Jan Filip Libicki: wygrana PiS będzie początkiem końca przedsiębiorców i samorządowców
- Niezwykle negatywnie oceniam to co robi przez ostatnie cztery lata Prawo i Sprawiedliwość. Uważam, że wygrana tej partii to będzie koniec polskich przedsiębiorców i samorządowców. To oni zbudowali dobrobyt w ciągu ostatnich 30 lat. - powiedział w Polskim Radiu 24 Jan Filip Libicki, senator Polskiego Stronnictwa Ludowego.
2019-09-13, 15:16
Posłuchaj
- Kontroli jest więcej. Jeżeli prezes Kaczyński mówi, że wynagrodzenie w ciągu kilku lat podskoczy do 4 tys. złotych, to zmusi to przedsiębiorców do płacenia takich wynagrodzeń. Polska gospodarka nie jest w takim stanie, aby mogła tego typu wynagrodzenia zapewnić. Przedsiębiorcy są przerażeni propozycjami prezesa - twierdzi polityk.
- Nie mam zastrzeżeń do urzędów skarbowych, dopóki nie dostaną one cichych instrukcji, aby wycisnąć przedsiębiorców tak, aby sfinansować obietnice Jarosława Kaczyńskiego, a to się niestety dzieje. Do tego mam zastrzeżenia i przeciwko temu protestuję - dodał.
Powiązany Artykuł
Po konwencji PiS w Słupsku. Komentarze publicystów
Ułatwić życie przedsiębiorcom
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 Prawo i Sprawiedliwość komplikuje przedsiębiorcom prowadzenie interesów. - Nie będę się odnosił do konkretnych przedsiębiorstw, bo nie mam tak specjalistycznej wiedzy. Niemniej chciałbym, aby rząd zachęcał polskich przedsiębiorców i tak ułatwiał im życie, aby to oni mogli wykupiwać banki od zachodnich przedsiębiorców. Jak na razie przedsiębiorcy są wyzyskiwani przez rząd - zaznaczył rozmówca.
REKLAMA
- Problem PiS polega na tym, że z jednej strony obniża podatki, a z drugiej nasyła przedsiębiorcom tyle kontroli, że wolą oni zamknąć swoją firmę i wobec tego z tych obniżonych podatków nie można skorzystać. Jeżeli pewnym grupom daje się wyższe podatki, a niektórym niższe, to naturalnie prowadzi do niesnasków - podkreślił.
- Hasło repolonizacja oznacza nacjonalizację i upaństwowienie prywatnych przedsiębiorstw. To nie jest powrót w polskie ręce czegoś. To nie trafia do polskich właścicieli, tylko kupuje to państwo, które rozdziela synekury dla swoich dla swoich nominatów politycznych. W tej chwili to zjawisko osiągnęło "Himalaje", jeżeli chodzi o jego rozmiary - stwierdził Jan Filip Libicki.
Kim był Wincenty Witos?
Senator skomentował fakt, że Joanna Staniszkis kandydująca z list Koalicji Polskiej nie wiedziała, że Wincenty Witos w II RP był premierem. - Takie kiksy zdarzają się wszystkim. Pani premier Beata Szydło nie pamiętała kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej, a dziś jest europosłem. Mam nadzieję że Joanna Staniszkis nadrobi braki w historii polskiego ruchu ludowego - ma nadzieję.
REKLAMA
Odniósł się on także do samej kanydatury córki prof. Jadwigi Staniszkis. - Jako obserwator wyborów od 1989 r. wiem, że ludzie o znanych nazwiskach to zawsze pewien plus dla listy. Kiedyś w PiS był poseł Kaczyński, ale nie był to Jarosław - przypomniał.
Zapraszamy do wysłuchania audycji.
Polskie Radio 24 / pkr
* * *
Audycja: "Temat Dnia/Gość PR24"
Prowadzący: Antoni Trzmiel
REKLAMA
Gość: Jan Filip Libicki (PSL)
Data emisji: 13.09.2019
Godzina emisji: 14:09
Polecane
REKLAMA