Gdzie jest Ali Chamenei? Irański urzędnik ujawnia

Irański urzędnik poinformował, że ajatollaha Chameneia nie ma w Teheranie. - Został przewieziony w bezpieczne miejsce - przekazał agencji Reutersa.

2026-02-28, 08:05

Gdzie jest Ali Chamenei? Irański urzędnik ujawnia
Ali Chamenei. Foto: PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Gdzie jest Ali Chamenei?

W sobotę agencja Reutera poinformowała, że armia Izraela przeprowadziła uderzenie w Teheranie, prawdopodobnie w rejonie biur najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia. Irański urzędnik przekazał agencji, że w chwili ataku nie przebywał on jednak w mieście i został przewieziony w "bezpieczne miejsce".

Seria eksplozji w Iranie

W Teheranie oraz w kilku innych miastach Iranu w sobotę słychać było serię eksplozji - informowały irańskie media oraz agencje Reuters i Associated Press. Według tych doniesień wybuchy rozległy się w centrum, a także na północy i wschodzie stolicy. Irańskie agencje Fars i IRNA przekazały, że wybuchy słychać było m.in. w Isfahanie w środkowym Iranie oraz w Tebrizie na północnym zachodzie.

Doniesienia mówiły także o odgłosach detonacji w Komie i Karadżu na północy oraz w Kermanszahu na zachodzie kraju. Agencja Reuters, powołując się na świadków, podała, że w Teheranie przed stacjami benzynowymi zaczęły tworzyć się długie kolejki, a część mieszkańców opuszcza miasto.

Wspólna operacja USA i Izraela

Jednocześnie Reuters, cytując amerykańskiego urzędnika wypowiadającego się pod warunkiem zachowania anonimowości, poinformował, że Stany Zjednoczone prowadzą własne uderzenia na Iran. Informacje o amerykańskich działaniach przekazały również "New York Times" oraz Associated Press.

Z kolei niewymieniony z nazwiska przedstawiciel władz Izraela, cytowany przez Reutersa, stwierdził, że operacja Izraela w Iranie jest koordynowana ze Stanami Zjednoczonymi. Według tego źródła przygotowania do akcji trwały od miesięcy, a decyzja o terminie ataku zapadła kilka tygodni temu. Na razie nie jest jasne, jaki jest dokładny zakres amerykańskiego zaangażowania. Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie.

Czytaj także:

Źródło: PAP/pb/nł

Polecane

Wróć do strony głównej