Polacy nie ufają szefom. Przede wszystkim w biurze

Brak zaufania do swoich przełożonych deklaruje 28% polskich pracowników. Niby nie jest to zdecydowanie mniej niż połowa, ale pokazuje systemowy problem. Bardziej nieufni są pracownicy stacjonarni, podczas gdy osoby pracujące zdalnie czy hybrydowo mają większe zaufanie do szefostwa. 

2026-01-22, 16:28

Polacy nie ufają szefom. Przede wszystkim w biurze
Pracownicy biurowi (zdjęcie ilustracyjne). Foto: Andrzej Zbraniecki/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • ManpowerGroup opublikowała raport dotyczący satysfakcji z pracy i samopoczucia pracowników. Wynika z niego, że sporym problemem jest brak wiary w intencje przełożonych. Mówiąc krótko - dużo pracowników nie ufa swoim szefom
  • Polscy pracownicy są zestresowani. Większy problem z tym mają pracownicy zdalni i hybrydowi. Z kolei z równowagą między życiem zawodowym a prywatnym większy problem mają pracownicy stacjonarni
  • Widać także różnice pokoleniowe i między płciami 

Polacy pozytywnie oceniają wsparcie w zakresie równowagi między pracą a domem

ManpowerGroup, firma zajmująca się rekrutacją i obsługą kadr, opublikowała raport o stanie polskich pracowników. Autorzy raportu podali, że w badaniu przeanalizowano 12 czynników składających się na dobre samopoczucie pracowników, ich pewność zawodową i satysfakcję z pracy.

23% respondentów stwierdziło, że pracodawca nie wspiera ich w uzyskaniu work-life balance, z kolei 70% oceniło swoich przełożonych w tym aspekcie pozytywnie. Częściej niezadowolone były kobiety - 25% niż mężczyźni - 21%, a także przedstawiciele pokolenia X (urodzeni w latach 60. i 70.) - 25% wskazań i najmłodsi pracownicy z pokolenia Z - 24%, Rzadziej niezadowoleni byli tzw. boomersi (osoby po 60 roku życia) - 17% i millenialsi (urodzeni w latach 80. i pierwszej połowie 90.) - 22%.

Brak wsparcia w kwestii work-life balance odczuwa 32 proc. badanych pracujących stacjonarnie, 15 proc. pracujących zdalnie i 18 proc. - hybrydowo.

Luiza Luranc z ManpowerGroup zwróciła uwagę, że praca stacjonarna w wielu organizacjach nadal związana jest ze ścisłym określeniem godzin pracy, kładzie się nacisk na fizyczną obecność w firmie, a to ogranicza realną możliwość godzenia życia zawodowego i prywatnego.

- Model zdalny i hybrydowy przenosi część odpowiedzialności za czas pracy na pracownika, co poprawia subiektywną ocenę równowagi, nawet jeśli obciążenie zadaniowe pozostaje wysokie. Z kolei różnice płciowe wynikają z nierównomiernego podziału obowiązków domowych. Kobiety częściej odczuwają presję łączenia pracy i życia prywatnego. Pokolenia X i Z mają wysokie oczekiwania wobec wsparcia i granic pracy, a boomersi i część millenialsów lepiej oceniają balans, co wynika z doświadczenia zawodowego i większej sprawczości w organizacji – zauważyła ekspertka.

Paradoks pokolenia Z

Czy wiesz, że? Najmłodsi pracownicy są najbardziej zestresowani, ale... najbardziej ufni.

Poziom stresu

63%

Najmłodsi pracownicy ("Zetki") deklarują najwyższy poziom stresu zawodowego spośród wszystkich grup wiekowych.

Zaufanie do szefów

Mimo stresu, "Zetki" mają relatywnie wysokie zaufanie do przełożonych.

Jest ono wyższe niż w przypadku starszego pokolenia X.

Perspektywa "Zetek"

Eksperci tłumaczą to etapem kariery:

Młodzi dopiero budują swój "pancerz zawodowy".

Naturalnie szukają w liderach i szefach mentorów, którzy wprowadzą ich w świat biznesu.

Bagaż pokolenia X

Starsi pracownicy są bardziej sceptyczni przez doświadczenie historyczne:

Pamiętają czasy wysokiego bezrobocia (np. lata 90. i początek 2000).

Trudne realia rynku trwale obniżyły ich wiarę w dobre intencje korporacji.

Zestresowany, jak Polak na zdalnej

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że codzienny stres w pracy to doświadczenie większości pracowników - odczuwa go 53% respondentów. 40% zadeklarowało, że ten problem ich nie dotyczy. Bardziej narażone na stres są kobiety - 54%  wskazań niż mężczyźni - 53%., a także przedstawiciele pokolenia Z - 63% i wyższej kadry zarządzającej - 61%. Poniżej średniej uplasowali się pod tym względem boomersi - 42% i osoby z pokolenia X - 52%. 

Bardziej zestresowani okazali się pracujący zdalnie - 61 proc. niż osoby wykonujące swoje obowiązki stacjonarnie - 47 proc.

Problem z zaufaniem

Eksperci zauważyli, że z badania wyłania się niski poziom zaufania pracowników do przełożonych. Jego brak wskazało 28%. badanych, natomiast swoim szefom ufa 65% respondentów. Kryzys zaufania bardziej widać wśród kobiet - 35%. niż mężczyzn - 21%., a także przedstawicieli pokolenia X - 32%. Wśród "Zetek" deklarujących brak zaufania było 16%, boomersów - 22%., a millenialsów - 28%. Autorzy raportu zaznaczyli, że najbardziej wyraźna linia podziału przebiega jednak między modelami pracy. Wśród osób pracujących stacjonarnie brak zaufania do szefów zadeklarowało 38%. badanych. To ponad dwukrotnie więcej niż wśród pracujących zdalnie lub hybrydowo - po 16%. wskazań.

- Osoby, które nie mogą decydować o miejscu i czasie wykonywania zadań, czują się bardziej zależne od decyzji przełożonych. To przekłada się na poczucie bezsilności i niedostatecznego wsparcia. Dodatkowo kobiety częściej doświadczają kumulacji obowiązków zawodowych i domowych, co w połączeniu z brakiem elastyczności zwiększa frustrację i kryzys zaufania - wskazała Luranc.

W ocenie ekspertki, pokolenie X poddane jest z kolei presji wynikającej z równoczesnego zarządzania odpowiedzialnymi rolami zawodowymi i rodzinnymi. W modelach zdalnych i hybrydowych autonomia i elastyczność pozwalają na lepsze dopasowanie pracy do życia prywatnego, co wzmacnia relacje z liderami i zaufanie.

- Z drugiej strony tak wysokie poziomy stresu w pracy zdalnej nie są przypadkowe. Brak fizycznej separacji między pracą a domem zwiększa presję i poczucie nieustannej dostępności. Pokolenie Z dopiero buduje odporność zawodową i mechanizmy radzenia sobie ze stresem. Wyższa kadra zarządzająca doświadcza stresu z powodu odpowiedzialności za wyniki zespołów w zmiennym, niepewnym środowisku pracy. Z kolei spadek napięcia wśród starszych pokoleń wynika z doświadczenia i wypracowanych strategii radzenia sobie z trudnymi sytuacjami - oceniła Luranc. 

Warto tu spostrzec, że pokolenie X i millenialsi wchodzili w Polsce na rynek pracy w czasach wysokiego bezrobocia (lata 90. i dwutysięczne). Ówczesne warunki pracy nie sprzyjały budowaniu zaufania ani do bezpośrednich przełożonych, ani do wyższej kadry kierowniczej. 

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej