Koszmarne skutki wypadku Kamili Sellier. Tym żyła cała Polska
W lutym tego roku podczas zimowych igrzysk olimpijskich polscy kibice przeżywali dramatyczny wypadek Kamili Sellier. Po dwóch miesiącach od koszmarnych chwil zawodniczka w wywiadzie dla portalu WP Sportowe Fakty podzieliła się skutkami, z którymi może borykać się do końca życia.
2026-04-20, 15:50
- Nagroda za tokeny Zondakrypto tylko wirtualna. Tomasiak wśród poszkodowanych
- Hubert Hurkacz ma nowego trenera. To były szkoleniowiec lidera rankingu
- Nie chce Rosjan na ME w Polsce. Na Kremlu grzmią: to rusofobka
Kamila Sellier zabrała głos ws. wypadku
W drugiej części zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie polscy kibice wspierali m.in. Kamile Sellier, która walczyła w short tracku. Podczas rywalizacji Polka upadła na lód. W tym momencie nieszczęśliwie przypadkowo została uderzona płozą w twarz przez jedną z rywalek. 26-latka miała rozciętą skórę na policzku, ale co gorsza nabawiła się urazu oka.
- Leczenie wciąż jest w toku. Co gorsza, mam problem z podwójnym widzeniem, a sytuacja się pogarsza. Nie mogę za bardzo ruszać gałkami ocznymi, bo wtedy pojawia się podwójny obraz. Najgorzej jest, gdy skieruję wzrok ku górze lub dołowi. To dziwne uczucie, bo nie jestem w stanie powiedzieć, który obraz jest właściwy. Czasami wystarczy pochylić głowę i pojawia się podwójny obraz - mówiła w wywiadzie dla portalu WP Sportowe Fakty.
- Niestety, pojawiają się opinie, że taki stan może już utrzymać się do końca życia. Być może konieczna będzie druga operacja, o ile się na nią zdecyduję. Trzeba dość szybko podejmować decyzję, choć liczę jeszcze, że uda się uzyskać poprawę nieco mniej inwazyjnymi metodami - dodaje nasza zawodniczka, która tłumaczy, że kolejny zabieg byłby bardzo poważny - zaznaczyła.
Czy Sellier wróci do sportu?Sellier wciąż zbiera siły po minionym sezonie. W tej chwili nie ma mowy o wznowieniu treningów. Tak naprawdę sama nie wie, czy to kiedykolwiek będzie możliwe. – Musiałabym wyjść na lód i zobaczyć, jak zareaguje wzrok – dodała.
Na koniec przyznała, że jest po rozmowie z Kristen Sants-Griswold, czyli rywalką, która uderzyła ją w twarz. Amerykanka wielokrotnie przepraszała reprezentantkę Polski, a ta podkreśliła, że nie ma do niej żalu za to, co się stało.
Źródło: PolskieRadio24.pl/WP Sportowe Fakty/mw