Wojna na Ukrainie. Pociski kasetowe spadły na rynek. Są zabici i ranni
Co najmniej siedmiu cywilów zginęło, a piętnaście osób zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Drużkiwkę w obwodzie donieckim. Według ukraińskich władz przyfrontowe miasto zostało ostrzelane pociskami kasetowymi, które spadły na gęsto zaludnione obszary.
2026-02-04, 18:45
Celowy ostrzał centrum miasta
Według lokalnych władz ostrzał nastąpił przed południem i był wymierzony w centralny rynek miasta - miejsce, gdzie o tej porze regularnie gromadzą się mieszkańcy. W komunikacie podkreślono, że atak miał charakter celowy i był skierowany bezpośrednio przeciwko ludności cywilnej.
Równocześnie rosyjskie lotnictwo zrzuciło dwie kierowane bomby na przemysłowe części miasta. Skala zniszczeń jest wciąż oceniana, a służby ratunkowe pracują na miejscu zdarzenia. Na ten moment wiadomo o siedmiu zabitych cywilach i co najmniej piętnastu rannych.
Wojna na Ukrainie. Cywile narażeni każdego dnia
Drużkiwka przed wybuchem pełnoskalowej wojny liczyła około 50 tysięcy mieszkańców i znajduje się niespełna 15 kilometrów od linii frontu. Mimo prowadzonych ewakuacji w mieście nadal przebywają cywile, którzy każdego dnia narażeni są na ostrzał.
Z ukraińskich miast i miasteczek położonych w pobliżu linii walk niemal codziennie napływają informacje o ofiarach wśród ludności cywilnej. Rosyjskie wojsko regularnie używa tam artylerii, dronów bojowych oraz kierowanych bomb lotniczych, uderzając w obszary zamieszkane.
- Dramat humanitarny w Ukrainie. "Świadoma strategia wojenna"
- Rosyjska maszyna śmierci legła w gruzach. Potężny "Sołncepiok" nie dał rady
- Rosja chce zniszczyć Starlink. Mówią o bombie w kosmosie
Źródło: Polskie Radio/IAR/kz