Trump kreśli scenariusz wojny. "Reżim w Iranie nie jest skłonny do kapitulowania"
Konflikt między Iranem a USA wchodzi w kolejną fazę. Po serii wzajemnych ataków i rosnących napięciach w regionie prezydent Donald Trump zapowiedział, że działania zbrojne mogą potrwać jeszcze około czterech tygodni. - Na tyle pozwalają możliwości, czyli relokacja amerykańskiego sprzętu wojskowego - mówił w Polskim Radiu 24 dr Michał Lipa.
2026-03-02, 17:28
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone i Izrael w sobotę rozpoczęły ataki na Iran
- Donald Trump przekazał, że wojna prawdopodobnie potrwa cztery tygodnie
- Można się spodziewać, że walka o przetrwanie będzie trwała dopóty, dopóki będą istniały możliwości kontratakowania po stronie irańskiej
Atak na Iran. "Obie strony postawiły na maksymalizację"
Konflikt militarny między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem wybuchł w sobotę. Kraje te prowadzą operacje wymierzone w irańską infrastrukturę wojskową i rakietową, powołując się na zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu. W odpowiedzi Iran atakuje amerykańskie bazy rakietami i dronami. Napięcia obejmują również rejon Zatoki Perskiej, kluczowy dla światowych dostaw ropy naftowej. Choć formalnie nie ogłoszono wojny, sytuacja przyjmuje charakter poważnego konfliktu zbrojnego o znaczeniu regionalnym i globalnym.
Sytuację skomentował dr Michał Lipa z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przekazał, że "obie strony postawiły na maksymalizację". Odniósł się też do uzbrojenia Iranu - kraj w przeciwieństwie do USA nie stawia na nowoczesne technologie. Dr Lipa stwierdził, że jest to sposób, który "Iran przetestował wcześniej".
"Zaatakowany kraj dopiero później zamierza użyć lepszego sprzętu"
- Jedynie gdzie może w ogóle liczyć na możliwości działania, to są możliwości ataku powietrznego. Przede wszystkim te prymitywne środki jak drony, które wypuszczane są w masowych ilościach. Między innymi po to, żeby przykuwać uwagę obrony powietrznej poszczególnych krajów. Nie tylko Izraela, ale krajów Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się bazy wojskowe USA - mówił gość Polskiego Radia 24.
Dodał, że jego zdaniem zaatakowany kraj dopiero później zamierza użyć lepszego sprzętu. - Ataki, z którymi mieliśmy do czynienia są sprawdzoną taktyką Iranu. Wiemy, że te systemy obrony powietrznej są w stanie wiele przechwycić, ale nie są w stanie przechwytywać wszystkiego. Lepszej jakości rakiety będą spadały - mówił w Polskim Radiu 24.
Posłuchaj
Donald Trump twierdzi, że wojna potrwa cztery tygodnie
Prowadzący nawiązał do wypowiedzi Donalda Trumpa, który stwierdził, że wojna z Iranem potrwa do czterech tygodni. Zdaniem dr Lipy jest to "realistyczna opcja". - Prawdopodobnie wynika ona z tego, że na tyle pozwalają możliwości, czyli relokacja amerykańskiego sprzętu wojskowego - mówił. - Pewne jest jedno. To że Trump będzie dążył do tego, by za pomocą maksymalnej siły zmasowanych ataków razem z Izraelem jak najszybciej zmusić reżim oraz jego pozostałości do kapitulacji - przekonywał dr Lipa.
Gość Polskiego Radia podkreślił, że "reżim w Iranie nie jest skłonny do kapitulowania". - Można się spodziewać, że walka o przetrwanie będzie trwała dopóty, dopóki będą istniały możliwości kontratakowania po stronie irańskiej. Czas trwania czterech tygodni jest możliwy, ale równie dobrze może się skończyć wcześniej, jeśli się okaże, że Iran nie ma czym atakować, czy operacja wojskowa będzie dla Iranu całkowicie niszcząca - podsumował.
- Koniec reżimu ajatollahów? Ćwiek-Karpowicz: mało kto wierzy, że to możliwe
- Polacy uwięzieni na Bliskim Wschodzie. "Nie dostaniemy odszkodowań"
- Uderzenie w reżim Iranu, nie żyje Chamenei. "Mimo wstrząsów, jest stabilnie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk