Sytuacja w Iranie. Nie chcą reżimu, ale USA i Izraela też

Donald Trump nie zdecydował się na atak na Iran, do czego wcześniej namawiał go premier Izraela Benjamin Netanjahu. Ekspert ds. polityki międzynarodowej Patryk Gorgol uważa, że głównym celem USA i Izraela jest zmiana władzy w Iranie. - I widocznie uznano, że ta opercja do tego nie doprowadzi i z tego powodu ją wstrzymano - powiedział w Polskim Radiu 24.

2026-01-15, 21:30

Sytuacja w Iranie. Nie chcą reżimu, ale USA i Izraela też
Prezydent USA Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu. Foto: Alex Brandon/Associated Press/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA nie zdecydowały się na atak na Iran, a reżim wstrzymał egzekucje demonstrantów
  • Patryk Gorgol ocenił, że USA i Izrael uznały, że atak nie spełni ich głównego celu, jakim jest doprowadznie do upadku reżimu
  • Ekspert przyznał, że bez wsparcia elementów siłowych, które są po stronie władz Iranu, protestujący nie mają szans, żeby doprowadzić do obalenia reżimu

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w czwartek, że władze Iranu wstrzymały w środę 800 egzekucji antyrządowych demonstrantów. Dodała jednak, że Iran wciąż spotkają dotkliwe konsekwencje, jeśli będzie nadal zabijać uczestników protestów. Ostrzegła, że "wszystkie opcje pozostają na stole". Mimo, że we wtorek Trump zachęcał Irańczyków do kontynuowania protestów i zapewniał o tym, że "pomoc jest w drodze", w środę złagodził przekaz, mówiąc, że otrzymał od Teheranu zapewnienie, że zabijanie demonstrantów zostanie wstrzymane, podobnie jak egzekucje.

Posłuchaj

Patryk Gorgol, ekspert do spraw polityki międzynarodowej gościem Magdaleny Skajewskiej (Świat w powiększeniu) 22:30
+
Dodaj do playlisty

Atak nie przyniósłby pożądanego celu

- Na tę chwilę wydaje się, że Donald Trump wraz z sojusznikami doszli do wniosku, że szybka eskalacja nie wywoła takiego efektu, jak chcą - powiedział Patryk Gorgol. Tłumaczył, że prezydentowi USA i premierowi Izraela zależało najbardziej na zmianie władzy w Iranie. - I widocznie uznano, że ta opercja do tego nie doprowadzi i z tego powodu ją wstrzymano. Poza tym było to wielkie ryzyko, ponieważ nie wiadomo, co dalej mogłoby się stać w Iranie, czy doszłoby rzeczywiście do wojny domowej i brutalizacji czy może protesty by osłabyły w wyniku tego ataku - stwierdził.

Ekspert uważa, że mieszkańcy Iranu, chociaż protestują przeciwko reżimowi, to nie chcieliby interwencji USA i zewnętrznej ingerencji. - Irańczycy są generalnie bardzo dumni i to, że wyszli masowo protestować przeciwko sytuacji ekonomicznej, przeciwko Islamskiej Republice, to nie znaczy, że oni kochają Stany Zjednoczone i Izrael. Oni rozróżniają te rzeczy - podkreślił. Patryk Gorgol zwrócił też uwagę, że młodzi ludzie w Iranie są bardzo liberalni. - Ale jednocześnie oni nie są zapatrzeni w Zachód w taki sposób, że kochają wszystko, co amerykańskie, bo mają swoją kulturę, która zresztą wywodzi się ze starożytności i to ma znaczenie - powiedział.

Protestujący jednak bez szans?

Gość Polskiego Radia 24 jest przekonany, że "jeżeli nie dojdzie do pęknięcia w obozie Islamskiej Republiki, jeżeli część armii albo policji, jakiekolwiek elementy, które mają siłę, nie przejdę na stronę protestujących, to oni nie mają żadnej szansy w konfrontacji ze strzelbami, z egzekucjami, z brutalną polityką, która doprowadzi do stłumienia tych protestów". - Protestujący nie mogą doprowadzić do żadnych zmian, dopóki państwo zachowa monopol na przemoc. I nie zanosi się na to, żeby do tego doszło - ocenił.

Patryk Gorgol zapytany o to, czy sytuacja w Iranie może być szansą dla kurdyjskiej mniejszości, żeby walczyć o swoje państwo, odpowiedział, że "Kurdowie obecnie nie mają żadnej szansy na wywalczenie niepodległości w żadnym z państw, w którym żyją". - Po pierwsze nie pozwolą państwa, które się będą przeciwko nim jednoczyć, a po drugie Amerykanie traktują Kurdów w taki sposób, że bardzo chętnie korzystają z ich wsparcia, zapewniają im możliwość przetrwania i posiadania pewnych sił, ale jednocześnie polityka międzynarodowa nie pozwoli im na wykrojenie państwa kurdyjskiego. Nie wyobrażam sobie go w najbliższym czasie - przyznał.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej