Czechy zmieniają ton wobec Ukrainy. Babisz postawił warunki

Czechy nie wyślą wojsk do Ukrainy - zapowiedział we wtorek premier czeskiego rządu Andrej Babisz. - Mamy mało żołnierzy, musimy budować naszą armię i potrzebujemy naszych żołnierzy w kraju - uzasadniał. Nie wykluczył przy tym kontynuacji tzw. inicjatywy amunicyjnej na rzecz Kijowa, o ile Praga nie będzie musiała za to płacić.

2026-01-06, 22:16

Czechy zmieniają ton wobec Ukrainy. Babisz postawił warunki
Andrej Babisz. Foto: MICHAL CIZEK/AFP/East News

Czytaj także: 

Czesi nie pojadą do Ukrainy. Jasna deklaracja Babisza

We wtorek w Paryżu odbyło się spotkanie liderów państw. tzw. koalicji chętnych, czyli krajów skorych do wspierania Ukrainy w wojnie z Rosją. Po raz pierwszy w rozmowach w tym formacie uczestniczył nowy premier Czech Andrej Babisz. Na konferencji prasowej powiedział dziennikarzom, że spotkanie było ważne i oświadczył, że Czechy nigdy nie wyślą swoich żołnierzy na Ukrainę.

Czeski premier stwierdził, że nie planują tego ani Włochy, ani Polska, ani Łotwa. - Moim zdaniem większość tych krajów nie chce wysyłać żołnierzy - powiedział Babisz. Przypomniał, że Czechy pomagają w szkoleniu ukraińskich żołnierzy. - Mamy mało żołnierzy, musimy budować naszą armię i potrzebujemy naszych żołnierzy w kraju - dodał szef czeskiego rządu.

Amunicja dla Ukrainy. Praga dalej chce pomagać, ale nie chce płacić

Premier Czech oświadczył też, że czeska "inicjatywa amunicyjna" może być kontynuowana, pod warunkiem, że będą ją finansować inne państwa. Chodzi o zapoczątkowane przez poprzedni gabinet pośrednictwo w zakupie pocisków dla ukraińskiej armii.

Praga łączy państwa przekazujące na ten cel fundusze z handlarzami amunicją, przede wszystkim z Holandią i Danią. Dzięki temu mechanizmowi Ukraina otrzymała już ponad cztery miliony pocisków dużego kalibru.

Posłuchaj

Premier Czech po spotkaniu koalicji chętnych w Paryżu, zapowiedział, że choć Czechy nie przeznaczą na pociski dla Ukrainy własnych pieniędzy, to pozostaną w roli koordynatora zakupów - relacja Wojciecha Stobby (IAR) 0:53
+
Dodaj do playlisty

Babisz przez długi czas krytykował inicjatywę, zarzucając jej brak transparentności. Po wygranych wyborach zaczął stopniowo zmieniać stanowisko twierdząc, że sama idea jest słuszna, lecz jej realizacja musi przebiegać bez nadużyć. Takie podejście potwierdził w Paryżu.

- Mamy know-how, nasze firmy mają know-how. Oczywiście wszystko musi być transparentne i bez korupcji - podkreślił premier Czech. Zaznaczył przy tym, że jego rząd nie przeznaczy środków z budżetu państwa na zakup pocisków. 

Nie ma pokoju bez Trumpa? Premier Czech jasno wskazuje na Waszyngton

Andrej Babisz zwrócił także uwagę, że przyjęta przez "koalicję chętnych" deklaracja zawiera w tytule słowo "pokój", a konkretnie "silne gwarancje bezpieczeństwa dla trwałego i stabilnego pokoju". Podkreślił, że bez prezydenta USA Donalda Trumpa nigdy nie będzie pokoju i wyraził nadzieję, że uda się osiągnąć pokój w Ukrainie jeszcze przed czwartą rocznicą rosyjskiej agresji, czyli przed 24 lutego br.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej