Program SAFE przyjęty. Prawica przeciwko, jest komentarz premiera
Sejm przyjął ustawę o programie SAFE. Poparło ją 236 posłów, przeciw było 199 - przede wszystkim członkowie PiS i Konfederacji. Zostało to ostro skrytykowane przez członków rządu, w tym premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że jest to głosowanie "przeciw bezpieczeństwu Polski".
2026-02-13, 10:08
Gorąco w Sejmie. Przyjęto program SAFE
Zgodnie z przyjętą w piątek ustawą Polska wdroży unijny program obrony SAFE. Nowe prawo umożliwi utworzenie nowego funduszu, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Za jego pośrednictwem będą wydawane środki z tego programu, a w przypadku Polski chodzi o nawet 44 miliardy euro.
Koalicja rządząca zagłosowała za przyjęciem programu. Przeciwko byli posłowie PiS i Konfederacji. Jeszcze przed głosowaniem głos zabrał minister finansów Andrzej Domański, który zapewnił, że na etapie senackim zostanie złożona poprawka. Ma ona "bardzo wyraźnie pokazać", że spłata programu nie będzie pochodzić z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, z którego obecnie finansuje się kontrakty zbrojeniowe.
Szef resortu finansów przekonywał, że przyjęcie programu pozwoli Polsce zaoszczędzić od 36 do 60 miliardów zł. - Każdy, kto głosuje przeciwko programowi SAFE, jest albo głupcem, albo zdrajcą interesów Polski - powiedział. Nie przekonało to jednak posłów prawicy, którzy zagłosowali za odrzuceniem programu.
Tusk po głosowaniu: to są wrogowie polskiej niepodległości
Ich decyzję w ostrych słowach skomentował szef rządu Donald Tusk. "Maski opadły. PiS i Konfederacja zagłosowały przeciwko programowi SAFE, czyli przeciw bezpieczeństwu Polski, przeciw nowoczesnej armii, przeciw polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. To już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości" - napisał na platformie X.
Program SAFE napędzi zbrojenia?
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz jeszcze w czwartek podkreślał, że decyzja dotycząca programu SAFE jest "jednym z najważniejszych głosowań w historii modernizacji sił zbrojnych". Jego zdaniem przyjęcie ustawy pozwoli na radykalnie przyspieszenie polskich zbrojeń. Zresztą zwracał przy tym uwagę na przejrzyste finansowanie i wdrożone mechanizmy antykorupcyjne.
Ustawa przygotowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej musi wejść w życie do marca, aby Polska mogła z niej skorzystać. Wówczas zaplanowane jest zawarcie umowy pożyczkowej z Komisją Europejską na środki z programu. W ramach SAFE Polska utworzy Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pomocą którego będzie wydatkować środki z programu.
Dlaczego prawica była przeciwna?
Posłowie prawicy przed głosowaniem podnosili argumenty przeciwko przyjęciu programu SAFE. Odnosił się do niego m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w czwartkowym wpisie na platformie X stwierdził, że "pożyczki z SAFE nie są dodatkowymi środkami na obronność".
"Mają zastąpić część już istniejących funduszy. Wejście w ten program w takim kształcie to wieloletnie finansowe uzależnienie się od katalogu produktów, który został wskazany przez Komisję Europejską. To tak naprawdę uniemożliwienie prawidłowego rozwoju Sił Zbrojnych RP" - napisał.
"Główne zarzuty? Zasada warunkowości, czyli de facto szantaż polityczny, który daje UE prawo do wstrzymania wypłat w dowolnym momencie. Brak ustawowych gwarancji, że pieniądze trafią do polskiego przemysłu zbrojeniowego" - tłumaczył.
- Konflikt o SAFE. Szczepański: po tygodniu będziemy mieć braki amunicyjne
- Program SAFE. Müller: nasze zastrzeżenia nie pozwalają nam poprzeć projektu
- Kaczyński uderza w rząd i SAFE. "Szantaż polityczny"
Źródło: Polskie Radio/PAP/egz