PiS domaga się wyjaśnień od Czarzastego. "Dziwaczna sytuacja"
Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o zwołanie posiedzenia Sejmu w trybie tajnym, które miałoby dotyczyć "wschodnich kontaktów" marszałka Sejmu. - Poseł Czarzasty nie chciał poddać się ankiecie, w związku z czym istniało mniemanie, że coś ukrywa i nie chce ujawniać pewnych rzeczy, które później służby miałyby weryfikować - mówił w Polskim Radiu 24 dr Andrzej Annusz.
2026-02-09, 21:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W poniedziałek przedstawiciele PiS-u poinformowali o złożeniu wniosku dot. zwołania niejawnego posiedzenia Sejmu
- Posłowie chcieli, aby tematem posiedzenia były "wschodnie kontakty" marszałka Sejmu, o których wcześniej wspominał Karol Nawrocki oraz jego środowisko
- Jak zaznaczył ekspert, ze względu na niewypełnienie przez Czarzastego ankiety bezpieczeństwa, są osoby, które podejrzewają, że chce on coś ukryć
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości domagają się między innymi wyjaśnienia, dlaczego marszałek Sejmu w przeszłości nie występował z wnioskiem o dostęp do informacji ściśle tajnych, mimo że był członkiem sejmowej Komisji ds. Służb. - Podczas wielu posiedzeń trzeba mieć dostęp do materiałów ściśle tajnych, a jeśli chce się mieć do nich dostęp, trzeba przejść bardzo szczegółową ankietę bezpieczeństwa. Wtedy poseł, jeszcze nie marszałek Czarzasty, z tego zrezygnował. (…) To dziwacznie wyglądało, że gdy podczas komisji wchodziły tematy ściśle tajne, poseł Czarzasty wychodził. To na pewno zwraca uwagę - ocenił gość Polskiego Radia.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że "podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu, posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności, a służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy". - Oświadczenie rzecznika Dobrzyńskiego jest oczywiście prawdziwe, natomiast nie pokazuje złożoności całej tej sprawy - wskazał ekspert.
Posłuchaj
"PiS korzysta na tej dziwacznej sytuacji"
Politolog podkreślił, że funkcja, jaką pełni teraz Włodzimierz Czarzasty, zwalnia go z konieczności wypełnienia ankiety bezpieczeństwa, więc może istnieć domniemanie, że kiedy był on posłem, z jakiegoś powodu, nie chciał jej wypełnić. Gość audycji dodał, że polityk został marszałkiem "na podstawie zrozumiałej umowy politycznej, która nie jest sprzeczna z zasadami demokracji" - W tym momencie z automatu dostał dostęp do materiałów ściśle tajnych - tłumaczył.
Dr Annusz stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość będzie pokazywać to, że Czarzasty nie chciał poddać się dokładnemu sprawdzeniu przez służby w przeszłości. - Myślę, że to wszystko wpisuje się też w swoisty kontekst historyczny. Przypomina się, że Włodzimierz Czarzasty sam o sobie kiedyś powiedział, że jest "starym komuchem". W czasach PRL-u PZPR było partią skrajnie antyamerykańską, a to w sposób historyczny odpowiada polemice z ambasadorem Stanów Zjednoczonych - podsumował.
- "Grillowanie wysokiego polityka"? Bosak krytycznie o RBN
- Ambasador USA reaguje po głośnym wpisie o Czarzastym. "25 razy to samo pytanie"
- Przed posiedzeniem RBN. Biejat: Czarzasty jest niewygodnym przeciwnikiem
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Dominika Główka