Sprawa Ziobry przed sądem. "Liczy się tempo i pomysłowość"
Sąd ma zdecydować w sprawie aresztu Zbigniewa Ziobry. To już trzeci termin rozprawy. Obrońcy polityka PiS mają wątpliwości, co do sędzi prowadzącej sprawę. - Trudno powiedzieć, czy to jest kwestia walki o sprawiedliwość, czy przedstawienie polityczne - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Mateusz Zieliński, politolog.
2026-02-05, 11:09
Najważniejsze informacje:
- Posiedzenie sądu ws. aresztu Zbigniewa Ziobry zaplanowano na 5 lutego
- Obrona polityka chciała wykluczenia Agnieszki Prokopowicz, która przewodniczy składowi orzekającemu
- Liczy się tempo i pomysłowość – jak w ping-pongu - powiedział dr Mateusz Zieliński
5 lutego rozpoczęło się posiedzenie sądu ws. wniosku Prokuratury Krajowej o tymczasowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Polityk obecnie przebywa na Węgrzech, gdzie razem z małżonką otrzymali azyl polityczny. Według polityka ma on chronić go przed "represjami politycznymi" i prześladowaniem przez obecny rząd w Warszawie.
Dwa poprzednie posiedzenia były odraczane z powodu wniosków składanych przez obrońców Ziobry. Najpierw z powodu braku dołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych, a następnie po złożeniu wniosku o wyłączenie sędzi orzekającej w sprawie. Postępowanie ws. Ziobry skomentował dr Mateusz Zieliński, politolog. - Ze strony obrońców Zgniewa Ziobry mamy do czynienia z jawną obstrukcją procesową, chociaż trudno powiedzieć, czy będzie ona skuteczna. Widać, że prokuratura bardzo mocno nastawia się na zamknięcie tej sprawy i to chyba kwestia czasu aż dojdzie do dalszego postępowania procesowego - powiedział.
Obrona Zbigniewa Ziobry chciała wykluczenia Agnieszki Prokopowicz, która przewodniczy składowi orzekającemu ws. wniosku o areszt. Sędzia należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia". Zieliński przyznał, że to stawia polski wymiar sprawiedliwości w dobrym świetle.
- Sam fakt, że mamy do czynienia z taką możliwością ze strony obrony, podkreśla jakość naszego sądownictwa. Jako społeczeństwo powinniśmy się czuć z tym dobrze i bezpiecznie. Natomiast w dłuższej perspektywie trudno powiedzieć, czy to jest kwestia walki o sprawiedliwość, czy przedstawienie polityczne. W przypadku drugiej opcji jest to niepokojące czy gorszące dla społeczeństwa - komentował w Polskim Radiu 24.
Posłuchaj
Posłuchaj
"Może się wiele zmienić"
Dr Mateusz Zieliński ocenił składanie wniosków przez obronę Zbigniewa Ziobry jako polityczną zagrywkę. - Liczy się tempo i pomysłowość - jak w ping-pongu. Dla niektórych widzów może być to niezrozumiałe lub gorszące i słusznie. Ale w polityce liczy się dynamika, umiejętność zwalniania i przyśpieszania. Może to niewiele wnosi, ale w jakimś stopniu wpływa na to, jak akcja się rozgrywa i jak jest odbierana przez widzów - stwierdził.
W kontekście azylu Zbigniewa Ziobry pojawił się temat wyborów na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia. Obecnie z sondaży wynika, że duże szanse na wygraną na partia opozycyjna kierowana przez Pétera Magyara Tisza. Oznaczałoby to odsunięcie od władzy Viktora Orbana.
- Wygrana Tiszy mogłaby dużo zmienić - powiedział politolog. - Biorąc pod uwagę wypowiedzi ewentualnych wygranych, są duże szanse na to, że politycy i osoby związane z PiS wrócą do Polski. To oznaczałoby gwałtowną zmianę w sytuacji na przykład Zbigniewa Ziobry - mówił w Polskim Radiu 24. Ocenił, że będziemy mieć do czynienia z "targami politycznymi". - Trudno ocenić jaki będzie koniec tej "wycieczki węgierskiej", ale wydaje się, że może się wiele zmienić - stwierdził.
- Sąd odrzucił wnioski obrońców Zbigniewa Ziobry
- Relacje koalicji z Nawrockim. Biejat: prezydent wybiera bardzo często przemoc
- Ukryte zdjęcia Nawrockiego. Media: tego nie chce pokazać KPRP
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk