ENA dla Ziobry. "Wszyscy czekają na wyniki wyborów na Węgrzech"
Zbigniew Ziobro jest poszukiwany listem gończym, a jego dalsze losy mogą zależeć od sytuacji politycznej w Budapeszcie. - Wszyscy czekają na wyniki wyborów na Węgrzech, bo one mogą rozstrzygnąć o tym, co będzie dalej z byłym ministrem sprawiedliwości - ocenił prof. Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
2026-02-10, 21:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zbigniew Ziobro jest poszukiwany listem gończym
- Polski wymiar sprawiedliwości chce, żeby były minister odpowiedział za nieprawidłowości związane z Funduszem Sprawiedliwości
- Polityk przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny
Prokuratura Krajowa wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Jak poinformował prok. Przemysław Nowak, śledczy uznali ten środek za "konieczny i proporcjonalny", wskazując, że tylko ENA pozwoli na przeprowadzenie z podejrzanym czynności procesowych, w tym ogłoszenie mu zarzutów. W uzasadnieniu wniosku podano, że Ziobrze zarzuca się łącznie 26 przestępstw.
Według prokuratury były szef MS miał w czasie pełnienia funkcji kierować zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywać stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Chodzi m.in. o polecanie podwładnym działań sprzecznych z prawem w celu zapewnienia wybranym podmiotom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, ingerowanie w procedury konkursowe oraz przyznawanie środków podmiotom nieuprawnionym. Śledczy zarzucają mu również bezprawne przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup systemu Pegasus dla CBA oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.
Posłuchaj
Ziobro na Węgrzech. "To nie służy PiS"
Prof. Szymon Ossowski podkreślił, że według badań większość Polaków ucieczkę Zbigniewa Ziobry na Węgry ocenia negatywnie. - Podobnie na to patrzy także część polityków, również z prawej strony sceny politycznej - stwierdził politolog. Jak zaznaczył, wyjazd byłego ministra sprawiedliwości z Polski "nie służy Prawu i Sprawiedliwości". W tym kontekście przypomniał także sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy - choć mieli kłopoty z wymiarem sprawiedliwości - to zostali w Polsce. - Byli na miejscu i PiS mogło argumentować, że są niesprawiedliwie traktowani przez obecne władze, przez system - powiedział ekspert.
W jego opinii w przypadku Zbigniewa Ziobry jego ucieczka jest odbierana raczej na zasadzie "kto ucieka, ten ma coś za uszami". - To nie jest najlepsza sytuacja dla środowiska PiS-u. Natomiast dopóki Ziobro będzie na Węgrzech, a rządzić będzie tam Fidesz i premier Orban, to polski wymiar sprawiedliwości będzie miał związane ręce. Dlatego wszyscy czekają na wyniki wyborów na Węgrzech, bo one mogą rozstrzygnąć o tym, co będzie dalej z byłym ministrem sprawiedliwości - podkreślił prof. Szymon Ossowski. Jego zdaniem "gdyby Ziobro się stawił w Polsce i walczył, to byłoby dla PiS-u dobre".
Obrońcy byłego ministra informowali, że został objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Zapowiadali też dalsze kroki prawne, w tym zażalenia na decyzje sądu w sprawie aresztu. Sam były minister deklaruje, że nie wróci do kraju do czasu - jak twierdzi - przywrócenia w Polsce "rzeczywistych gwarancji praworządności", mówiąc o "bezprawiu" i "postępującej dyktaturze".
- Wniosek o ENA dla Zbigniewa Ziobry. Jest komunikat prokuratury
- Ziobro i Romanowski ukarani. Jest decyzja sejmowej komisji
- Areszt dla Ziobry niewykonalny? Obrona blokuje decyzję sądu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Robert Bartosewicz