W pięciu występach eliminacyjnych pod wodzą Santosa Polacy wywalczyli ledwie sześć punktów i są na czwartej pozycji w grupie E, za Albanią - 10, Czechami - 8, ale tylko w czterech meczach, i Mołdawią - 8. Tak złego bilansu w jakichkolwiek kwalifikacjach nie mieli od 10 lat, a trzy wyjazdowe pojedynki o punkty przegrali poprzednio w latach 2008-09 u schyłku kadencji Leo Beenhakkera.
Sytuację ma poprawić nowy selekcjoner reprezentacji Polski - Michał Probierz.
Najbliższe mecze w ramach eliminacji do przyszłorocznego Euro reprezentacja Polski rozegra 12 i 15 października z Wyspami Owczymi i Mołdawią. Zgrupowanie rozpocznie się 9 października.
17 listopada Polacy zmierzą się u siebie z Czechami. Może to być mecz, który zadecyduje o losach awansu Biało-Czerwonych na Euro 2024. Cztery dni później, także na PGE Narodowym, podopieczni Probierza zagrają towarzysko z Łotwą.
Wybór takiego sparingpartnera nie został przyjęty z dużym optymizmem. Być może dlatego PZPN zdecydował się na obniżkę cen biletów.
Najtańsze wejściówki będzie można kupić za 50 złotych, czyli o 70 złotych mniej niż w przypadku spotkań eliminacyjnych. Kategoria II to 70 złotych (mniej o 110 złotych), a I - 90 złotych (spadek o 150 złotych).
Bilety na spotkanie z Łotwą będzie można kupować od czwartku 12 października.
Ceny biletów na towarzyski mecz Polska - Łotwa:
kategoria I: 90 zł
kategoria II: 70 zł
kategoria III: 50 zł
bilet rodzinny (opiekun i dziecko do lat 12): 50 + 30 zł
osoba niepełnosprawna (na wózku inwalidzkim z opiekunem): 50 zł
easy access (maksymalnie 176 miejsc): 50 zł
>>> Więcej o reprezentacji Polski <<<
W przypadku niewywalczenia awansu do przyszłorocznego turnieju w Niemczech dzięki zajęciu jednego z dwóch czołowych miejsc w grupie, a to wciąż jest możliwe, choć zależy już nie tylko od Polaków, zapewne w marcu 2024 wystąpią oni w barażach. Zakwalifikują się do nich dzięki wysokim notowaniom w ostatniej edycji Ligi Narodów.
Czytaj także:
red