Zondacrypto milczy. Kaja Ziomek-Nogal w sprawie tokenów dostała telefon z PKOl

Coraz więcej pytań pojawia się wokół nagród finansowych dla polskich olimpijczyków, które po zimowych igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo miały zostać przekazane przez Zondacrypto. Nowe światło na sprawę rzuciła Kaja Ziomek-Nogal, która ujawniła, że wciąż nie otrzymała należnej nagrody, ale zamiast przedstawicieli sponsora, dostała w tej sprawie telefon z PKOl.

2026-04-22, 14:55

Zondacrypto milczy. Kaja Ziomek-Nogal w sprawie tokenów dostała telefon z PKOl
Kaja Ziomek-Nogal nie ma kontaktu z Zondacrypto. "Dostałam telefon z PKOl-u". Foto: PAP/Leszek Szymański/Łukasz Szeląg

Nagrody od Zondacrypto. Kaja Ziomek-Nogal dostała telefon z PKOl 

Polska panczenistka zajęła szóste miejsce w biegu na 500 metrów podczas igrzysk i zgodnie z wcześniejszym komunikatem miała otrzymać premię o wartości 30 tysięcy złotych. Nagroda została oficjalnie wręczona symbolicznie podczas gali PKOl 11 kwietnia w formie czeku od sponsora.

Teraz Ziomek-Nogal w rozmowie z TVN24 przyznała, że po igrzyskach rozpoczęła standardową procedurę weryfikacji konta na platformie Zondacrypto. Początkowo wszystko wyglądało standardowo — zawodniczka przesyłała dokumenty i przechodziła kolejne etapy potwierdzania danych.

W pewnym momencie została zapytana, czy chce otrzymać środki w kryptowalutach czy w złotówkach. Jak sama podkreśliła, zdecydowała się na wypłatę w złotówkach, ponieważ nie inwestuje w kryptowaluty i uznała to za bezpieczniejsze rozwiązanie.

Aby potwierdzić konto bankowe, sportsmenka miała wykonać przelew weryfikacyjny na kwotę 10 złotych. Próbowała zrobić to dwukrotnie, jednak system informował ją, że wypłaty i wpłaty zostały wstrzymane. Pieniądze nie pojawiły się na koncie w aplikacji. Podobne problemy co łyżwiarka mają także inni panczeniści, a także skoczkowie -  od kilku dni wiadomo jednak, że zamieszanie wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto przybiera na sile. Przemysław Kral, szef grupy Zondacrypto, wydał we wtorek oficjalne oświadczenie, w którym informuje o natychmiastowym odcięciu pracowników od narzędzi wewnętrznych i zwolnieniu ich z obowiązku pracy.

Zondacrypto milczy. Zaskakujący kontakt z PKOl

Dlatego najbardziej zaskakujący zwrot akcji w sprawie Kai Ziomek-Nogal nastąpił w środę. Jak ujawniła zawodniczka, skontaktowali się z nią przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Dostałam telefon z PKOl-u, żeby ponownie podać numer konta. Usłyszałam, że mają zostać podjęte działania, aby pieniądze trafiły do sportowców – przekazała w rozmowie z TVN24 panczenistka.

To ważna zmiana, ponieważ wcześniej za cały proces odpowiadał wyłącznie sponsor. Zawodnicy kontaktowali się bezpośrednio z pracownikami Zondacrypto. Po oświadczeniu prezesa giełdy komunikacja jedna zamarła i teraz nieoczekiwanie z łyżwiarką w tej sprawie skontaktował się PKOl.

Źródło: PolskieRadio24.pl/TVN24/ah

Polecane

Wróć do strony głównej