Zmiany w umowach na czas określony
Wchodzą w życie nowe przepisy obowiązujące na rynku pracy. Pracodawca będzie mógł zawierać z pracownikiem do trzech umów na czas określony na maksymalnie 33 miesiące. Goście Pulsu Gospodarki oceniali, czy zmiany poprawią sytuację pracowników.
2016-02-22, 11:30
Posłuchaj
Gośćmi Polskiego Radia 24 byli Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego, Mariusz Pawlak, główny ekonomista ZPP i Rafał Sadoch, główny ekonomista Noble Option. Ekonomiści stwierdzili, że nowe przepisy nie zmienią zasadniczo sytuacji na rynku pracy.
Goście Pulsu Gospodarki (od lewej): Mariusz Pawlak, Monika Kurtek i Rafał Sadoch, foto: TB/PR24 – Kraje o elastycznych rynkach pracy odnotowują lepsze wskaźniki gospodarcze i wyższy wzrost PKB. Lepiej więc byłoby uelastycznić sztywne umowy o pracę na czas nieokreślony niż zajmować się pozostałymi elementami, do których uciekają się przedsiębiorcy – utrzymywał Rafał Sadoch.
Monika Kurtek uznała, że choć należy walczyć z nadużywaniem przez pracodawców umów cywilno-prawnych, nie należy rezygnować z elastyczności na rynku pracy.
– Elastyczne formy zatrudnienia są potrzebne i konieczne, choć trzeba walczyć z nieuczciwością i wykorzystywaniem. Wejście w życie tych przepisów spowoduje pewne ograniczenia, ale problem leży gdzie indziej – powiedział gość Polskiego Radia 24.
– Umowy na czas nieokreślony nie gwarantują utrzymania miejsca pracy, bowiem kiedy pracodawca zbankrutuje, pracownik i tak straci pracę – przyznał Mariusz Pawlak.
W Pulsie Gospodarki również o porozumieniu Unii Europejskiej z Wielką Brytanią, ułatwieniach dla startupów zapowiadanych przez Ministerstwo Rozwoju oraz sytuacji emigrantów w Polsce.
Audycję prowadziła Justyna Golonko.
Polskie Radio 24/dds/pj