Sensacja w walce Julii Szeremety. Trzecia runda na żyletki
Julia Szeremeta błyskawicznie zakończyła swój udział w Pucharze Świata w brazylijskim Foz do Iguacu. Polka, która była faworytką do zwycięstwa, w całej imprezie, w 1/8 finału walczyła z Węgierką Vladislavą Kukhtą. Po bardzo wyrównanym pojedynku decyzja była w rękach sędziów.
2026-04-21, 19:44
- Norwegowie stanęli ramię w ramię z Polską. Nie chcą powrotu Rosjan
- Nikola Grbić wytłumaczył swoją decyzję. Tak uzasadnił powołanie Sawickiego
- Olimpijczycy kontra Zondacrypto. "Nikt już z tego nie odbierze grosza"
Sensacja stała się faktem. Szeremeta pokonana
Julia Szeremeta odpadła już w 1/8 finału z zawodów Pucharu Świata, na które jechała w roli faworytki. Wicemistrzyni olimpijska z Paryża w wadze do 57 kg była rozstawiona z "jedynką", ale rywalizacja nie poszła po jej myśli.
Polka po dwóch rundach minimalnie wygrywała na kartach punktowych sędziów. Pierwszą rundę rozstrzygnęła na swoją korzyść, druga trafiła na konto jej rywalki. Trzecia, decydująca odsłona tego pojedynku, była bardzo wyrównana i trzeba powiedzieć, że mogła pójść w obie strony. Szeremeta wyglądała na pewną zwycięstwa i sprawiała wrażenie zaskoczonej, że to nie jej ręka poszła w górę. Ostateczna sędziowie uznali, że to Węgierka wygrała 3:2.
To zadecydowało o porażce Szeremety
To była słabsza walka w wykonaniu polskiej fighterki. Choć nie zabrakło charakterystycznego opuszczania rąk i efektownego, bazującego na szybkości stylu, tym razem nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Dziennikarz Piotr Jagiełło zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że za dużo było niedokładności w ofensywie.
Wcześniej rywalizująca w kategorii do 48 kg Angelika Krysztoforska wygrała z Węgierką Lillą Szeleczki 5:0 i awansowała do ćwierćfinału.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps