Problemy z prądem kłopotem dla gospodarki
Do końca sierpnia obowiązują ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Obostrzenia dotkną przede wszystkim fabryki, huty i inne zakłady przemysłowe. O tym, jak ograniczona ilość energii wpłynie na kondycję rodzimej gospodarki, w Polskim Radiu 24 mówili goście Pulsu Gospodarki.
2015-08-12, 12:05
Posłuchaj
Goście Pulsu Gospodarki (od lewej): Jeremi Mordasiewicz, Jakub Borowski i Maciej Reluga , foto: PR24/PJ– Nadal trudno oszacować, jaki wpływ będą miały ograniczenia na produkcję przemysłową w sierpniu. Istnieje jednak ryzyko, że może być ona o kilka punktów niższa niż się spodziewano – wyjaśniał Maciej Reluga z Banku Zachodniego WBK.
W ocenie Jeremiego Mordasewicza z Konfederacji Lewiatan, konieczne jest przyłożenie większej wagi do zabezpieczenia sektora energetycznego. – Reagujemy dopiero w momencie wystąpienia zagrożenia. Tymczasem, musimy być świadomi tego, że w energetyce bezpieczeństwo odgrywa wielką rolę. To podnosi cenę energii, ale zapobiega przerywaniu procesów technologicznych, co może być znacznie kosztowniejsze – podkreślał gość Pulsu Gospodarki.
– Widzimy obecnie konsekwencje tego, co działo się w energetyce w ostatnich latach. Musimy zastanowić się m.in. nad kwestią budowy zbiorników retencyjnych, które nie tylko pozwalają zapobiegać powodziom, ale także pomagają w czasie suszy – podsumował Jakub Borowski z Credit Agricole.
Goście Pulsu Gospodarki Polskiego Radia 24 komentowali także sprawę rezygnacji Tata Motors z budowy fabryki samochodów w Polsce. Indyjski koncern zdecydował się ostatecznie ulokować wytwórnię pojazdów na Słowacji.
Gospodarzem programu była Sylwia Zadrożna.
Polskie Radio 24/mp/pj