Problemy JSW. "Warto wyciągnąć na prostą, ale to będzie wymagało dużych ustępstw"

Na Śląsku ma się odbyć spotkanie w sprawie restrukturyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Rola polityczna związków jest tutaj nie do pominięcia - powiedział w Polskim Radiu 24 Jakub Wiech, redaktor naczelny serwisu "Energetyka24". 

2026-01-19, 15:55

Problemy JSW. "Warto wyciągnąć na prostą, ale to będzie wymagało dużych ustępstw"
JSW wydobywa ważny dla przemysłu węgiel koksujący. Foto: Biuro prasowe JSW

Najnowsze informacje w skrócie:

  • Zarząd JSW, związki zawodowe i strona rządowa rozmawiają o przyszłości spółki
  • Spółka znajduje się na granicy płynności finansowej
  • To spółka górnicza, o którą jest sens walczyć - powiedział o JSW Jakub Wiech

Jastrzębska Spółka Węglowa, największy w Unii Europejskiej producent węgla koksującego używanego do produkcji stali, jest w postępującym kryzysie. Według ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna spółka może utracić płynność finansową na przełomie stycznia i lutego br.

Skarb Państwa jest większościowym właścicielem notowanej na giełdzie JSW (ma 55,16 proc. akcji). 19 stycznia na Śląsku ma się odbyć spotkanie w sprawie restrukturyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Oprócz zarządu oraz przedstawicieli związków zawodowych ma w nim wziąć udział wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona.

Jakub Wiech wskazał, że kiedy mówimy o węglu w Polsce, to mówimy o węglu energetycznym, o węglu używanym do zasilania elektrowni. - Natomiast JSW poza wydobyciem węgla energetycznego produkuje także węgiel koksujący - dodał. - Węgiel o tyle istotny, że wpisany na listę 34 surowców krytycznych Unii Europejskiej, bo potrzebny chociażby dla przemysłu stalowego, dla przemysłu zbrojeniowego - wyjaśnił.

Podkreślił, że "z tego punktu widzenia warto jest utrzymywać JSW, warto jest tę kopalnie wyciągnąć na prostą". Jak ocenił, jest to możliwe do osiągnięcia. - Tylko że będzie to wymagało dosyć dużych ustępstw ze strony pracowników, przede wszystkim ze strony górniczych związkowców - zaznaczył.

Kosztowne wydobycie w śląskich kopalniach

- To jest spółka, w której "panuje uzwiązkowienie ok. 150 proc." - powiedział gość Polskiego Radia 24. Wyjaśnił, że jeden górnik należy do kilku związków zawodowych, co utrudnia takie negocjacje. - Rola polityczna związków jest tutaj nie do pominięcia - podkreślił. - Miejmy nadzieję, że uda się wypracować plan dla JSW, który będzie planem długofalowym i który osadzi spółkę w nowej rzeczywistości rynkowej - dodał. 

Mówiąc o sytuacji kopalń w Polsce, ekspert wskazał, że efektywność śląskich zakładów to ok. 500 ton rocznie na górnika. - Kopalnie amerykańskie, australijskie, indonezyjskie mają dziesięciokrotnie wyższą efektywność - zauważył. Wytłumaczył, że wynika to z trudnego położenia geologicznego i wydobycia z głębokich pokładów.

- Można sobie wyobrazić, jak kosztowne jest wysłanie sprzętu i ludzi na głębokość powyżej kilometra w głąb - dodał. Wiech wskazał też na koszty pracy, które są ogromnym ciężarem dla polskiego górnictwa. - One zazwyczaj osiągają wysokość połowy lub ponad połowy kosztów w ogóle prowadzenia działalności przez spółki górnicze - opisał sytuację. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej