more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Radomiak nie dał szans Lechii. Wysoka wygrana gospodarzy

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2022 16:58
Piłkarze Radomiaka pokonali u siebie Lechię Gdańsk 4:1 (2:1) w pierwszym niedzielnym spotkaniu piątej kolejki PKO BP Ekstraklasy. 
Maurides (przy piłce) był jednym z bohaterów Radomiaka, choć musiał przedwcześnie opuścić murawę
Maurides (przy piłce) był jednym z bohaterów Radomiaka, choć musiał przedwcześnie opuścić murawę Foto: PAP/Piotr Polak

Podopieczni Mariusza Lewandowskiego nie najlepiej zaczęli sezon, ale przed tygodniem przełamali się, pokonując w Białymstoku Jagiellonię. Jak się okazało, triumf na Podlasiu był zwiastunem wzrastającej formy Radomiaka.

Maurides show w pierwszej połowie 

Gospodarze znakomicie rozpoczęli niedzielny mecz. W czwartej minucie skiksował stoper Lechii Michał Nalepa, który nie zdołał wybić piłki. Przejął ją Maurides, który popędził z solową akcją i płaskim strzałem pokonał Michała Buchalika. 

Lechiści próbowali odpowiedzieć, ale strzały Conrado czy Flavio Paixao nie zagroziły bramce strzeżonej przez Filipa Majchrowicza. Jakby tego było mało, w 18. minucie Radomiak podwyższył! Po błędzie Mario Malocy, w polu karnym odnalazł się Maurides, który przytomnie odegrał do Roberto Alvesa. Szwajcarskiemu pomocnikowi nie pozostało nic innego, jak pięknym strzałem z pierwszej piłki umieścić futbolówkę w siatce. 

Koncertowo grał Maurides - w 21. minucie Brazylijczyk mógł zdobyć kolejną bramkę, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce po jego strzale głową! Zaledwie minutę później poprzeczka gdańskiej bramki znowu zatrzepotała - tym razem po uderzeniu Mateusza Grzybka z rzutu wolnego. 

Choć Radomiak dominował, nieco niespodziewanie goście zdobyli kontaktowego gola. Sędzia Tomasz Musiał po analizie VAR przyznał gdańszczanom rzut karny za zagrania ręką Mateusza Cichockiego. W 26. minucie jedenastkę na gola zamienił Paixao. 

Zdobyty gol nie sprawił, że podopieczni Tomasza Kaczmarka ruszyli w poszukiwaniu wyrównania. Wprost przeciwnie, to Radomiak mógł podwyższyć wynik. W 43. minucie świetną szansę miał Luis Machado, który przegrał pojedynek sam na sam z Buchalikiem.

Radomscy kibice na kolejne trafienia swoich ulubieńców musieli poczekać do drugiej połowy. 

Koncertowa gra radomskich rezerwowych 

W 55. minucie arbiter podyktował kolejny rzut karny, tym razem dla gospodarzy. Ręką zagrywał Nalepa, a egzekutorem jedenastki okazał się Felipe Nascimento. Sytuacja gdańszczan stała się naprawdę trudna. 

Piłkarze znad Bałtyku nie chcieli się jednak poddać. W 61. minucie refleksem błysnąć musiał Majchrowicz. Młody golkiper w dobrym stylu sparował piłkę po strzale głową Nalepy. Lechiści nie poszli jednak za ciosem.

Radomiak przeważał, choć od 67. minuty musiał grać bez Mauridesa. Bohater gospodarzy pechowo poślizgnął się i musiał przedwcześnie opuścić murawę. Trener Mariusz Lewandowski dawał szanse rezerwowym, a ci pokazywali się z naprawdę dobrej strony. 

Jeden ze zmienników Michał Feliks był bardzo blisko szczęścia w 71. minucie. Jego strzał z najwyższym trudem obronił Buchalik, parując piłkę na słupek. Trzy minuty później dobrze spisał się golkiper z Radomia. Majchrowicz poradził sobie z uderzeniem Ilkaya Durmusa z rzutu wolnego. 

Feliks był bardzo aktywny i w 75. minucie zdobył debiutancką bramkę w Ekstraklasie. Rezerwowy napastnik gospodarzy celnie uderzył głową po wrzutce Alvesa z rzutu wolnego. 

Inny z rezerwowych - Daniel Pik także umieścił piłkę w siatce, gdy wykorzystał podanie Feliksa. Gol z 78. minuty nie został jednak uznany, gdyż sędzia Musiał uznał, iż Feliks faulował Malocę w walce o piłkę. 

Radomianie chcieli zdobyć jeszcze więcej goli. W 87. minucie Buchalik zatrzymał kolejny strzał Pika, a po chwili mocno, acz niecelnie uderzył Alves. Lechiści szansę na zmniejszenie strat mieli w doliczonym czasie gry, lecz uderzenie Jakuba Kałuzińskiego z rzutu wolnego był minimalnie niecelny.

Wynik spotkania już się nie zmienił i gospodarze mogli świętować zasłużone trzy punkty. 

Radomiak Radom – Lechia Gdańsk 4:1 (2:1).

Bramki: 1:0 Maurides (4), 2:0 Roberto Alves (18), 2:1 Flavio Paixao (26-karny), 3:1 Filipe Nascimento (55-karny), 4:1 Micha Feliks (76-głową).

Żółta kartka – Radomiak: Mateusz Cichocki, Dariusz Pawłowski; Lechia: Dominik Piła, David Stec, Michał Nalepa.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 4 228.

Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Mateusz Grzybek (62. Dariusz Pawłowski), Mateusz Cichocki, Raphael Rossi, Dawid Abramowicz – Thabo Cele (81. Jakub Nowakowski), Filipe Nascimento – Leandro (62. Daniel Pik), Roberto Alves, Luis Machado – Maurides (68. Michał Feliks).

Lechia Gdańsk: Michał Buchalik – David Stec, Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak – Maciej Gajos (73. Łukasz Zjawiński), Jarosław Kubicki – Dominik Piła (59. Jakub Kałuziński), Bassekou Diabate (59. Christian Clemens), Conrado (59. Ilkay Durmus) – Flavio Paixao (79. Tomasz Neugebauer).

Czytaj także:

/empe  

Zobacz także

Zobacz także