Średnia pensja to 9002,47 zł brutto. GUS podał zawody, w których zarabia się lepiej
Przeciętne wynagrodzenie wyniosło w styczniu 2026 9002,47 zł brutto, co oznacza dość wyraźny spadek w stosunku do grudnia, gdy wynosiło 9583,31 zł brutto. GUS podał zawody, w których zarabia się nawet lepiej: średnia potrafi dobić do 15 000 zł brutto.
2026-02-19, 10:52
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Choć w ujęciu miesięcznym odnotowano spadek płac o ponad 6%, to rok do roku średnie zarobki w Polsce wzrosły o 6,1%, przebijając barierę 9 tysięcy złotych.
- Największe pieniądze płyną do specjalistów z branży informacyjnej i komunikacyjnej, gdzie średnia pensja zbliża się do 15 tys. zł brutto, podczas gdy pracownicy gastronomii i zakwaterowania otrzymują ponad połowę mniej.
- Niepokojące sygnały płyną z danych o zatrudnieniu, które w sektorze przedsiębiorstw skurczyło się w ciągu roku o 0,8%, osiągając poziom 6400,5 tys. etatów.
Przeciętne wynagrodzenie w Polsce. Sezonowa korekta i hamowanie dynamiki
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego za styczeń 2026 roku przynoszą spodziewane ochłodzenie po gorącym, grudniowym finiszu roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw ukształtowało się na poziomie 9002,47 zł brutto. W porównaniu z rekordowym grudniem 2025 roku, kiedy to średnia płaca poszybowała do 9583,31 zł, mamy do czynienia z wyraźnym spadkiem o 6,1%.
Tąpnięcie to jest jednak zjawiskiem typowym dla cyklu kalendarzowego. Grudniowe paski płacowe są tradycyjnie pompowane przez wypłaty premii świątecznych, rocznych nagród czy dodatków branżowych (np. w górnictwie), które znikają w styczniu, sprowadzając statystyki do "bazy". Znacznie ważniejszym wskaźnikiem kondycji rynku jest dynamika roczna. W styczniu 2026 roku wynagrodzenia były wyższe o 6,1% w porównaniu do stycznia roku ubiegłego, kiedy wynosiły 8482,47 zł.
Analizując szerszy kontekst historyczny, widać jednak wyraźne hamowanie presji płacowej. Jeszcze w styczniu 2025 roku roczny wzrost wynagrodzeń (względem stycznia 2024) wynosił ponad 9%, a rok wcześniej dynamika była dwucyfrowa. Obecny wynik na poziomie 6,1% sugeruje, że rynek pracy wchodzi w fazę stabilizacji, a era gwałtownych podwyżek może powoli dobiegać końca.
Mapa Płac 2026
Średnie wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw (Dane GUS).
Mapa płacowych nierówności. Gdzie szukać pieniędzy?
Dane GUS bezlitośnie obnażają rozwarstwienie zarobków w zależności od branży. Na absolutnym szczycie piramidy finansowej znajdują się pracownicy sektora Informacja i komunikacja, gdzie przeciętne wynagrodzenie w styczniu 2026 r. wyniosło imponujące 14 784,02 zł brutto. To sektor, który tradycyjnie opiera się trendom spadkowym, notując wzrosty rok do roku o ponad 7%.
Drugim bastionem bogactwa jest Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz i parę wodną, gdzie średnia pensja to 13 379,61 zł brutto. Podium zamyka Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna z wynikiem 12 229,73 zł brutto. Wciąż dobrze, choć poniżej liderów, opłacane jest Górnictwo i wydobywanie, gdzie zarabia się średnio 11 497,18 zł.
Na drugim końcu skali znajdują się sektory usługowe, często kojarzone z wysoką rotacją pracowników i niższym progiem wejścia. Najniższe uposażenia odnotowano w sekcji Zakwaterowanie i gastronomia, gdzie przeciętna płaca wyniosła zaledwie 6751,67 zł brutto. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w kategorii Pozostała działalność usługowa (6797,21 zł) oraz w Administrowaniu i działalności wspierającej (7237,01 zł). Różnica między najlepiej a najgorzej opłacaną branżą wynosi więc ponad 8000 zł miesięcznie.
Rynek pracy się kurczy
Oprócz danych o zarobkach, GUS opublikował również niepokojące statystyki dotyczące zatrudnienia. W styczniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6400,5 tys. etatów. Oznacza to spadek o 0,2% w porównaniu do grudnia 2025 roku i o 0,8% w ujęciu rocznym.
Trend spadkowy jest widoczny od dłuższego czasu. Jeszcze na początku 2024 roku zatrudnienie przekraczało poziom 6,5 mln etatów. Sukcesywne spadki w kolejnych miesiącach 2025 roku doprowadziły do obecnego stanu, co może sygnalizować, że firmy w obliczu rosnących kosztów pracy (mimo wolniejszej dynamiki wzrostu płac) ostrożniej podchodzą do rekrutacji lub redukują liczbę etatów, szukając optymalizacji kosztowej.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: GUS/Michał Tomaszkiewicz