Orban: Ukraina nas zaatakowała, finansuje opozycję
Premier Viktor Orbán uznał wstrzymanie dostaw ropy za formę ataku Ukrainy na Węgry. Jego słowa wywołały reakcję lidera opozycji Pétera Magyara, który zakwestionował zasadność oskarżeń.
2026-02-27, 12:11
Spór na Węgrzech o "atak" Ukrainy
Premier Węgier Viktor Orbán w porannym wywiadzie dla publicznego radia ocenił, że jego kraj stał się celem działań ze strony Ukrainy. Jak wyjaśnił, chodzi o wstrzymanie dostaw ropy, które, jego zdaniem, stanowi formę uderzenia w węgierską gospodarkę. - To jeszcze nie atak na ludzi czy miasta, ale na naszą gospodarkę. Jeśli rurociągiem "Przyjaźń" nie będzie płynąć ropa, nastąpi chaos gospodarczy - powiedział szef rządu.
Dodał również, że opozycyjna partia Tisza ma wspierać stanowisko Kijowa, ponieważ jest finansowana z Ukrainy.
Magyar odpowiada: to szaleństwo
Na te słowa ostro zareagował lider Tiszy Péter Magyar, który w mediach społecznościowych określił wypowiedzi premiera jako "szaleństwo". Jego zdaniem, gdyby zagrożenie rzeczywiście miało charakter militarny, Orbán powinien uruchomić art. 4 traktatu NATO, tak jak zrobiła to Polska we wrześniu ubiegłego roku, zamiast ograniczać się do medialnych deklaracji.
- Rosja i Ukraina wstrzymują ogień. Chodzi o elektrownię jądrową
- Atak USA na Iran coraz bardziej realny. Trumpowi przedstawiono opcje uderzenia
Źródło: Polskie Radio/tw