,
- procesy decyzyjne wymagające koordynacji międzypaństwowej.
Eksperci namawiają także kraje Europy do ściślejszej współpracy na rzecz stworzenia szybkich i efektywnych ram komunikacji i wzmacniania zdolności obronnych każdego kraju. I choć kraje bałtyckie i Polskę stawiają za wzór, to podkreślają, że gotowość całej Europy do odparcia ewentualnego ataku Rosji zależeć będzie od tego, na ile postępy w tych sprawach zostaną "zinstytucjonalizowane na całym kontynencie".
Czytaj także:
- Doradca Putina w Genewie. Delegacje omówią drażliwą kwestię
- Rosja buduje "podniebną tarczę". NATO może nie przebić tej ściany
- Rosyjska operacja na Atlantyku. Tajemnicza flota pod lupą
Źródła: The Telegraph/Polskie Radio/Belfercenter.org/mbl