Amerykański statek nuklearny poleci na Marsa. W środku rój helikopterów
W ciągu najbliższych trzech lat NASA chce wysłać na Marsa pierwszy statek kosmiczny o napędzie atomowym. SR-1 Freedom (Space Reactor-1) zawiezie na Czerwoną Planetę flotę helikopterów.
2026-03-30, 12:32
NASA wyśle na Marsa helikoptery. Pomogą wybrać miejsce lądowania ludzi
Start SR-1 Freedom ma się odbyć przed grudniem 2028 roku. W ramach misji Skyfall, napędzany reaktorem atomowym statek zabierze na Marsa flotę czterech helikopterów klasy Ingenuity. Jedna taka maszyna jest na Czerwonej Planecie od kwietnia 2021 roku i służy jako zwiadowca łazikowi Perseverance.
Dowiedz się więcej:
Teraz kolejne pojazdy tego typu pomogą w dalszym poznawaniu Marsa. Będą analizować miejsca pod planowane lądowanie załogowej misji z Ziemi i prześwietlą powierzchnię planety w poszukiwaniu lodu, co ma krytyczne znaczenie dla przyszłości eksploracji.
Atomowo-elektryczna hybryda w kosmosie. NASA przetestuje napęd rozszczepieniowy
Nie helikoptery będą jednak najważniejsze w misji Skyfall. NASA chce bowiem sprawdzić, jak w podróżach międzyplanetarnych sprawdza się napęd atomowy, a właściwie atomowo-elektryczny. Zainstalowany na pokładzie SR-1 Freedom reaktor rozszczepieniowy będzie generował ciepło w procesie rozpadu jąder atomowych - podobnie jak zwykłe reaktory jądrowe, tylko bardziej efektywnie. Energia ta jest następnie zamieniana w elektryczność, która z kolei napędza silniki statku. Jest to więc jądrowy napęd elektryczny (Nuclear Electric Propulsion, NEP), w którym reaktor służy jako źródło prądu, nie zaś napęd sam w sobie.
NASA liczy, że reaktor rozszczepieniowy pomoże napędzać statki kosmiczne w dalekich podróżach (fot. NASA/Mick Speer) NASA liczy, że nowa technologia uniezależni statki kosmiczne od zasilania słonecznego. To ważne z punktu widzenia podróży na dalekie rubieże kosmosu - za Jowisza, gdzie promienie Słońca nie docierają lub jest ich za mało, by cokolwiek napędzić, a także instalowania stałych baz na powierzchni ciał niebieskich.
Przełomowa technologia wchodzi do branży kosmicznej. Ułatwi podróże na rubieże Układu Słonecznego
"SR-1 Freedom zagwarantuje technologii jądrowej miejsce w przemyśle lotniczym, ustanowi precedens regulacyjny i startowy oraz stworzy przemysł wokół przyszłych systemów napędu rozszczepieniowego stosowanego zarówno na powierzchni, jak i w długotrwałych lotach" - pisze NASA. Agencja podkreśla, że dzięki misji Skyfall, wraz z amerykańskim Departamentem Energii, wprowadzi do świata lotów kosmicznych technologię niezbędną do dalekich eksploracji - poza Księżyc i Marsa, do zewnętrznego Układu Słonecznego.
Reaktory rozszczepieniowe są kluczowe z punktu widzenia misji zakładających wynoszenie na dalekie rubieże kosmosu ciężkich ładunków oraz do długotrwałych misji załogowych, w tym także budowy baz na powierzchniach innych ciał niebieskich, gdzie wymagane będzie niezależne od Słońca zasilanie energochłonnych systemów podtrzymywania życia.
NASA przedstawia "Ignition". To nowa strategia na podbój kosmosu
Jeśli uda się utrzymać zaplanowane tempo realizacji planów, SR-1 Freedom wzbije się w niebo przed grudniem 2028 roku i doleci do Marsa mniej więcej rok później. Po wypuszczeniu z ładowni helikopterów, statek będzie kontynuował podróż w Układ Słoneczny, choć szczegóły tej części misji nie zostały jeszcze sprecyzowane - czytamy w portalu Brighter side of news.
Ogłoszenie Skyfall było częścią konferencji NASA o nazwie "Ignition". 24 marca agencja zapowiedziała szereg gruntownych zmian w strategii eksploracji. W ramach "Ignition" naukowcy chcą m.in. bardziej skupić na założeniu stałej bazy ludzkiej na powierzchni Księżyca, nie zaś na stworzeniu laboratorium orbitującego nad Srebrnym Globem wzorem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Czytaj także:
- Rosja po cichu testuje skrót na Marsa. "Nie zna go NASA ani SpaceX"
- NASA przewidziała koniec życia na Ziemi. Naukowcy obliczyli datę
- Tajemnicze zdjęcie z Marsa rozgrzało internet. "Statek obcych"
Źródła: NASA/Brighter side of news/Polskie Radio/mbl